tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Financial Times": Na Bałkanach powstaje próżnia

"Financial Times": Na Bałkanach powstaje próżnia
Foto: MaPixel (CC0) | Video: Reuters Ostatnie spotkanie państw Bałkanów Zachodnich z przedstawicielami Unii odbyło się w Londynie (na zdjęciu Czarnogóra)

Kraje Bałkanów Zachodnich powoli tracą wiarę w to, że drzwi do UE kiedyś się przed nimi otworzą, a to powoduje w regionie naznaczonym podziałami prawdziwe zagrożenia i próżnię, którą chcą wypełnić Rosja i Chiny - ocenia w czwartek "Financial Times".

Na niedawnym szczycie w sprawie członkostwa w UE krajów Bałkanów Zachodnich - Serbii, Czarnogóry, Macedonii, Bośni i Hercegowiny, Kosowa i Albanii - "padło wiele ciepłych słów i zacnych inicjatyw", ale spotkanie nie przybliżyło perspektywy ich akcesji do Wspólnoty. Ponadto odbyło się krótko po szczycie UE, na którym odsunięto w czasie początek rozmów akcesyjnych z Macedonią i Albanią i to mimo przełomowego porozumienia między Macedonią i Grecją w sprawie nazwy tej pierwszej - zaznacza brytyjski dziennik w komentarzu redakcyjnym.

Mniejsza motywacja do wielkich reform

"FT" przyznaje, że niewielki entuzjazm niektórych krajów UE dla kolejnego rozszerzenia jest zrozumiały. Gazeta przytacza tu stanowisko prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który apelował, by Wspólnota najpierw rozwiązała swoje problemy wewnętrzne. Jak dodaje "FT", kraje Europy Zachodniej są niezadowolone z wolnych postępów w zwalczaniu przez państwa bałkańskie korupcji i przestępczości zorganizowanej, a dodatkowe obawy budzi "demokratyczny regres w Polsce i na Węgrzech" oraz "demontaż praworządności w Rumunii".

Dziennik przestrzega jednak, że niektóre z tych obaw ostatecznie mogą się stać samospełniającą się przepowiednią. "Im odleglejsza będzie perspektywa członkostwa, tym mniejsza będzie motywacja do trudnych reform. Tymczasem Chiny wykorzystują swe wpływy gospodarcze, by zabiegać o byłe kraje komunistyczne w Europie" - wskazuje "FT" i jako przykład podaje niedawny szczyt krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Państwa Środka. Według gazety Rosja, mimo łączących ją z Bałkanami więzów kulturowych i religijnych, "polega raczej na sianiu niezgody" w regionie.

"FT" uważa, że UE mogłaby robić więcej, by zwiększyć swoje wpływy na Bałkanach Zachodnich. "Po pierwsze, musi dać im poczucie odczuwalnego postępu - nawet Serbia i Czarnogóra, które już rozpoczęły rozmowy akcesyjne, najprawdopodobniej nie przystąpią do UE przed 2025 rokiem. Unia mogłaby też otworzyć rozmowy akcesyjne z innymi krajami (regionu), równolegle rozwiązując swoje wewnętrzne problemy, i wykorzystać sam fakt prowadzenia negocjacji do wywierania nacisków w sprawie reform" - czytamy w komentarzu.

Ponadto "FT" wskazuje, że UE powinna zwiększyć zarówno zachęty, jak i możliwe kary. "Należałoby zwiększyć wsparcie finansowe i techniczne dla krajów robiących solidne postępy. UE powinna być bardziej gotowa krytykować i karać odchodzenie przez bałkańskich przywódców od demokracji, i w ten sposób przekonywać tamtejsze narody, że stoi po ich stronie. W przeciwnym razie utracona zostanie historyczna możliwość ustabilizowania Bałkanów, co może mieć tragiczne konsekwencje" - konkluduje "Financial Times".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
xymeon_x

Unia nie jest w stanie zdyscyplinować państw które wchodzą w skład UE by nie łamały demokracji to jak mają to zrobić w stosunku do krajów poza UE?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje