tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tysiące ochotników, długa lista zadań. Z czym ma walczyć "armia Macierewicza"?

Tysiące ochotników, długa lista zadań. 
Z czym ma walczyć "armia Macierewicza"?
Foto: tvn24 | Video: Czarno na białym WOT to sztandarowy projekt Antoniego Macierewicza

Wojska Obrony Terytorialnej to zupełnie nowa formacja wojskowa i sztandarowy projekt Antoniego Macierewicza. Według koncepcji MON w jej skład ma wchodzić 35 tys. żołnierzy. Podlegać mają nie dowódcy generalnemu, a najprawdopodobniej bezpośrednio ministrowi obrony narodowej. Jak wyglądać ma nowa formacja i do jakich zadań ma być szkolona? Materiał "Czarno na białym".

Za powołanie do życia Wojsk Obrony Terytorialnej odpowiada płk Wiesław Kukuła, którego na stanowisko dowódcy wyznaczył we wrześniu Antoni Macierewicz. Ma to być przede wszystkim lekka piechota, wyposażona w nowoczesną broń: od lekkich karabinków po broń przeciwpancerną. Głównym zadaniem ma być gotowość do przeciwstawienia się konfliktom hybrydowym, jak ten, który miał miejsce w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę.

- Nie zdradzę żadnej tajemnicy, że jako wojskowi definiujemy go w pierwszej fazie jako walkę o serca i umysły ludzi - mówi o tym rodzaju konfliktu Kukuła. - (Chodzi o to - red.) aby doprowadzić do tak dalece idących wewnętrznych konfliktów, żeby społeczeństwo zaczęło walczyć ze sobą i doprowadziło do warunków dogodnych do wprowadzenia sił przeciwnika - wyjaśnia w rozmowie z reporterem "Czarno na białym".

Kukuła to dotychczasowy dowódca Jednostki Komandosów z Lublińca. Został odznaczony m.in. srebrnym medalem "za zasługi dla obronności kraju".

- Pytanie, jakie jest przygotowanie pułkownika Kukuły do kierowania rodzajem sił zbrojnych - zastanawia się płk Stanisław Kulczyński, wieloletni szkoleniowiec polskich Wojsk Specjalnych. - Absolutnie nie uwłaczając jego wiedzy merytorycznej czy doświadczeniu, jest mało prawdopodobne, by miał jakieś doświadczenie w zakresie funkcjonowania takiego tworu, jakim jest rodzaj sił zbrojnych - dodaje.

Sam Kukuła zapytany o swoje przygotowanie podkreśla, że "ta armia się rozwija". - To jest niewygodne pytanie dla mnie, dlatego że trudno mi się samemu oceniać - zastrzega.

- To dobry był żołnierz, dobry dowódca, dlatego wybór jest bardzo trafny - ocenia Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych. - Wydaje się, że jest na pewno jednym z lepszych wyborów w ostatnim okresie czasu - dodaje.

"Od czego jest policja?"

Według projektu nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, który zakłada powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej, w 2018 r. nowa formacja ma liczyć ok. 35 tysięcy żołnierzy. Zgodnie z założeniami w przypadku konfliktu mają bronić swojej okolicy. MON chce jednak, żeby nowe wojska były przygotowane, by stawić czoła także zagrożeniom niemilitarnym. W uzasadnieniu do projektu ustawy twórcy piszą o zwalczaniu "lekceważonych" do tej pory zagrożeń takich jak: rozniecanie sporów narodowościowych i religijnych, ataków informacyjnych na społeczeństwo oraz prób destabilizowania sytuacji wewnętrznej w państwie.

Uzasadnienie wzbudza obawy ekspertów. - Od czego jest policja? To policja jest od pilnowania porządku publicznego, a nie wojsko - podkreśla płk Stanisław Kulczyński. - Destabilizacja sytuacji? To jest taki worek, w którym nie wiadomo, co jest. Wszystko można wrzucić - dodaje. Także Krzysztof Przepiórka, były oficer GROM, zwraca uwagę, że wymienione w projekcie zadania przeznaczone są dla policji, a nie wojska.

- Musimy spojrzeć na to, jak wygląda konflikt hybrydowy, ile on trwa - wyjaśnia płk Kukuła. - Obserwujemy już pewne symptomy wojny informacyjnej, która się toczy. Tak było i będzie - mówi. Dopytywany o szczegóły, nie chce jednak rozwijać tematu.

- Użycie wojska do tego typu rzeczy przypomina mi z historii rok 1956, 1970, 1981, czyli używanie wojska do tego, do czego nigdy nie powinno być używane - ocenia Waldemar Skrzypczak.

- Jeżeli nie będzie jasno powiedziane, że chodzi o destabilizację, której źródła są na zewnątrz państwa, będą obawy co do tego, czy minister Macierewicz nie chce wykorzystywać Wojsk Obrony Terytorialnej na użytek wewnętrzny - mówi Bogdan Klich, były szef MON.

Płk Kukuła podkreśla, że "dowódcy się zmieniają, a pewne wartości zostają". - My będziemy komponentem sił zbrojnych, mówimy tu o użyciu sił zbrojnych, które mogą być użyte w określonych sytuacjach, które określa ustawa - dodaje.

Armia ministra

Na razie Wojska Obrony Terytorialnej mają podlegać bezpośrednio ministrowi obrony narodowej. To nowość, bo pozostałe rodzaje sił zbrojnych podlegają dowódcy generalnemu.

Co to oznacza? - (Minister obrony narodowej - red.) może wydawać polecenia dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej bez pośrednictwa jakiegokolwiek innego organu wojskowego - twierdzi Bogdan Klich. -  Może zatem wymagać od tych żołnierzy wypełniania takich zadań, które przyjdą mu do głowy akurat. A to niebezpieczne - ocenia.

- To jest twór księżycowy - komentuje Stanisław Kulczyński. - To świadczy o poziomie fachowości ludzi, którzy to przygotowywali. Ewentualnie o poziomie ich służalczości, bo boją się powiedzieć panu ministrowi, że to jest bzdura - dodaje.

Na uwagę, że przez przeciwników projektu WOT nazywane są "prywatną armią Antoniego Macierewicza", płk Kukuła odpowiada krótko: - Nie, to jest kompletne nieporozumienie.

Płk Artur Dębczak, zastępca Kukuły, zapytany o to, czy WOT będą podlegały bezpośrednio ministrowi, odpowiada: - Dokładnie na to pytanie odpowie nam strategiczny przegląd obronny. 

- Ja sobie nie wyobrażam, nie znam takich przypadków, żeby jakiś rodzaj sił zbrojnych nie był podporządkowany dowódcy generalnemu, szefowi sztabu generalnego - mówi Krzysztof Przepiórka, były oficer GROM.

 

Jak mają wyglądać Wojska Obrony Terytorialnej według projektu?

1. W skład mają wejść żołnierze rezerwy oraz ochotnicy, którzy nie odbywali wcześniej służby

2. Docelowo wojska mają liczyć ok. 35 tys. żołnierzy

3. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad

4. Obrona terytorialna ma być zdolna do "działań antykryzysowych, antydywersyjnych, antyterrorystycznych oraz antydezinformacyjnych w obronie bezpieczeństwa cywilnego oraz dziedzictwa kulturowego narodu polskiego"

5. Służba ma być pełniona w czasie wolnym od pracy

6. Żołnierze mają dostawać dodatek za "gotowość bojową", ok. 500 zł miesięcznie

Jak wyszkolić żołnierza?

Przyszłych żołnierzy obrony terytorialnej do pełnienia zadań ma przygotować szesnaście dni szkolenia i kilka weekendowych szkoleń w ciągu roku. Zgodnie z projektem mają oni uzyskać zdolności operacyjne do prowadzenia działań antykryzysowych, antyterrorystycznych, antydywersyjnych, antydezinformacyjnych, a także typowych działań zbrojnych lądowo-militarnych we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi.

- Przygotowanie tych żołnierzy do pełnienia poważnych zadań, a takie są opisane w uzasadnieniu do ustawy, jest po prostu fikcją - ocenia Bogdan Klich.

Każdy ochotnik ma dostawać ok. 500 złotych miesięcznie za czas poświęcony na szkolenie czas i gotowość w przypadku ewentualnego konfliktu.

- Niemożliwe jest wyszkolenie takiego żołnierza nawet do najprostszej funkcji wojskowej - twierdzi Waldemar Skrzypczak. -  Uważam zatem, że jeżeli ktoś zakłada z góry, że to będzie tylko mięso armatnie, które będzie stało po pieniądze w kolejce, to rzeczywiście swój cel osiągnie - dodaje.

- Siedzi przed panem dowódca jednostki specjalnej, oficer, który całą karierę spędził w wojskach specjalnych i mówi panu, że to nie jest prawda - komentuje w rozmowie z reporterem "Czarno na białym" podobne zarzuty płk Kukuła. - Niech pan popyta w niektórych instytucjach wojskowych, ile naboi wystrzeliwuje się w ciągu roku służby, a ja panu pokaże, że "terytorialsi" wystrzelą dziesięć razy więcej. I nie będzie to żaden problem - zapewnia.

"Wypełnić lukę"

We wtorek projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony przyjęła Rada Ministrów.
W ocenie Centrum Informacyjnego Rządu "obecne systemy zarządzania kryzysowego oraz obrony cywilnej potrzebują wsparcia sił zbrojnych, ponieważ nie są w stanie zmobilizować odpowiednich zasobów ludzkich".

"WOT mogą wypełnić tę lukę, przygotowując w każdym powiecie kilkuset odpowiednio wyposażonych i wyszkolonych żołnierzy-ochotników" – ocenił rząd.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (41)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kkoren

"(Chodzi o to - red.) aby doprowadzić do tak dalece idących wewnętrznych konfliktów, żeby społeczeństwo zaczęło walczyć ze sobą i doprowadziło do warunków dogodnych do wprowadzenia sił przeciwnika" - czyli inwazja juz sie zaczela, PiSs w zwiadzie...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mb5851

      Wszystkie zwierzątka wyprowadzą się z miejskich parków !!!. Wiewiórki , kuny ,sikorki i kukuł(y)ki też. Jak zaczną strzelać ..... , chyba głupoty.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          pytajacy

          Formacja używana w razie destabiizacji wewnętrznej, to ZOMO, a nie WOT

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              jakub_kowalskiyqh3

              dziwne rzeczy prawi płk.Kukuła z ta ilością wystrzelonych naboi . Jeśli ta 10-krotność wystrzelonych naboi dotyczy niektórych jednostek (np wojsk rakietowych, artylerii, wsparcia logistycznego) to ok ale jeśli "średniej na jednego żołnierza w wojsku" to znaczyło by o że OTK wystrzelić ma ilość naboi porównywalną z wojskami specjalnymi rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Bl0to
                  Bl0to

                  Ludzie nie są głupi, obalą fantastę właśnie co, których chce powołać do nie wiadomo czego wewnątrz kraju?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Piotru70
                      Piotru70

                      "Armia Macierewicza" Dobre. Przecież nie wiadomo czy za 3 lata PiS wygra wybory, a następcy niech spróbują obronę terytorialną zlikwidować, wtedy to będziecie mieć marsze na ulicach.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          maxymco
                          maxymco

                          Za 3 lata już nie będzie wyborów. Do tej pory zmienią prawo wyborcze i będą rządzić wiecznie.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              mig31a

                              Jest to pomysł tak debilny, że aż niebezpieczny. Krótka piłka. Ile czasu trzeba aby w czasie wolnym od pracy wyszkolić żołnierza? Logistyka i sztaby? Zero kilku głupoli będzie latało po lesie bawiąc się w wojsko. Czy wśród generałów nie ma odważnego żeby wytłumaczyć Antkowi głupotę? Z drugiej strony fajna zabawa za ciężkie rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  maxymco
                                  maxymco

                                  Każdy normalny generał bądź inny oficer gdyby chciał mu to wytłumaczyć to może się pożegnać z armią, pensją, emeryturą wojskową i wszystkimi przywilejami związanymi z byciem oficerem. Niestety do takiej zagrywki trzeba mieć jaja.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        1
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      abaranowska81

                                      16 dni szkolenia !!! Regulaminy, musztra, struktura Wojska Polskiego i jego uzbrojenie i wyposażenie.... to minimum 3 miesiące!!! Taktyka zielona, czarna, działanie w ugrupowaniu, działanie w nocy, łączność, komunikacja, logistyka, ratownictwo medyczne, orientacja w terenie, maskowanie, rozpoznanie, ochrona p.chemiczna, forsowanie przeszkód rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            1
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          sooss
                                          sooss

                                          Macierewicz zachowuje się tak, jakby w dzieciństwie chciał się bawić żołnierzykami, a rodzice by mu nie pozwalali. Teraz na starość, spełnia marzenia, tylko że niestety żołnierzyki nie są ołowiane, tylko prawdziwe. A to już jest problem dla nas wszystkich.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                1
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              noma
                                              noma

                                              Wystarczy grupa 1000 dobrze wyszkolonych komandosow to z tych 35.000 nie zostanie nawet smród

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  4
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    1
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  mig31a

                                                  Wystarczy stu aby rozgonić tych harcerzyków

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      1
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        1
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Piotru70
                                                      Piotru70

                                                      Wyszkolenie komandosa to wieloletnie i kosztowne przedsięwzięcie, a wysyłanie ich na 35 tysięczną armię jest wielkim ryzykiem i nie do końca pewnym jest ze ci komandosi wygrają. Nie doceniasz przeciwnika, wiec wodzem nie mógłbyś być bo przegrałbyś wszystkie wojny.

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          1
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                                          Zasady forum
                                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                          Pozostałe informacje