tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Ratownicy nie wywieszają czerwonej flagi dla swojego widzimisię"

zobacz więcej wideo »
"Ratownicy nie wywieszają czerwonej flagi dla swojego widzimisię"
  • Akcja poszukiwawcza w DarłówkuAkcja poszukiwawcza w Darłówku
  • "Nie są możliwe dalsze czynności""Nie są możliwe dalsze czynności"
  • 01.06.2018 | Od początku maja utonęły 62 osoby. Ratownicy ostrzegają01.06.2018 | Od początku maja utonęły 62 osoby. Ratownicy ostrzegają
  • Czarna seria utonięćCzarna seria utonięć
  • Czarna seria utonięć. Jeszcze przed sezonem kąpielowymCzarna seria utonięć. Jeszcze przed sezonem kąpielowym
  • Dwa dni, 12 utonięć. Czarna seria nad polskimi akwenamiDwa dni, 12 utonięć. Czarna seria nad polskimi akwenami
Foto: Bartosz Banka / Agencja Gazeta | Video: tvn24 Dramatyczna akcja ratunkowa w Darłówku

Zasada dotycząca zachowania, gdy fale na morzu są wysokie, jest prosta: absolutnie nie wolno wchodzić do wody - przypomina kierownik Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie Łukasz Kamiński. Dodaje, że kąpiel w takich warunkach stwarza ogromne zagrożenie dla życia.

- Każde wejście do wody, gdy fale są wysokie, stwarza ogromne ryzyko. Zasada jest prosta - absolutnie nie wolno wchodzić wtedy do morza - powiedział kierownik Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie Łukasz Kamiński. Dodał, że o takiej sytuacji na kąpieliskach informują czerwone flagi.

- Ratownicy nie wywieszają ich dla swojego widzimisię. To oni odpowiedzialni są za bezpieczeństwo na kąpielisku i to oni oceniają, kiedy można, a kiedy nie można wchodzić do wody - podkreślił Kamiński.

Dodał, że bardzo nierozsądnym zachowaniem jest przychodzenie na plażę niestrzeżoną, gdy na kąpielisku obowiązuje zakaz kąpieli. - Kilkaset metrów dalej morze jest równie wzburzone. Jego wysoki stan i silny, porywisty wiatr, to zawsze wielkie niebezpieczeństwo - mówił.

Kamiński podkreślił, że zagrożeniem są również prądy wsteczne. - Zwykłemu plażowiczowi wydaje się, że powierzchnia wody jest gładka. Widzi falowanie i pośrodku martwy punkt. A to właśnie tam działają prądy wsteczne - to bardzo silny ciąg w stronę morza, nawet ratownikom ciężko się z niego wydostać - powiedział.

Liczy się czas

Jak zaznaczył kierownik Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego, w przypadku akcji ratunkowej liczy się przede wszystkim czas. - Mamy około 4 i pół do 5 minut od zatrzymania krążenia na przywrócenie go, aby nie doszło do nieodwracalnych zmian w mózgu – powiedział Kamiński. Dodał, że konieczne jest też reagowanie, gdy widzimy, że ktoś wchodzi do wody mimo wysokiej fali, a także jak najszybsze powiadomienie służb, gdy ktoś tonie.

- Nieważne, czy zadzwonimy pod numer 112, 997, 998, 999 czy 601 100 100. Służby ratunkowe zostaną wysłane na miejsce jak najszybciej - podkreślił Kamiński.

- Nie wolno przebywać ani na falochronach, ani na palikach, czyli tzw. ostrogach. Fala, która na nie napiera, jest bardzo silna i może sprawić, że osoba, która znajduje się w wodzie przy takim obiekcie, będzie 'dobijana' przez fale - zaznaczył Kamiński. Dodał też, że przy falochronach czy ostrogach dno może być nieregularne i może być tam bardzo głęboko.

Akcja poszukiwawcza w Darłówku

W Darłówku dwoje dzieci najprawdopodobniej weszło do morza z falochronu. Po kilku godzinach poszukiwań -  m.in. przez grupy interwencyjne WOPR, nurków WOPR, Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa, straż pożarną i policję - zawieszono je. Warunki były za trudne. Siła wiatru dochodziła bowiem do 5-6 stopni w skali Beauforta.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje