tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

50. rocznica śmierci JFK

Amerykanie pamiętają go jako ideał. Wielkość JFK to mit?

Amerykanie pamiętają go jako ideał. Wielkość JFK to mit?
Foto: White House Żaden prezydent wcześniej, ani żaden prezydent do dzisiaj nie wypadał tak dobrze na zdjęciach

Młody, przystojny, charyzmatyczny, wielki prezydent. John F. Kennedy do dzisiaj jest obiektem uwielbienia Amerykanów, którzy pamiętają głównie blaski jego krótkich rządów. Tragiczna śmierć spowodowała, iż w niepamięć odeszły słabości JFK.

Krótka, ponad dwuletnia prezydentura Kennedy’ego zakończyła się dramatycznie dokładnie 50 lat temu. Zginął 22 listopada 1963 roku od strzałów zamachowca na ulicach Dallas.

Dwoistość ocen

Śmierć prezydenta wywołała wielki szok i prawdopodobnie na zawsze utrwaliła jego w przytłaczającym stopniu pozytywny wizerunek w pamięci mieszkańców USA. Według sondażu Gallupa Amerykanie obecnie oceniają go najlepiej spośród wszystkich prezydentów od 1950 roku. 74 proc. pytanych określało go jako wybitnego, podczas gdy drugi na liście, Ronald Reagan, osiągnął wynik 61 procent.

Ocena prezydentury Kennedy’ego nieustannie od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Nieco ponad 80 procent Amerykanów aprobuje, opierając się na wspomnieniach i własnej wiedzy, działania prezydenta podczas jego rządów. Jeszcze za swojego życia JFK mógł się poszczycić średnim poparciem na poziomie 70 procent, co jest wynikiem rekordowym.

Historycy nie są już tak jednoznaczni w ocenach rządów Kennedy’ego. W 1988 roku na zlecenie periodyku "American Heritage" przeprowadzono wśród nich badanie, z którego wynikło, iż JFK jest "najbardziej przecenianą" postacią w historii USA. – Większość historyków uznaje go za prezydenta przeciętnego, lub wręcz słabszego niż przeciętny – uważa Robert Dallek, profesor historii specjalizujący się w nowożytnych prezydentach USA i autor znanej biografii JFK "An Unfinished Life".

 

Większość historyków uznaje go za prezydenta przeciętnego, lub wręcz słabszego niż przeciętny.

prof. Robert Dallek

- Nie udało mu się przeforsować żadnej ze swoich inicjatyw ustawodawczych. Był twórcą polityki wobec Kuby, która w długiej perspektywie okazała się klęską. Spoglądając na jego dorobek można go uznać za naprawdę mizerny – twierdzi historyk.

Blaski i cienie

Prezydentura JFK trwała dokładnie dwa lata i dziesięć miesięcy. Urząd objął w styczniu 1961 roku. W tym dość krótkim czasie wydarzyło się jednak kilka bardzo ważnych wydarzeń, zwłaszcza w polityce zagranicznej. Kennedy wykazał się podczas nich wielką charyzmą, ale nie zawsze umiejętnościami sprawnego przywódcy.

Źródło: White House Kennedy z Chruszczowem. Prezydent drugie starcie o Kubę wygrał. W długiej perspektywie wyspę stracił, popychając ją w objęcia ZSRR
Wydarzeniem, które zapisało JFK na trwałe w historii, był bez wątpienia Kryzys Kubański jesienią 1962 roku, kiedy świat stanął na krawędzi III Wojny Światowej. Amerykanom udało się przelicytować Rosjan i wygrać to starcie, co przyniosło Kennedy’emu wielkie uznanie. Zapomniano przy tym, iż w pewnym stopniu sam doprowadził świat na krawędź zagłady. Nieco ponad rok wcześniej wydał zgodę na bardzo ryzykowną próbę zbrojnego obalenia Fidela Castro, która w znacznej mierze przez jego niezdecydowanie zakończyła się dramatyczną porażką USA podczas inwazji w Zatoce Świń. Popchnęło to Kubę w objęcia ZSRR.

Amerykanie wspominają również ustanowienie przez Kennedy’ego dużej organizacji humanitarnej Korpusu Pokoju. Zapominają przy tym o niejasnej roli USA podczas jego prezydentury w zamachu na przywódcę Republiki Dominikany Rafeala Trujillo czy przewrocie w Gwatemali. To JFK rozpoczął proces zwiększania zbrojnego wsparcia dla Wietnamu Południowego. Za jego życia była to decyzja bez większego znaczenia, ale w kolejnych latach okazała się być brzemienna w skutki. To za prezydentury JFK CIA we współpracy z mafią kontynuowało szeroko zakrojony i czasem wręcz humorystycznie nieudolny program mający na celu zabicie Castro.

Mało sprawny polityk?

Na scenie krajowej Kennedy również miał co najmniej niejednoznaczne osiągnięcia. Główną obietnicą wyborczą JFK był szeroko zakrojony program reform zebrany pod ogólną nazwą "New Frontier". Zakładał on znaczne zwiększenie wydatków rządowych, rozbudowę publicznej oświaty, opieki medycznej i opieki socjalnej dla biednych. Kennedy forsował jednocześnie znaczące obniżki podatków, czym wprawiał w poważne zaniepokojenie wielu zwolenników Partii Demokratycznej. Doprowadziło to do tego, że budżet federalny po raz pierwszy od wojny zanotował deficyt w okresie wzrostu gospodarczego. Jednak jego prezydentura zapoczątkowała okres długotrwałego i stałego rozwoju gospodarki.

Sam Kennedy nie zdołał jednak wielu z swoich pomysłów wprowadzić w życie przed zamachem. Niemal połowy sztandarowych ustaw nie udało mu się przeforsować przez Kongres. Jego krytycy twierdzą, że wynikało to z braku obycia politycznego i nieumiejętnością konstruowania poparcia dla swoich pomysłów w skomplikowanej rzeczywistości na Kapitolu.

Znamienny jest przykład praw dotyczących znoszenia segregacji rasowej. Wobec oporu południowych stanów USA prezydent wygłosił swoje sławetne wystąpienie do narodu w czerwcu 1963 roku, w którym porywająco opowiedział się za równością rasową. Jednak to niezwykle charyzmatyczne przemówienie zostało przekute w prawo dopiero w 1964 (Civil Rights Act – ustawa faktycznie znosząca segregację rasową w USA) już za prezydentury następcy JFK, Lyndona Johnsona, który był osobą mało medialną, ale bardzo sprawnym politykiem. Zdołał on w zaledwie pół roku przeprowadzić ustawę przez Kongres, korzystając w znacznej mierze z wyjątkowego nastroju panującego po zamachu w Dallas.

Źródło: public domain Kennedy jako pierwszy tak chętnie występował w mediach, w tym w rozmowach na żywo. Tu podczas kampanii prezydenckiej w 1959 roku

Siła uroku osobistego

Źródło: White House Jedno z niewielu zdjęć JFK (w centrum tyłem do aparatu) i Marilyn Monroe
Nie można zaprzeczyć, iż Kennedy był wybitnym oratorem. Kilka jego przemówień, w tym to dotyczące praw obywatelskich, na trwale zapisało się w historii. W maju 1961 roku, kilka tygodni po locie w kosmos Jurija Gagarina, wygłosił przed Kongresem swoje sławetne wystąpienie na temat wyścigu kosmicznego, w którym zapowiedział lądowanie na Księżycu do końca dekady. Uznawano to wówczas za deklarację wręcz szaleńczo odważną, ale jak wspominają ówcześni pracownicy NASA, wystąpienie Kennedy’ego dodało im skrzydeł. Rok później uzupełnił swój pomysł słynnym sformułowaniem, iż USA zdecydowały się na tak ambitne zadanie, "nie dlatego, że jest to łatwe, ale wręcz przeciwnie, ponieważ jest to trudne".

Zapisał się w historii również swoim przemówieniem wygłoszonym latem 1963 roku w Berlinie. Porwał milionowy tłum Niemców mówiąc o słabości komunizmu i sile demokracji, powołując się na przykład Muru Berlińskiego, którego budowę rozpoczęto półtora roku wcześniej.

Jednocześnie te cechy, które czyniły z Kennedy'ego wybitnego mówcę, sprawiły, że był skandalistą. Młody, przystojny i charyzmatyczny polityk z bogatego rodu nie unikał kobiet. Oficjalnie pielęgnowano jego wizerunek jako wiernego męża i ojca rodziny, faktycznie słynął ze swoich podbojów. Najsłynniejszym jest związek z Marilyn Monroe, ale przez lata JFK wiązano z około dziesięcioma kobietami, od słynnych aktorek po sekretarki z Białego Domu i asystentkę swojej żony. Jego przeciwnicy polityczni niebezpodstawnie nazywali go "playboyem".

Źródło: White House Oficjalnie Kennedy był przykładnym mężem i ojcem. W tamtych czasach media traktowały głowę państwa z wyrozumiałością i nie publikowały kompromitujących informacji. Zmieniło się to dopiero w następnej dekadzie

Odkrywca potęgi mediów

Źródło: White House Państwo Kennedy bardzo dobrze wypadali na zdjęciach
Jak pokazuje czas, romanse nie zaszkodziły wizerunkowi prezydenta. Amerykanie pamiętają go głównie z oficjalnych zdjęć i przekazów, w których tkwi siła legendy Kennedy'ego. Był on pierwszym prezydentem, który otwarcie wyszedł do mediów, zwłaszcza do raczkującej wówczas telewizji. Za jego rządów drzwi Białego Domu zostały szeroko otwarte dla dziennikarzy, fotoreporterów i kamer.

Była to wielka odmiana po długich rządach zgrzebnego generała Dwighta Eisenhowera, który do końca życia zachował nieco purytański wojskowy styl. Z racji na swój wygląd i charyzmę Kennedy świetnie prezentował się na ekranie oraz na zdjęciach. Prezydentowi zarzuca się wręcz, że jako pierwszy w historii wykorzystał siłę mediów, aby zdobywać poparcie nie tyle kwestiami merytorycznymi, ale urokiem osobistym.

Jego wielkim atutem była też silna i piękna żona Jacqueline, która stała się ikoną mody i idolką Amerykanek. Nie przestała fascynować też po zabójstwie męża i skutecznie dbała o podtrzymywanie jego wizerunku, pomimo wielu domniemanych zdrad JFK. Dzięki małżeństwu ze słynnym greckim miliarderem Aristotelisem Onassisem przez kolejne dekady nadal pojawiała się w mediach i utrzymywała swój status ikony stylu.

Źródło: US Navy Historical Center Por. Kennedy (stoi po prawej) z załogą swojego kutra torpedowego PT-109 podczas wojny na Pacyfiku. Przeżył jego zatopienie i wykazał się odwagą podczas ratowania załogi. Wydarzenia uwieczniono w filmie "PT-109", który sławi prezydenta

Niebagatelną rolę w podtrzymaniu legendy Kennedy'ego odegrało też Hollywood. Bogate i tragicznie zakończone życie prezydenta stanowi idealne źródło scenariuszy. Największy wpływ na pamięć współczesnych Amerykanów, z których większość urodziła się po 1963 roku, ma niewątpliwie film Olviera Stone'a "JFK" z 1991 roku. Po jego obejrzeniu trudno nie czuć sympatii dla Kennedy'ego, który jest w nim przedstawiony jako człowiek z pewnymi ułomnościami, zmagający się z problemami zdrowotnymi, pomimo których jest politykiem z wielką wizją, której nie zdążył zrealizować.

Właśnie w ten sposób jest wspominany zamordowany prezydent. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje to, jak zostałby zapamiętany, gdyby mógł rządzić przez całą kadencję, albo i dwie, po czym odszedł na polityczną emeryturę.

Specjalny program poświęcony 50. rocznicy śmierci Johna F. Kennedy'ego w sobotę o godz. 20 na antenie TVN24

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

50. rocznica śmierci JFK

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
awa953

Kolejny bzdurny mit, który wówczas piękny dziś okazuje sie w rzeczywistości pokryty liszajami grzyba, rownież dziś wystarczy być fotogenicznym aby zyskać uwielbienie tłumu.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      herbapol

      Wybrakowany produkt demokracji.Wybrany głosami uwielbiających go kobiet (nie on pierwszy i nie ostatni),marionetka,jak sam powiesdział,w rękach ojca o przerosłych ambicjach i szemranej przeszłości.Cały ten klan,to jedno wielkie bagno moralne do którego pasowała jego małżonka o bardzo przereklamowanej urodzie i intelekcie.Zeznaniami przed rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Jar_bydg

          Z tej samej partii co Roosevelt,który sprzedał Polskę Stalinowi.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              lest77

              Demokracja to "pstry koń" - za mądry na ten czas i my mamy "wredność" u Siebie !!?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  damian_nowicki

                  Wiecie, 3 strzały, sztuczna mgła, teleskopowa brzoza!
                  Ludzie popadacie w paranoje!!! Zagłębiając się w historię fakty okażą się inne!!!!

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      damian_nowicki

                      Wiecie 3 strzały, sztuczna mgła, teleskopowa brzoza! Popadacie w paranoje, zagłębiając się w historię okaże się że fakty są inne niż podajecie!

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Jar_bydg

                          Tam szanują prezydenta.A kiedy my będziemy szanowali Jaruzelskiego????

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Aradan

                              To był głupi prezydent jak to demokrata, nieszczęściem dla USA było, że nie wygrał wtedy w wyborach Nixon.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    3
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                  Pozostałe informacje