tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Niech ci sprawcy w końcu odpowiedzą za tę piekielną zbrodnię"

zobacz więcej wideo »
"Niech ci sprawcy w końcu odpowiedzą za tę piekielną zbrodnię"
  • Fragment reportażu "Uwagi" TVNFragment reportażu "Uwagi" TVN
  • Cały reportaż programu "Uwaga" TVNCały reportaż programu "Uwaga" TVN
  • To on miał zgwałcić i zabić, nie Tomasz Komenda. Podejrzany w rękach policjiTo on miał zgwałcić i zabić, nie Tomasz Komenda. Podejrzany w rękach policji
  • Tomasz Komenda o zatrzymaniu podejrzanego o zabójstwoTomasz Komenda o zatrzymaniu podejrzanego o zabójstwo
  • Tomasz Komenda walczy o rekordowe odszkodowanie. Materiał "Uwagi" Tomasz Komenda walczy o rekordowe odszkodowanie. Materiał "Uwagi"
  • Tomasz Komenda spotkał się z papieżem FranciszkiemTomasz Komenda spotkał się z papieżem Franciszkiem
  • Tomasz Komenda nie czuje stresu przed przesłuchaniemTomasz Komenda nie czuje stresu przed przesłuchaniem
  • Tomasz Komenda uniewinnionyTomasz Komenda uniewinniony
Foto: tvn24 | Video: Uwaga TVN Komenda niewinny. Pytanie o sprawcę gwałtu i morderstwa. Reportaż "Uwagi" TVN

Kto odpowiada za brutalny gwałt i morderstwo nastolatki, do którego doszło w Miłoszycach? W tej sprawie pewne jest tylko jedno – Tomasz Komenda jest niewinny. Jeden z podejrzanych to Norbert B., ale jego rodzina i znajomi przekonują, że jest on "za dobrym człowiekiem i ma zbyt dobre serce", żeby dopuścić się takiej zbrodni.

W sylwestrową noc 1996 r. 15-letnia Małgosia bawiła się w klubie Alcatras w Miłoszycach. Następnego dnia znaleziono jej ciało. Dziewczyna była pobita, pogryziona i brutalnie zgwałcona.

Sąd za popełnienie tej zbrodni skazał Tomasza Komendę, który w więzieniu niesłusznie przesiedział 18 lat. Po jego uniewinnieniu przez Sąd Najwyższy wróciło pytanie o sprawców tej okrutnej zbrodni.

Dwóch zatrzymanych

Kiedy Prokuratura Krajowa wszczęła na nowo śledztwo w sprawie zbrodni miłoszyckiej, do sprawy zatrzymany został Ireneusz M. Kilka miesięcy temu policja zatrzymała drugiego z podejrzanych - Norberta B.

- Dobrze znam swojego męża. Wierzę, że on nie ma nic wspólnego z tą zbrodnią. Jest za dobrym człowiekiem, ma zbyt dobre serce – mówi pani Kamila, żona zatrzymanego.

- To nie on. To nie ten typ człowieka. To człowiek bez skazy. To jest pomyłka - dodaje Michał Bereś, przyjaciel zatrzymanego.

Norbert B. był ochroniarzem w dyskotece, w której odbywała się zabawa sylwestrowa. Prokuratura jest przekonana, że był on zamieszany w morderstwo i gwałt nastolatki.

- Trwają w tej chwili czynności w prokuraturze. Zostały postawione zarzuty wytypowanemu podejrzanemu. Jest to drugi podejrzany zatrzymany do tej sprawy - mówił na konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Prokuratorzy nie chcą zdradzać, jakie dowody obciążają Norberta B. Dziennikarze "Uwagi" dowiedzieli się nieoficjalnie, że na miejscu zbrodni zabezpieczono jego ślady biologiczne.

- Dowody zgromadzone w sprawie, w naszej ocenie nie budzą wątpliwości, że Ireneusz M. i Norbert B. powinni odpowiedzieć za popełnienie tej okrutnej zbrodni – podkreśla Beata Marczak, zastępca prokuratora generalnego do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji.

Czy był ktoś "trzeci"?

Norbert B. 20 lat temu na początku śledztwa pomagał policji. Jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie wzbudziło zdziwienie wszystkich zaangażowanych w sprawę.

- Podawał policji i prokuraturze dane osób, które tam były. To była wiedza, która pomagała w śledztwie. Był zatem oceniany jako przydatny, nie był w kręgu podejrzanych, tym bardziej że wcześniej był u rodziców pokrzywdzonej, rozmawiał z nimi, sprawiał wrażenie kogoś, kto chce pomóc w namierzeniu sprawców. Jestem bardzo zdziwiona jego zatrzymaniem – mówi Ewa Szymecka, pełnomocnik rodziny ofiary.

Norbert B. zeznawał w procesie Tomasza Komendy jako świadek. Nie rozpoznał go jako tego, który może mieć coś wspólnego ze zbrodnią.

- Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że to była jego gra. Zastanawiające jest tylko to, że do takiej gry był zdolny tak młody człowiek? Jestem pewna, że tym wszystkim sterował ktoś trzeci. I to właśnie ten "trzeci" jest kluczem do tej zagadki – dodaje mecenas Szymecka.

Wzorowy mąż, ojciec, przyjaciel

Norbert B. od 2004 roku służy w straży pożarnej, wcześniej był strażakiem w OSP. Nigdy nie był karany. Ożenił się, ma dwójkę dzieci. Jego zatrzymanie i łączenie ze zbrodnią miłoszycką to dla jego rodziny i bliskich wielkie zaskoczenie.

- To do mnie nie dochodzi. Bardzo wiele razem przeżyliśmy. Znam go kilka lat i moim zdaniem takiej zbrodni psychicznie człowiek nie uniósłby, będąc jednocześnie dobrym ojcem, mężem, przyjacielem – mówi Michał Bereś.

- Mąż jest wyczulony na krzywdę ludzką. W pracy zawodowej wielokrotnie ratował ludzkie życie. Jest otwarty, odpowiedzialny. To najukochańszy mąż na świecie, wzorowy tata – przekonuje pani Kamila, żona.

Pierwszy z podejrzanych, Ireneusz M., już ponad rok przebywa w areszcie śledczym. Decyzją sądu Norbert B. też trafi na trzy miesiące do aresztu. Prokuratura przekonuje, że tylko kwestią czasu jest zatrzymanie trzeciego ze sprawców i wszyscy po ponad 20 latach zasiądą na ławie oskarżonych.

- Trzeci ze sprawców to musi być ktoś, kogo zasłona miała bardzo duże znaczenie. To właśnie obecność tego "trzeciego" powoduje, że ta sprawa tak długo trwa. Niech ci sprawcy w końcu odpowiedzą za tę piekielną zbrodnię na tym dziecku – kończy Ewa Szymecka.​

OGLĄDAJ CAŁY REPORTAŻ "UWAGI" TVN:

Oglądaj
Cały reportaż programu "Uwaga" TVN
Wideo: tvn24 Cały reportaż programu "Uwaga" TVN

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje