tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Osoby uczciwe płacą za nieuczciwych". Poznań ma problem

"Osoby uczciwe płacą za nieuczciwych". Poznań ma problem
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Problem z odpadami

Poznań liczy milionowe straty i szuka sposobu na wywalczenie pieniędzy za wywóz śmieci od mieszkańców. Problem z odpadami ma nie tylko stolica Wielkopolski. W całym kraju segregowane śmieci w większości nie nadają się do segregacji. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Poznańscy urzędnicy mierzą się z problemem związanym z tym, że nie wszyscy mieszkańcy płacą za wywóz śmieci. Miasto szacuje, że w 725-tysięcznej aglomeracji za śmieci nie płaci nawet 90 tysięcy ludzi. Straty szacowane są na kwotę sześciu milionów złotych rocznie.

Plaga oszustów

- Osoby uczciwe, mówiąc wprost, płacą za nieuczciwych - powiedział w rozmowie z TVN24 Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta Poznania.

W Poznaniu stawka za śmieci uzależniona jest od liczby lokatorów. Część właścicieli po prostu oszukuje. Zdarzają się sytuację, że przykładowy Kowalski deklaruje, że w domu mieszka jedna osoba i płaci 12 zł, jednak w rzeczywistości gospodarstwo składa się z trzech osób i opłacany rachunek powinien być trzy razy wyższy. Oszustów jest tak dużo, że miasto myśli o śmieciowej rewolucji.

- Niewątpliwie w najbliższym czasie będziemy rozważali zmianę sposobu naliczania opłat - stwierdził Lewandowski.

- Rozważamy na przykład model szczeciński, czyli uzależnienie opłaty od zużycia wody w metrach sześciennych - Robert Chodyła, rzecznik Związku Międzygminnego "Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej".

Różne rozwiązania z różnych miast

Urzędnicy poznańscy nie wykluczają też wprowadzenia rozwiązań z innych miast. W Gdyni, na przykład, więcej za śmieci płacą ci, którzy mają więcej metrów kwadratowych.

- System jest szczelny, ponieważ ilość mieszkań jest mierzalna i tutaj nie da się manipulować -wyjaśniła Dorota Marszałek-Jalowska z Urzędu Miasta w Gdyni.

Kwestia ściągalności opłat nie jest jedynym śmieciowym problemem w Poznaniu. Kolejny stanowi segregacja odpadów. Jak tłumaczyła Jolanta Krzywiec, p.o. dyrektora Biura Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Warszawie, obecnie zaledwie 20 proc. odpadów udaje się miastu przeznaczyć na recykling. Dzieje się tak, że do pojemników na odpady nadające się do segregowania wrzucane są śmieci, które nie powinny się tam znaleźć.

Jak oceniła Krzywiec, ludzie nie zastanawiają się nad tym, jakie śmieci, do których kontenerów wrzucają. Pytana o powody tego zjawiska, warszawska urzędniczka zauważyła, że dzieje się tak zarówno z lenistwa jak i z ich niewiedzy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
bolek20
bolek20

W chorej demokracji zazwyczaj tak jest, że jedni zrzucają się na drugich. Przykład z ostatniej chwili - 2 miliardy pójdą na emerytów górniczych z budżetu państwa.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      joxyz

      segregacja, segregacja, segregacja, a butelek po piwie dalej nie można oddać

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          edicool

          Czyli wychodzi na to, że jak rzadziej będę się mył, tym mniej będę płacił za śmieci.
          O tak głupim pomyśle jeszcze nie słyszałem.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              3
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              FFF

              Pewnie masz lepszy pomysł, to się nim podziel. Może postawisz wagę i urzędnika i będziesz pobierał opłaty od rzeczywistej ilości śmieci? Akurat z wodą ro wcale nie taki głupi pomysł i chyba lepszy od tego za metry kwadratowe. W końcu jak sam mieszkam na 100m2 to dlaczego mam płacić za trzyosobową rodzinę na 30 m2? No chyba, że na rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Andrzejbjep
                  Andrzejbjep
                  • edicool:
                  • Czyli wychodzi na to, że jak rzadziej będę się mył, tym mniej będę płacił za śmieci.
                    O tak głupim pomyśle jeszcze nie słyszałem.
                  • rozwiń

                  A ja mieszkam na 16 m2 ale lubię się kąpać długo w dużej ilości wody 3 razy dziennie więc dlaczego mam płacić za czteroosobową rodzinę zużywającą tyle samo wody co ja? No chyba, że na zasadzie solidarności społecznej. (http://www.tvn24.pl)

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      4
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      dedi1972

                      Rozwiązanie jest proste i bardzo uczciwe. Opłata za śmieci powinna być umieszczona w cenie towaru który potem staje się śmieciem, jak opłata recyklingowa w elektrośmieciach. Ten co produkuje śmieci ten płaci za śmieci

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          arkowas
                          • edicool:
                          • Czyli wychodzi na to, że jak rzadziej będę się mył, tym mniej będę płacił za śmieci.
                            O tak głupim pomyśle jeszcze nie słyszałem.
                          • rozwiń

                          Rozwiązanie jest banalnie proste - na śmieciach trzeba wreszcie zacząć zarabiać, a nie wywalać je na wysypiska. Ilość odpadów poddawanych recyklingowi jest śladowa, a przecież to żyła złota. Szwedzi są w tym najlepsi, bo wykorzystują tyle śmieci (99%), że muszą je importować. Wytwarzają z nich bowiem prąd i ogrzewanie.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Majkiel_999

                              Zużycie wody jest t najbliższej korelacji z produkcją śmieci. Owszem, są tacy co się kąpią w pełnej wannie 3 razy dziennie, jak i tacy co się nie myją i nie spłukują wody. Ale to skrajności. Jednak w większości przypadków tam gdzie więcej idzie wody, powstaje też proporcjonalnie więcej śmieci. Na pewno jest to bardziej miarodajne rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Zasady forum
                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                  Pozostałe informacje