tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Trudno uwierzyć, że kierowca to przeżył"

"Trudno uwierzyć, że 
kierowca to przeżył"
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Miejsce katastrofy z Błękitnego 24

- To była tragedia. Wszystko się trzęsło, pod wagonami byli ludzie - mówi uczestniczka czwartkowej katastrofy kolejowej w Mostach w woj. Pomorskim. Dwie osoby zginęły, a 25 zostało rannych po tym, jak na niestrzeżonym przejeździe pod pociąg wjechał samochód ciężarowy. - Patrząc na zniszczenia ciężarówki trudno uwierzyć, że kierowca to przeżył - mówią strażacy. Pierwsze informacje o wypadku otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Miejsce wypadku zdaniem świadków wygląda przerażająco. Wykolejone wagony, porozrzucane blachy. Według PKP przywrócenie ruchu pociągów w miejscu wypadku zajmie od 5 do 7 dni. Kolejarze muszą ułożyć 200 m torów, postawić 4 słupy podtrzymujące sieć trakcyjną oraz wyregulować 800-metrowy odcinek tej sieci. Odbudować trzeba również, całkowicie zniszczoną przez ciężarówkę, sygnalizację dźwiękowo - optyczną z jednej strony przejazdu.

Dla pasażerów pociągów regionalnych na odcinku Godętowo - Lębork zorganizowano zastępczą komunikację autobusową. Pociągi dalekobieżne jeżdżą drogą okrężną. W piątek PKP ma ogłosić nowe rozkłady jazdy.

Oglądaj
Świadkowie o wypadku: wszystko się trzęsło
Wideo: TVN24 Świadkowie o wypadku: wszystko się trzęsło

Dobra widoczność, sprawna sygnalizacja

Do wypadku doszło w czwartek po godz. 17, gdy przed nadjeżdżający pociąg TLK relacji Katowice-Gdynia (jadący przez Białogard i Koszalin) wjechała ciężarówka scania z ładunkiem cegieł. Jak podkreślił rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki, w tym czasie była bardzo dobra widoczność i sprawna sygnalizacja na przejeździe.

Zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK SA w Gdańsku Leszek Lewiński powiedział PAP, że pociąg jechał z prędkością 110 km/h. Tor w miejscu wypadku przystosowany jest do prędkości 120 km/h.

Całodobowy telefon alarmowy: 58 721 95 47.

Szpital w Wejherowie: 58 572 74 89 lub 58 572 72 00

Szpital w Lęborku: 59 863 52 02 i 59 863 52 00

Numery telefonów

W wyniku uderzenia wykoleiły się cztery wagony z siedmiu jadących w składzie. Z torów wypadła też lokomotywa. Pociągiem podróżowało kilkudziesięciu pasażerów. Ranni zostali umieszczeni w trzech szpitalach - w Lęborku, Słupsku i Wejherowie.

Ich życiu nic nie zagraża

21 osób, które ucierpiały w wypadku, zostało przewiezionych do szpitala w Lęborku. Jak mówi dyrektor szpitala Andrzej Sapiński, ich życiu nic nie zagraża. - Łącznie trafiło do nas 21 osób. 18 z nich trafiło na oddział ratunkowy, a trzy zostały przewiezione naszymi karetkami do szpitala w Słupsku i Wejherowie. Dwie osoby z tych 18 po badaniach i zaopatrzeniu ran zostały wypisane do domu, pozostałe są nadal hospitalizowane - mówił Sapiński. Jak dodał, poszkodowani mieli liczne obrażenia kończyn, złamania oraz rany głowy. Prawdopodobnie jutro lub w najbliższych dniach opuszczą szpital.

Wszystko się trzęsło

Oglądaj
Lekarze o stanie poszkodowanych
Wideo: TVN24 Lekarze o stanie poszkodowanych

Pasażerowie pociągu, którzy prawie bez szwanku wyszli z wypadku wspominają okropny widok, jaki zobaczyli po uwolnieniu ze zniszczonych wagonów. - Wagon zaczął się trząść, upadłam w stronę mamy, która akurat siedziała. Zobaczyłyśmy, że zrobiło się szaro. Prawdopodobnie wkoło unosił się piasek. Wszystko trwało około dwóch minut. Jak się wszystko skończyło, wyszłyśmy na korytarz, gdzie zobaczyłyśmy, że kabina maszynisty leży całkiem z boku - opowiadała pasażerka feralnego pociągu. Jak mówiła, wszystkie wagony z przodu były wykolejone.

Ofiary zakleszczone między blachami

Ratownicy musieli wydobywać zakleszczone w zgniecionych wagonach osoby. Jeden z pasażerów utknął między blachami wewnątrz pociągu. Strażakom udało się go wydobyć przy pomocy narzędzi hydraulicznych. - Stan pasażera jest stabilny - powiedział rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Gdańsku Tadeusz Konkol. Dodał, że dwie najciężej ranne osoby zostały przetransportowane śmigłowcem lotniczego pogotowia ratunkowego do szpitala.

Wypadek przeżył kierowca ciężarówki, jest ranny.

Akcję ratunkową prowadziło 10 zastępów PSP, ratownictwo medyczne oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

PKP Intercity uruchomiło całodobowy telefon alarmowy, pod którym rodziny podróżnych mogą otrzymać informacje: 58 721 95 47. Informacje o rannych można uzyskać także w szpitalu w Wejherowie pod numerem58 572 74 89 lub 58 572 72 00 oraz w Lęborku pod numerem 59 863 52 02 i 59 863 52 00.

O wypadku czytaj też na stronie Kontaktu 24

mn,rs/fac,tr/k

Okolice zdarzenia - Mapy dostarcza Targeo

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Pozostałe informacje