tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Europa Wschodnia tylko w "poczekalni" do Unii. "FT": Zachód boi się Rosji

Europa Wschodnia tylko w "poczekalni" do Unii. "FT": Zachód boi się Rosji
Foto: Scoundrelgeo/Wikipedia.org (CC SA 4.0) | Video: tvn24 Polska jest jednym z nawiększych adwokatów zbliżenia Gruzji z Unią

Unia Europejska nie odpowiada na aspiracje państw Partnerstwa Wschodniego, dla których obietnica członkostwa nadal pozostaje poza zasięgiem - pisze "Financial Times" w środę, przed piątkowym szczytem Partnerstwa w Brukseli.

"Unia Europejska musi potwierdzić swoje zaangażowanie na rzecz tego regionu" - podkreśla cytowana przez "FT" ekspertka Amanda Paul z think tanku European Policy Centre.

Pół na pół

Jak oceniła, Partnerstwo Wschodnie wzmocniło bezpieczeństwo i stabilność UE, jednak "z biegiem czasu jest coraz trudniej spełniać oczekiwania niektórych krajów PW".

Na szczycie Partnerstwa w piątek trzeba też znaleźć równowagę między państwami Unii, które chcą, by PW stało się ambitniejszym projektem, a starszymi członkami UE na Zachodzie, którzy obawiają się dawania gwarancji rozszerzenia Wspólnoty w przyszłości i prowokowania Moskwy.

"Partnerstwo Wschodnie powstało w celu przyciągnięcia Ukrainy, Mołdawii, Gruzji, Azerbejdżanu, Białorusi i Armenii do unijnej orbity. Pierwsze trzy kraje podpisały (z UE) umowy handlowe i stowarzyszeniowe (...), które dały im dostęp do wspólnego rynku, bezwizowych podróży i innych korzyści. Jednak pozostałe trzy kraje odmówiły podpisania takich umów, aby pozostać bliżej Rosji" - przypomina brytyjski dziennik.

Nie będzie gwarancji?

Prozachodni rząd Ukrainy chce, by w końcowej deklaracji ze szczytu znalazło się zapewnienie, iż Ukraina zostanie przyjęta do UE, gdy spełni konieczne warunki. Jednak w projekcie deklaracji, do którego dotarł "FT", znalazło się tylko zapewnienie, że "uczestnicy szczytu uznają europejskie aspiracje i europejski wybór krajów partnerskich".

"Spór z Ukrainą pokazuje brak jasności co do tego, czy unijne umowy o partnerstwie z krajami spoza Unii dają im miejsce w poczekalni przed uzyskaniem członkostwa, czy też zamykają je w przedsionku, z którego nigdy nie wyjdą" - podkreśla "FT".

Gazeta zwraca uwagę, że UE odnotowała bardzo niewielkie postępy w relacjach z Azerbejdżanem, Armenią i Białorusią. W autorytarnym Azerbejdżanie pogarsza się przestrzeganie praw człowieka, a Armenia i Białoruś zdecydowały się przyłączyć do Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej pod wodzą Moskwy - zauważa. Ponadto białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka wbrew nadziejom UE nie zjawi się na piątkowym szczycie i wyśle tam szefa dyplomacji Uładzimira Makieja. Zdaniem ekspertów może to być część wieloletniej strategii Mińska, polegającej na lawirowaniu między Rosją i Zachodem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
awa953

Tak jak z Turcją zbyt duże różnice kulturowe, społeczne, gospodarcze zachodu ze wschodem.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje