tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego

Sędzia Tuleya: wychodzi na to, że prezydent może robić wszystko

zobacz więcej wideo »
Sędzia Tuleya: wychodzi na to, że prezydent może robić wszystko
  • Tuleya: prezydent użył prawa łaski wobec osoby niewinnejTuleya: prezydent użył prawa łaski wobec osoby niewinnej
  • ""Obecna KRS nie ma nic wspólnego z sądownictwem""""Obecna KRS nie ma nic wspólnego z sądownictwem""
  • Sędzia Tuleya: my bronimy wartości, nie stołkówSędzia Tuleya: my bronimy wartości, nie stołków
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Tuleya: prezydent zastosował prawo łaski wobec osoby niewinnej

Żeby darować winę, to najpierw trzeba ją stwierdzić. Wyrok był nieprawomocny, czyli pan prezydent tak naprawdę zastosował prawo łaski wobec osoby niewinnej - powiedział we wtorek Igor Tuleya w TVN24. W "Faktach po Faktach" sędzia skomentował w ten sposób akt łaski wydany w listopadzie 2015 roku przez Andrzeja Dudę wobec między innymi byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i i wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.

Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek, że nieuwzględnienie prezydenckiego aktu łaski - jako powodu niedopuszczalności prowadzenia postępowania karnego - jest niekonstytucyjne.

Oznacza to, że - zdaniem Trybunału - prezydent może dokonać ułaskawienia nawet gdy osoba nie została jeszcze prawomocnie skazana.

Tuleya: prezydent uniewinnił niewinnego

Komentując to w "Faktach po Faktach" sędzia Igor Tuleya przypomniał art. 42 ustęp 3 konstytucji stanowiący o domniemaniu niewinności "dopóki wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu". Następnie zaś przypomniał, że w listopadzie 2015 roku prezydent ułaskawił m.in. byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, stosując formułę "przebaczenia i puszczenia w niepamięć przez umorzenie postępowania".

- Żeby przebaczyć, czy wybaczyć, to rozumiemy przez to darowanie jakiejś winy. Ale żeby darować winę, to najpierw trzeba ją stwierdzić - dowodził. - Wyrok był nieprawomocny, czyli pan prezydent tak naprawdę zastosował prawo łaski wobec osoby niewinnej - zaznaczył sędzia.

- I moim zdaniem tak niefortunnie został sformułowany akt łaski, że jednocześnie stwierdził winę Mariusza Kamińskiego i pozostałych funkcjonariuszy CBA (ułaskawionych razem z Mariuszem Kamińskim - red.) - dodał.

Niejasna abolicja indywidualna

Igor Tuleya przyznał, że nie wie, jak należy rozumieć pojęcie "abolicji indywidualnej", na które w uzasadnieniu orzeczenia powołał się TK. Trybunał oznajmił, że polega ona "na zakazie wszczynania postępowania karnego wobec określonej osoby lub na wstrzymaniu i umorzeniu postępowania już wszczętego".

- Powiem szczerze, że nie wiem jak należy rozumieć ten termin - powiedział Tuleya podkreślając, że w jego opinii dotychczasowa praktyka i orzecznictwo wskazywały jednoznacznie, że prezydent może skorzystać z prawa łaski jedynie wobec osoby skazanej prawomocnie.

- Nie wiem, co (w tej sytuacji - red.) będzie robił pan prezydent. Wychodzi na to, że może robić wszystko, uniewinnić na przykład osobę niewinną - dodał.

Oglądaj
""Obecna KRS nie ma nic wspólnego z sądownictwem""
Wideo: tvn24 ""Obecna KRS nie ma nic wspólnego z sądownictwem""

Fikcja jak w "Roku 1984"

Igor Tuleya wyraził opinię, że "obecna Krajowa Rada Sądownictwa nie ma nic wspólnego z sądownictwem". - To jest taka fikcja, jak w "Roku 1984" (książka George'a Orwella - red.) gdzie Ministerstwo Prawdy zajmowało się propagandą, Ministerstwo Pokoju - wojną. A Krajowa Rada Sądownictwa ma tyle wspólnego z sądownictwem, że je niszczy, a osoby które tam zasiadają, są po prostu grabarzami niezależności sądów i niezawisłości sędziów - ocenił sędzia w TVN24.

Zdaniem Tulei w polskim sądownictwie "wszystko zmierza w złym kierunku" i dlatego sędziowie powinni "aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym, obywatelskim" i brać udział w zgromadzeniach w obronie sądów. - My bronimy wartości, nie konkretnych osób czy stołków - zaznaczył. - To gest solidarności z osobami, które bronią tych samych wartości, które są nam bliskie - wyjaśnił sędzia.

- To jest również pokazanie, że nie jest prawdą, że my walczymy o "koryta". Jak słyszymy wypowiedzi polityków, którzy grożą (sędziom - red.) za udział w zgromadzeniach postępowaniami dyscyplinarnymi, to właśnie poprzez aktywny udział w obronie sądów pokazujemy, że nie zależy nam na naszych stanowiskach, tylko bronimy pewnych wartości - podkreślił.

Oglądaj
Sędzia Tuleya: my bronimy wartości, nie stołków
Wideo: tvn24 Sędzia Tuleya: my bronimy wartości, nie stołków

"Jestem dumny z prezes SN"

Sędzia pytany o nastroje wśród sędziów oznajmił, że "staramy się bronić wartości sędziowskich". - Stowarzyszenia sędziowskie moim zdaniem działają energicznie. Mieliśmy zebranie w ostatnią sobotę i ustaliliśmy stanowisko wobec zmian, które mają dotyczyć nie tylko Sądu Najwyższego, ale też sądów powszechnych - oświadczył.

Zapowiedział, że stanowisko to powinno zostać ogłoszone publicznie pod koniec tygodnia. - Są sędziowie bojowi, sędziowie mniej bojowi i sędziowie trochę obojętni. Sędziowie są tacy, jak całe społeczeństwo - stwierdził.

Igor Tuleya przyznał także, że był rozczarowany pójściem I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf na urlop. Gersdorf skróciła go jednak i we wtorek wróciła do pracy. - Jestem mile zaskoczony tym, że I prezes skróciła swój urlop i pokazała się w Sądzie Najwyższym, to dobrze wróży - oznajmił. - Jestem dumny z takiej prezes Sądu Najwyższego - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego

Pozostałe informacje