tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sikorski: słowo "zbrodnicza" nie padło

Sikorski: słowo "zbrodnicza" nie padło
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Sikorski: słowo "zbrodnicza" nie padło

- Prezes Kaczyński dorabia sobie animuszu - tak minister Sikorski komentuje wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej". Prezes PiS powiedział w nim, że gdy szef MSZ poinformował go o katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, on odparł, że to efekt "zbrodniczej polityki" rządu. - Słowo "zbrodnicza" nie padło. Zapamiętałbym to słowo - zapewniał Sikorski. Jak dodaje, w pierwszych rozmowach z szefem PiS nie przesądzał też przyczyn katastrofy.

- To jest wynik waszej zbrodniczej polityki – nie kupiliście nowych samolotów - miał powiedzieć Kaczyński w pierwszej rozmowie z Sikorskim. W drugiej miał usłyszeć od szefa MSZ, że "to był błąd pilota".

- Ja nie przypominam sobie, żeby prezes Kaczyński użył słowa "zbrodnicza" a to bym zapamiętał - skomentował słowa Jarosława Kaczyńskiego dotyczące pierwszej rozmowy przebywający z wizytą zagraniczną w Gruzji Radosław Sikorski. Wcześniej mówił to samo w Radiu Zet.

Sikorski Przypomniał też historię przetargu na samolot odrzutowy dla polskiego rządu. Obecny szef MSZ, a w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza szef MON, powiedział, że rozpisał przetarg, do którego przystąpiło 6 firm, a to Aleksander Szczygło, szef MON w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, ów przetarg anulował. Dlatego jeśli chodzi o brak decyzji o zakupie samolotów, prezes PiS "powinien mieć o to pretensje wyłącznie do siebie", przekonywał Sikorski.

"Nie mówiłem o winie pilota"

- Jeśli chodzi o drugą rozmowę (z J. Kaczyńskim), to mogłem co najwyżej przekazać wrażenie, czy opinię (...) że piloci nie powinni byli lądować we mgle. Nie miałem jeszcze wtedy sprecyzowanej opinii co do przyczyn wypadku - powiedział Sikorski. Zaznaczył, że mógł co najwyżej powtórzyć opinię polskiego ambasadora w Rosji.

"Kaczyński z oferty nie skorzystał"

Sikorski odniósł się też do zarzutów, że celowo opóźniano przybycie na miejsce katastrofy Jarosława Kaczyńskiego. - Prezes Kaczyński miał ofertę dołączenia do delegacji premiera, nie skorzystał z niej z sobie wiadomych powodów - mówił szef MSZ.

- To tak bywa, że kolumny rządowe są przepuszczane szybciej, niż prywatne. Więc to była konsekwencja decyzji o nieuczestniczeniu w delegacji rządowej - argumentował Radosław Sikorski.

bgr/mtom//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje