tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mówił o "specjalnym miejsce w piekle" dla Trudeau. Teraz przeprasza

Mówił o "specjalnym miejsce w piekle" dla Trudeau. Teraz przeprasza
Foto: Wikipedia Justin Trudeau poinformował, że Kanada nie wycofuje się z zamiaru wprowadzenia ceł odwetowych

Doradca Donalda Trumpa ds. handlu Peter Navarro, który w niedzielę skrytykował premiera Kanady Justina Trudeau i powiedział, że jest dla niego "specjalne miejsce w piekle", przeprosił we wtorek za to, że "użył niewłaściwego języka" - podaje "Wall Street Journal".

- Moim zadaniem było wysłanie znaczącego sygnału w sprawie siły (USA) (...). Problem polega na tym, że użyłem niewłaściwego języka - powiedział Navarro podczas konferencji zorganizowanej przez "WSJ". Poinformował o tym na Twitterze szef waszyngtońskiego biura dziennika Gerald Seib.

Źródło: White House Peter Navarro (P.) jest doradcą prezydenta USA do spraw handlu

"W piekle jest specjalne miejsce"

Navarro oznajmił w niedzielę w programie telewizji Fox News, nawiązując do konferencji prasowej Trudeau: - W piekle jest specjalne miejsce dla każdego przywódcy, który angażuje się w dyplomację w złej wierze z prezydentem Donaldem J. Trumpem, a potem próbuje zadać mu cios w plecy.

W podobnym tonie wypowiadał się ekonomiczny doradca Trumpa Larry Kudlow.

W sobotę Trudeau oświadczył podczas konferencji prasowej, że podkreślił w rozmowie z Trumpem, iż Kanada "nie przyjęła lekko nałożenia ceł przez USA (...)", a przesłanka bezpieczeństwa narodowego, na którą prezydent USA się powołał, ma w sobie coś "obraźliwego". Zapewnił, że Kanada podtrzymuje zamiar wprowadzenia ceł odwetowych od 1 lipca.

Trump jeszcze w sobotę zareagował na to na Twitterze: "Premier Kanady Justin Trudeau był potulny i łagodny podczas naszych spotkań w ramach G7, a gdy tylko wyjechałem, zaraz powiedział, że cła na stal i aluminium, które zostały nałożone przez USA, 'mają w sobie coś obraźliwego' i że nie wycofa się z ceł odwetowych".

Trump zaznaczył przy tym, że wydał polecenie delegacji amerykańskiej na szczyt w Charlevoix, aby pod żadnym pozorem nie poparła i nie podpisywała komunikatu końcowego uzgodnionego przez przywódców G7. Wcześniej prezydent zgodził się podpisać dokument końcowy szczytu G7.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje