tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS
przeprosiny strona glowna

"Nasz model demokratyczny traci na atrakcyjności"

"Nasz model demokratyczny traci na atrakcyjności"
Foto: goodfreephotos.com (CC0)/Anthony Delanoix Zdaniem Jeremy'ego Hunta Zachód musi zrobić więcej, by wygrać walkę o demokrację

Szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt zaapelował we wtorek w Waszyngtonie o wzmocnienie sojuszy między państwami o podobnych wartościach oraz reformy demokracji i organizacji międzynarodowych, aby ochronić powojenny ład w obliczu rosnącej siły Rosji i Chin.

Podczas wystąpienia w US Institute for Peace minister nakreślił cztery wyzwania dla powojennego porządku, które wymagają pilnej reakcji ze strony zachodnich liderów: powtarzające się przypadki naruszenia zasad ładu międzynarodowego, zmieniający się układ sił między Zachodem a Wschodem, krytyka pod adresem systemów demokratycznych i walka z islamskim terroryzmem.

"Nasz model demokratyczny traci na atrakcyjności"

- Po upadku muru berlińskiego wielu założyło, że dotarliśmy do "końca historii" - że zachodnie demokracje liberalne były w tak oczywisty sposób najlepszym sposobem organizacji społeczeństwa, że nikt nigdy nie zakwestionuje ich unikalnej kombinacji swobód gospodarczych i politycznych. Rzeczywiście: to, co nazywaliśmy zachodnimi wartościami, w pewnym sensie stało się uniwersalne i przyjęte przez obywateli w Afryce i Azji, a także Europie i Ameryce - ale teraz wiemy, że ten niczym niezmącony optymizm był przesadzony - przekonywał Hunt.

Jak wskazywał, w ostatnich latach "nasz model demokratyczny traci na atrakcyjności", a od 2006 roku ranking Freedom House notuje większe spadki wolności obywatelskiej i politycznej niż we wcześniejszych latach.

Szef MSZ zaznaczył, że jednym z kluczowych wyzwań jest m.in. regularne łamanie prawa międzynarodowego przez Rosję, w tym np. przy aneksji Krymu lub wcześniejszej agresji na Gruzję, a także naruszanie traktatów dotyczących używania broni chemicznej, np. przez Syrię i Iran.

Krytykując rosyjskie władze, Hunt ocenił, że "świat stał się mniej bezpiecznym miejscem" za rządów rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, i wezwał sojuszników do "wspólnego nazywania po imieniu i reagowania jednym głosem na wszystkie naruszenia, gdziekolwiek i kiedykolwiek do nich dojdzie", przypominając m.in. tegoroczną próbę zabójstwa byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala w angielskiej miejscowości Salisbury, o której przeprowadzenie brytyjski rząd oskarża Kreml.

"Pójść o krok dalej" w sprawie Rosji

Jednocześnie minister powiedział, że Wielka Brytania oczekuje od sojuszników "pójścia o krok dalej", i wezwał Unię Europejską "do zadbania o to, by sankcje nałożone na Rosję były (bardziej) kompleksowe", biorąc pod uwagę m.in. niedawne zaostrzenie restrykcji przez Stany Zjednoczone.

Jeremy Hunt wspomniał również o "nadszarpniętym poparciu dla systemów demokratycznych" w Wielkiej Brytanii i USA, wskazując na konsekwencje kryzysu finansowego z 2008 roku i spadku zaufania obywateli do procesu globalizacji, a także na rosnące problemy związane z rozpowszechnianiem fałszywych informacji i próbami ingerencji w procesy wyborcze ze strony państw trzecich.

Hunt ostrzegał także przed konsekwencjami zmian geopolitycznych, w tym rosnącej roli gospodarczej Chin, które dotychczas nie stawały jednoznacznie ze społecznością międzynarodową w obronie powojennego ładu opartego na wspólnie wypracowanych zasadach międzynarodowych.

- Władza wynika z pieniędzy. Jeśli chcemy odwzorowywać w świecie swoje wartości, potrzebujemy konkurencyjnych gospodarek - przekonywał brytyjski minister.

- Postęp, który osiągnęliśmy, nie powstał z przypadku, ale był efektem nadzwyczajnego wysiłku i trudnych wyborów, których dokonywaliśmy w krytycznych momentach. Jak mówiła (...) Eleanor (Roosevelt - red.), w pracy nad godnością i wolnością rasy ludzkiej "stanie w miejscu to wycofywanie się", więc podobnie jak w przypadku tych, którzy zrobili to przed nami, nadeszła pora, aby wykonać krok do przodu, z jasnością i poczuciem misji - przekonywał szef brytyjskiego MSZ.

51-letni Jeremy Hunt jest ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii od lipca br. Zastąpił na tym stanowisku byłego burmistrza Londynu Borisa Johnsona.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje