tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Gdy słyszę, że rezolucja jest antypolska, to mi włosy dęba stają"

zobacz więcej wideo »
"Gdy słyszę, że rezolucja jest antypolska, 
to mi włosy dęba stają"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Róża Thun i Marcin Horała w "Faktach po Faktach" TVN24

Ta rezolucja żąda trójpodziału władzy, niezależności sądów, respektowania prawa i polskiej konstytucji. Zapisów, które Polska podjęła, wstępując do Unii Europejskiej - powiedziała eurodeputowana Róża Thun w "Faktach po Faktach". - Akt konfederacji targowickiej też był pełen pięknych słów - kontrował poseł PiS Marcin Horała.

Parlament Europejski przyjął 15 listopada rezolucję w sprawie ochrony praworządności w Polsce. Tym samym instytucja ta zainicjowała własną procedurę wobec Warszawy - obok Komisji Europejskiej - zmierzającą do uruchomienia artykułu 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W rezolucji europosłowie dali mandat Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE do opracowania sprawozdania dotyczącego Polski, by Parlament Europejski mógł przegłosować wniosek wzywający Radę UE do podjęcia działań zgodnie z artykułem 7 ust. 1 Traktatu o UE.

- Są takie granice, gdzie moje sumienie nie pozwala dalej iść w taktykę, nakazuje mi skupić się nad tym co dla mnie stanowi, że czarne jest czarne, a białe jest białe. Skupiam się bardzo mocno na wartościach - tak europosłanka PO Róża Thun tłumaczyła w "Faktach po Faktach" swoją decyzję o poparciu rezolucji.

Thun była jedną z sześciorga europarlamentarzystów PO, którzy zagłosowali za przyjęciem rezolucji.  - Nie miałam wyboru - przekonywała.

Rezolucja i Targowica

Dodała, że "gdy słyszy, że rezolucja jest antypolska, to jej włosy dęba stają". - Ta rezolucja żąda trójpodziału władzy, niezależności sądów, respektowania prawa i polskiej konstytucji. Zapisów, które Polska podjęła, wstępując do Unii Europejskiej. To jest niezwykle rozsądny tekst - stwierdziła.

- Akt konfederacji targowickiej był pełen pięknych słów o wolnościach i prawach łamanych przez Konstytucję 3 maja. Jednak był, czym był. Takie samo było zachowanie europosłów Platformy Obywatelskiej - ocenił w odpowiedzi poseł PiS Marcin Horała.

Wyjaśnił, że jego zdaniem polscy europosłowie, którzy poparli rezolucję "zagłosowali przeciwko Polsce".

- Ta rezolucja europarlamentu jest  częściowo absurdalna, ale  również szkalująca Polaków. Jednym z zagrożeń dla rządów prawa i demokracji na przykład jest brak pigułki wczesnoporonnej na życzenie. (Rezolucja jest) szkalująca, bo mówi, że Polacy świętujący niepodległość to są faszyści, że marsz niepodległości to był marsz faszystowski - powiedział.

Zauważył, że rezolucja otwiera drogę do sankcji wobec Polski. - Dla Polski właśnie. Nie dla rządu polskiego nawet (...) czy dla Prawa i Sprawiedliwości,  ale dla Polski jako państwa. Polaków jako narodu. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś będący polskim europarlamentarzystą może w głosowaniu popierać rezolucję, która na końcu na taki efekt - ocenił.

Horała zauważył, że artykuł 7 Traktatu o Unii Europejskiej mówi, iż można pozbawić państwo części praw wynikających z bycia członkiem UE. - W przypadku dzielenia funduszy z Unii Europejskiej mogłoby dojść do tego (utraty części funduszy - red.), gdybyśmy utracili nasz wpływ na kreowanie tych funduszy - powiedział.

Oglądaj
"Nie ma się co bać"
Wideo: tvn24 "Nie ma się co bać"

"Nie ma się co bać"

Poseł PiS stwierdził jednak, że w rzeczywistości "nie ma co się tego bać". - Polska ma sojuszników. Jeszcze żadne państwo nie powiedziało, że poprze te sankcje, a już dwa zapowiedziały, że tego nie zrobią - zauważył, przypominając, że wprowadzenie sankcji wymaga jednomyślności w głosowaniu. - Natomiast stanowisko europosłów, którzy do tego dążą, do procedury, która mogłaby się tak skończyć, nadal zasługuje na jednoznaczną ocenę - uznał.

Thun podkreśliła, że nie używa słowa sankcje w kontekście europejskim. - Po pierwsze, tutaj (w rezolucji - red.) to słowo w ogóle nie pada. Po drugie, to jest nierealne. A po trzecie, jeśli się trochę słuchało tej debaty, która się odbyła w Parlamencie Europejskim, to wszyscy podkreślali, że chodzi o nakłonienie polskiego rządu do tego, żeby wrócił na drogę demokracji, a nie zrobić krzywdę Polakom - podkreśliła.

 

>> OGLĄDAJ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH" <<

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Konflikt wokół TK

Polska pod lupą KE

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje