tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Putin publicznie karci oligarchę "Pochowaliście się jak karaluchy"

Putin publicznie karci oligarchę 
 "Pochowaliście się jak karaluchy"
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Putin karci oligarchę

Grobowa cisza, sroga mina premiera Rosji, jeden podpis i… problem głodującego miasteczka rozwiązany. Władimir Putin osobiście interweniował w sprawie głodujących mieszkańców miejscowości Pikałowo niedaleko Sankt Petersburga. I przy okazji publicznie skarcił lokalnego magnata. Dał mu kilka godzin na uregulowanie długów i wypłatę zaległych pensji.

Oleg Deripaska - magnat na rynku aluminium, a do niedawna najbogatszy Rosjanin - tuż przed kryzysem miał chrapkę na zakup Arsenalu Londyn. Ale dziś nikt nie chciałby być w jego skórze.

Skarcony jak uczniak

Deripaska został publicznie, jak uczniak, skarcony przez Władimira Putina. - Dlaczego wszyscy pochowaliście się jak karaluchy przed moim przyjazdem? Dlaczego nikt nie był w stanie podjąć żadnych decyzji? – grzmiał premier Rosji.

Połowa z ponad 20 tysięcy mieszkańców Pikałowa, od kilku miesięcy żyje w skrajnej nędzy. Niektórzy nie dostali wypłat od jesieni. Z powodu kryzysu, w mieście stanęły wszystkie zakłady pracy. Zakłady, których właścicielem jest zrugany przez Putina Oleg Deripaska. - Jak można było tak zaniedbać fabrykę? - bulwersował się Putin.

Jedli nawet zwierzęta domowe

Puste żołądki mieszkańców Pikałowa wywołały gniew i protesty. Na ulicach doszło do rozruchów. Jak donosił "Moskowskij Komsomolec", z braku środków do życia, część mieszkańców miasta zabijała głód zupą z chwastów. Według relacji gazety, w skrajnych przypadkach do garnków trafiały podobno nawet zwierzęta domowe.

Dlaczego wszyscy pochowaliście się jak karaluchy przed moim przyjazdem? Dlaczego nikt nie był w stanie podjąć żadnych decyzji?

Władimir Putin

Putin dał magnatowi kilka godzin na uregulowanie długów

Na miejsce przyjechał Putin i problemy skończyły się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Premier Rosji kazał podpisać Deripasce niekorzystne finansowo umowy i dał mu kilka godzin na uregulowanie długów i wypłatę zaległych pensji.

Czy takie carskie metody sprawowania władzy na dłuższą metę będą służyć Rosji? - Inne podobne miejscowości mogą spokojnie pomyśleć: skoro im się udało to może i na nas spadnie taki deszcz pieniędzy – mówi Krystyna Kurczab-Redlich, wieloletnia korespondentka polskich mediów w Rosji. Dziennikarska dodaje też, że oligarchowie (dotychczasowi przyjaciele Kremla), widząc sposób zarządzania państwem, mogą zwijać swoje biznesy.

Bo kto chciałby podzielić los upokorzonego Deripaski?

tka//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje