tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram

Weiss: nigdy nie powiem, że tych sprawiedliwych było za mało

Weiss: nigdy nie powiem, że tych sprawiedliwych było za mało
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Relacje polsko-żydowskie w "Rozmowie Rymanowskiego"

- W Polsce było wielu sprawiedliwych. Nigdy nie powiem, że za mało, bo mój naród nie przeszedł takiego egzaminu. Cała Europa nas zdradziła. Ameryka też - mówił w TVN24 Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce. Wszyscy goście "Rozmowy Rymanowskiego" zgodzili się też, że nie ma żadnych statystyk dotyczących tego, ilu Polaków pomagało Żydom w czasie wojny, a ilu im szkodziło, a zachowanie ludzi w tamtym czasie determinowała sytuacja.

Barbara Stanisławczyk, autorka książki o relacjach Żydów i Polaków w czasie wojny, zwracała uwagę, że analizując te relacje "trzeba mówić o realnym świecie, a nie o fobii i wyobrażeniach".

- Jan Tomasz Gross próbuje udowodnić tezę z małą ilością faktów. Na historie, które ja opisuję, składają się historie żywych ludzi. A oczekiwanie w czasie wojny wobec człowieka, żeby ratował (Żydów), to oczekiwanie bohaterstwa od zwykłego człowieka - mówiła pisarka. I dodawał, że - jej zdaniem - lęk sprawiał, iż nie pomagało tak wielu, jakby chciał. - Jeśli np. przechowywany Żyd wychodził, żeby spotkać się z kimś, to denuncjował tego, kto go ratował - opowiadała.

"W Polsce były dobre warunki"

Szewach Weiss wskazywał też na inny aspekt tych ciężkich relacji. - W Polsce żyło najwięcej Żydów, dlatego ta rana jest taka gorzka. Tu były dobre warunki - podkreślił.

Jak zaznaczył, w czasach takich jak wojna, patologia była normą, a doprowadzili do tego naziści. - Polacy się bronili, a za pomoc Żydom groziła śmierć - przypominał.

- My nie mówimy o tym, jak wyglądał wtedy świat. Że ani Polacy, ani Ukraińcy, ani Niemcy nie byli jednorodną grupą. Życie w gettcie też wyglądało tak, że byli bogaci, którzy wysyłali swoje dzieci na lekcje muzyki, a obok nich była śmierć. Taka była wojna. Jeśli oskarżamy, to mówmy całą prawdę - dodawała Barbara Stanisławczyk.

Nie zapominajmy i pamiętajmy

Goście "Rozmowy Rymanowskiego" mówili też o tym, że niełatwo jest prowadzić badania dotyczące tych trudnych czasów.

- Nie możemy powiedzieć nic konkretnego o statystykach. Ciężko jest choćby obliczyć ludzi z łańcuszka dobrej woli - tych, co dali trochę jedzenia, przechowali przez kilka dni. Były rozmaite uwarunkowania, każdy stał przeciwko każdemu, trzeba było jeść, a jak nie było jedzenia, to każdy szedł i prosił, a potem kradł. Wychodziły najgorsze instynkty - mówił telefoniczny gość programu prof. Marek Jan Chodakiewicz.

mkg/iga/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje