tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Opiekunka odebrała mieszkanie schorowanemu mężczyźnie. "Ufał wszystkim jak dziecko"

Opiekunka odebrała mieszkanie schorowanemu mężczyźnie. "Ufał wszystkim jak dziecko"
Video: UWAGA! TVN Opiekunka pozbawiła schorowanego mężczyznę mieszkania?

Pielęgniarka, według prokuratury, oszukała ciężko chorego mężczyznę, którym miała się opiekować. Wykorzystała jego niesamodzielność i zaprowadziła do notariusza, gdzie pozbawiła go mieszkania. Materiał "Uwagi!" TVN.

Krzysztof Wołoszyn zmarł w 2015 roku, po ciężkiej chorobie nowotworowej. Od śmierci matki mieszkał sam, nie miał rodziny. Mężczyzna przez wiele lat uczęszczał do ośrodka "Misericordia" dla osób psychicznie chorych.

"Ufał wszystkim jak dziecko"

- Trafił do nas ze schizofrenią. Był bardzo wycofany, odpowiadał na pytania tylko "tak", "nie", wzruszał ramionami, bardzo mało mówił. To nie była osoba wylewna - opowiada Ewa Dudziak, terapeutka z którą pan Krzysztof miał zajęcia teatralne.

- Ufał wszystkim jak dziecko, nie był asertywny. Nawiedzali go bezdomni i nie umiał się obronić, powiedzieć nie. Mieszkali u niego ci bezdomni, więc on bał wrócić się do domu. Poszedł na oddział trzeci prosząc, żeby go przyjęto - wspomina terapeutka.

Przez to, że pan Krzysztof był osobą bardzo niesamodzielną, od wielu lat przychodziły do niego opiekunki środowiskowe. Od 2014 roku funkcję tę zaczęła pełnić Anna Ś. Kobieta miała powoli przejmować kontrolę nad życiem schorowanego mężczyzny.

Przynosili dokumenty, zabierali z domu

- On był osobą samotną i każde przyjście do niego sprawiało mu radość. Graliśmy w szachy, wychodziliśmy. Spotykałem u niego opiekunkę. Miała pretensje, dlaczego ja tak często z nim przebywam - wspomina Adam Romanczuk, kolega Krzysztofa Wołoszyna.

Kolega pana Krzysztofa przypomina sobie również, że choremu mężczyźnie przynoszono jakieś dokumenty, które miał musieć podpisywać za to, że przychodziła do niego opiekunka. - Ale też pamiętam, że ona zabierała go kilka razy z domu, elegancko ubierała i gdzieś tam mówiła, że jadą po ubrania do sklepu – opowiada kolega Krzysztofa Wołoszyna.

W tym czasie Krzysztof Wołoszyn był krótko po operacji wycięcia raka krtani. Był bardzo osłabiony i zagubiony, bo nie mógł już mówić. Po wielu miesiącach okazało się, że kobieta nie pojechała z Krzysztofem do sklepu, ale do notariusza, gdzie nieświadomy przekazał on swoje opiekunce mieszkanie. Niewiele brakowało, a o sprawie nikt by się nie dowiedział. Tylko przypadek sprawił, że przyjaciel Krzysztofa trafił na list z urzędu.

- Przyszedł list z sądu, był otwarty. Pan Krzysztof objął się rękoma i zaczął kiwać. Był bardzo poruszony, czerwony na twarzy. Zaczęłam czytać list na głos. To był akt notarialny przepisania mieszkania na panią Annę – wspomina Ewa Dudziak.

Prokuratura oskarża o oszustwo

- Anna Ś. Została oskarżona o oszustwo. Oszustwo miało polegać na wprowadzeniu w błąd osoby pokrzywdzonej podczas czynności zawartej u notariusza - powiedziała prokurator Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

- W ocenie prokuratora wykorzystała tę sytuację, jego chorobę i stan psychiczny, i w ten sposób doprowadziła go do rozporządzenia mieniem, do przekazania mieszkania na jej rzecz. Stan psychiczny pokrzywdzonego nie wskazywał na fakt, że nie jest on w stanie dokonać czynności prawnej – dodała.

- Był bardzo zagubiony, chory, brał dużo leków z powodu tracheotomii i nowotworu, jak i leków na chorobę psychiczną. Sądząc po tym, że notariusz jest człowiekiem wykształconym,  powinien się zorientować, że jest chory. Ja uważam, że pan Krzysztof nie rozumiał pojęć prawniczych. Powiedział, że notariusz nie przeczytał mu umowy – uważa Ewa Dudziak.

Chcieliśmy zapytać  notariusza czy przeczytał umowę Krzysztofowi Wołoszynowi i czy upewnił się, że mężczyzna zrozumiał jej treść. Nie udało nam się jednak uzyskać jednoznacznych odpowiedzi, gdyż zasłonił się on obowiązkiem zachowania tajemnicy notarialnej.

- W ocenie prokuratora nie było konieczne przesłuchanie notariusza, ani wykonywanie czynności, które dotyczyłyby jego, celem zbadania czy przekroczył lub nie dopełnił swoich obowiązków. Posiadając akta sprawy tak ocenił prokurator materiał dowodowy – tłumaczy prokurator Agnieszka Kępka.

25 lat doświadczenia

51-letnia Anna Ś. pracuje jako pielęgniarka w szpitalu neuropsychiatrycznym w Lublinie na oddziale zamkniętym. Kobieta ma 25-letnie doświadczenie zawodowe i do tej pory nie było na nią żadnych skarg. Dyrekcja szpitala z wszelkimi decyzjami dyscyplinarnymi czeka do zakończenia postępowania sądowego. Przez kilkanaście lat w tym samym szpitalu leczył się pan Krzysztof Wołoszyn. Możliwe, że właśnie tam poznał swoją przyszłą opiekunkę.

Ani Anna Ś. ani jej prawnik, mimo naszych telefonów, nie chcieli spotkać się z naszym dziennikarzem. Póki co mieszkanie, które należało do Krzysztofa Wołoszyna, stoi puste, jednak przed sądem w Lublinie toczy się postępowanie cywilne o cofniecie zawartej umowy. Przed tym samym sądem toczy się postępowanie karne przeciwko Annie Ś.

Więcej materiałów na stronie Uwagi! TVN.

Oglądaj
Cały materiał "Uwagi!" TVN
Wideo: UWAGA! TVN Cały materiał "Uwagi!" TVN

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kubat
kubat

Czytając ten artykuł, można odnieść wrażenie że sprawa ta ma drugie dno. Czy przypadkiem na to mieszkanie nie czeka już "słuszny" klient ??

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      graffiti50

      jak zmarł to po co mu mieszkanie

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            3
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          HYDROLUX

          Hiena nie opiekunka!!!!!!!!!!!!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              6
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              kombat

              Niektóezy ludzie to jednak kanalie .Jak sie czuja inne opiekunki .Na każdą będą patrzyć podejrzliwie

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje