tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zemke: pieniądze wydano, a zdolność bojowa wojska wyraźnie nie wzrosła

zobacz więcej wideo »
Zemke: pieniądze wydano, a zdolność bojowa wojska wyraźnie nie wzrosła
  • Zemke o przetargach w wojsku: nic nie mamyZemke o przetargach w wojsku: nic nie mamy
  • Zemke: Macierewicz ma być twarzą ustaleń komisji smoleńskiejZemke: Macierewicz ma być twarzą ustaleń komisji smoleńskiej
  • "Paskudne rozgrywki polityczne między ministrem a prezydentem""Paskudne rozgrywki polityczne między ministrem a prezydentem"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Janusz Zemke gościem "Faktów po Faktach"

Antoni Macierewicz powiedział, że zakończy w tym roku procedury przetargowe dotyczące obrony powietrznej kraju, śmigłowców szturmowych i okrętów podwodnych. Mamy coś? Nic nie mamy - powiedział Janusz Zemke, eurodeputowany SLD, w "Faktach po Faktach".

Janusz Zemke pytany był o perspektywy zmiany ministra obrony w nadchodzącej rekonstrukcji rządu, przy uwzględnieniu tego, że wiosną 2018 roku opublikowany ma zostać raport podkomisji smoleńskiej.

- Niestety, pan minister (Antoni Macierewicz) może na urzędzie swoim trwać do kwietnia, bo ktoś będzie musiał dać twarz ustaleniom tej komisji smoleńskiej - ocenił eurodeputowany SLD. - Na pewno PiS będzie chciał stwierdzić, że ta komisja nareszcie pokazała, jakie przyczyny katastrofy były, że ta komisja odniosła sukces, że pan minister po takim wielkim sukcesie może z podniesioną głową odejść - stwierdził.

Oglądaj
Zemke: Macierewicz ma być twarzą ustaleń komisji smoleńskiej
Wideo: tvn24 Zemke: Macierewicz ma być twarzą ustaleń komisji smoleńskiej

"Co wpłynęło do wojska?"

Jednak zdaniem Janusza Zemkego "z punktu widzenia wojska to będą zmarnowane kolejne miesiące sporów między ministrem a prezydentem". Nie przekonały go również zapewnienia Antoniego Macierewicza, że wydaje on więcej niż poprzednicy na modernizację armii.

- To są fajne zabiegi MON polegające na tym, że kierownictwo MON organizuje konferencje, pokazuje plansze, mówi, że wydało pieniądze. A chciałbym zadać proste pytanie: co za te pieniądze wpłynęło do wojska? - dociekał w TVN24.

Eurodeputowany przypomniał, co minister Macierewicz mówił na początku roku 2017. - Powiedział, że na pewno w tym roku zakończy trzy wielkie procedury przetargowe - stwierdził Zemke. - Pierwsza procedura miała dotyczyć obrony powietrznej kraju. Mamy coś? Nic nie mamy, mamy listy i negocjacje - ocenił. Dwie pozostałe przytoczone przez Janusza Zemkego procedury dotyczyć miały śmigłowców szturmowych i okrętów podwodnych.

- Rok się kończy, wydano pieniądze, a zdolność bojowa wojska - czyli to, co jest sensem istnienia i funkcjonowania wojska - nie wydaje mi się, żeby była wyraźnie większa. Mimo tego, że wydano na technikę około 10 miliardów złotych - powiedział.

Problemy MON jak w soczewce

Janusz Zemke odniósł się do informacji o domniemanych kłopotach ze znalezieniem wojskowego samolotu potrzebnego do zabezpieczenia wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kuwejcie. Na kłopoty te złożyć się miało m.in. zajęcie części wojskowych maszyn na potrzeby jednoczesnej podróży szefa MON do Afganistanu.

Oglądaj
"Paskudne rozgrywki polityczne między ministrem a prezydentem"
Wideo: tvn24 "Paskudne rozgrywki polityczne między ministrem a prezydentem"

- To, co się stało, pokazuje jak w soczewce problemy jakie ma dzisiaj MON - stwierdził. - Pierwszy problem dotyczy niestety techniki. Warto zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie to są kolejne problemy z samolotami - zauważył, wymieniając niedawną katastrofę myśliwca MiG-29, zapalenie się śmigłowca, wypadek na lotnisku w Radomiu.

Drugim problemem, który wskazał Janusz Zemke, było "traktowanie prezydenta". - Można prezydenta lubić albo nie, natomiast prezydent udał się do żołnierzy oficjalnie, a osoby towarzyszące mu z MON były nie najwyższej rangi, tak delikatnie powiem - ocenił.

- Uważam za zupełnie zdumiewającą rzecz, że nie było ani jednego członka ani kierownictwa MON, nie było szefa Sztabu Generalnego, dowódcy operacyjnego, który w tym czasie towarzyszył panu ministrowi w Afganistanie - zauważył.

- Inaczej mówiąc, minister Macierewicz chciał pokazać wojsku że prezydent to tam może sobie być, może do panów latać, ale to ja decyduję, co się będzie w wojsku działo i kto będzie prezydentowi towarzyszył - stwierdził Janusz Zemke. - To są takie paskudne rozgrywki polityczne między ministrem i prezydentem na terenie wojska, najgorsza rzecz jaka może się zdarzyć - dodał.

ZOBACZ CAŁY ODCINEK FAKTÓW PO FAKTACH

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje