tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wójt, co ścieki pompuje do Kampinosu

Wójt, co ścieki pompuje do Kampinosu
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Wójt wylewa ścieki do Kampinosu

Kampinoski Park Narodowy - oaza ciszy i łagodnej przyrody u wrót stolicy. Naprawdę? - Nie da się wytrzymać, smród jest straszliwy - mówią mieszkańcy. To wójt gminy Izabelin wypompowuje ścieki z kanalizacji w puszczańskie zarośla. Jak przekonuje, "samo się wylało i wypompowało".

Obszar lasu, do którego spłynęły ścieki, to chroniony teren Natura 2000 znajdujący się w Kampinoskim Parku Narodowym. Na razie wszystko skuł lód, ale mieszkańcy okolicznych terenów doświadczyli już, co znaczą fekalia tuż pod nosem.

- Nie da się wytrzymać, smród jest straszliwy. To zapach szamba! - opowiadają przed kamerą reportera "Prosto z Polski". Nie kryją też swojego oburzenia - To skandaliczny akt i próba zaoszczędzenia kosztem środowiska - dodają.

Wójt Witold Malarowski o sprawie rozmawia niechętnie. Przekonuje, że każda gmina postępuje tak samo. - Samo się wylało i popłynęło dalej - twierdzi. Podkreśla, że był ważny powód. - Przyszła odwilż, po czym padał całą noc deszcz i wszystko popłynęło siecią kanalizacyjną. Musiałem przeciwdziałać, żeby nie zalać posesji - dodaje.

Relacje świadków mówią jednak co innego: strażacy z gminy przez kilka dni podjeżdżali wozem strażackim i pompowali fekalia prosto do lasu.

Kto za to zapłaci?

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska już podjął interwencję. - Ze wstępnej oceny mogę powiedzieć, że taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca. Po zakończeniu kontroli poinformuję o wynikach i podjętych krokach - zaznacza zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska Michał Sosnkowski.

Równolegle z wojewódzkim inspektoratem ochrony środowiska postępowanie wszczęła również dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego. - To dla mnie zaskoczenie. Jest przecież prawo, które to reguluje - zauważa dyrektor Parku, Jerzy Misiak. Na pytanie, czy myśli o skierowaniu sprawy do prokuratury odpowiada: może.

Wójt obiecuje, że problem rozwiąże. - Takie sprawy się zdarzają - uważa. Mieszkańców to jednak nie przekonuje. - Kto poniesie koszty kary, odkażania i dalszych konsekwencji? - pytają.

jk/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje