tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Państwo zapłaci "polskiemu dżihadyście" za niesłuszny areszt

Państwo zapłaci "polskiemu dżihadyście" za niesłuszny areszt
Foto: sxc.hu Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w procesie o odszkodowanie i zadośćuczynienie

Dziewięć miesięcy spędził w areszcie Artur Ł., niesłusznie zatrzymany przez ABW jako rzekomy "polski dżihadysta". Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił, że Skarb Państwa musi wypłacić poszkodowanemu 90 tys. zł zadośćuczynienia - po 10 tysięcy za każdy miesiąc aresztu.

Artur Ł. za bezpodstawny i niesłuszny areszt żądał 300 tys. zł. Sąd uwzględnił częściowo wniosek Ł. Oprócz 90 tys. zadośćuczynienia od Skarbu Państwa, przyznał także zwrot kosztów za leczenie w wysokości 162 zł odszkodowania.

Zarzuty wobec Artura Ł. były bardzo poważne, groziło mu nawet 5 lat więzienia. Śledztwo przeciw mężczyźnie szybko jednak wykazało, że cierpi on na zaburzenia psychiczne. ABW miała o tym wiedzieć, zanim go zatrzymała. Sprawę umorzono wobec niepoczytalności mężczyzny. - Ta sprawa pokazuje, jak łatwo jest pod hasłem walki z terroryzmem nadużywać siły państwa wobec jednostki - mówił w 2013 r. pełnomocnik Ł., mec. Mikołaj Pietrzak.

Filmy w internecie

Mężczyzna został aresztowany przez ABW w czerwcu 2012 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuciła mu wtedy, że doradza w internecie, jak konstruować bomby oraz pochwala zamach na wieże WTC z 2001 r. Według ówczesnych informacji ABW mężczyzna planował zorganizować "grupę dżihadystyczną" w Polsce. Zarzuty opierały się na umieszczonych w sieci filmikach, na których Artur Ł., skrywający twarz za chustą, m.in. śpiewał piosenki wysławiające Osamę ben Ladena. Jako "Ahmed Yassin 23" obchodził też rocznicę "błogosławionego ataku z 11 września".

Po obserwacji Ł. w zakładzie biegli uznali, że cierpi on "na chorobę psychiczną, która uniemożliwiła mu rozpoznanie znaczenia jego czynu lub pokierowania postępowaniem". Po wysłuchaniu psychiatrów, w marcu 2013 r. SO uchylił areszt wobec Ł.

Później SO oddalił wniosek prokuratury, która chciała, by sąd umieścił Ł. w zakładzie, bo jego pobyt na wolności „mógł oznaczać, że znów popełni przestępstwo". W końcu prokuratura umorzyła śledztwo.

Siedział z mordercą, nazywali go "terrorystą"

Zdaniem rodziców i brata Ł. ABW chciała "wykazać się czujnością". Według "Gazety Wyborczej" chodziło o "profilaktyczną akcję" przed Euro 2012. „GW” pisała, że jeszcze przed zatrzymaniem Ł. ABW wiedziała, że to bezrobotny 22-latek, który ma kłopoty z adaptacją w społeczeństwie i jest pacjentem poradni zdrowia psychicznego.

We wniosku o odszkodowanie napisano, że areszt Ł. „nasilił objawy chorobowe”. W celi na Rakowieckiej siedział on m.in. z czterokrotnym zabójcą, a personel nazywał go "terrorystą".

Walka o zadośćuczynienie

Będąca stroną procesu Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała, że Ł. należy się zadośćuczynienie, ale tylko 40 tys. zł.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Leszek Parzyszek mówił, że 90 tys. zł to kwota "sprawiedliwa i adekwatna do sytuacji". - Dla takiej osoby, jak pan Ł. i przy trybie życia jaki wiódł, aresztowanie było zdarzeniem traumatycznym ponad miarę zdrowego człowieka - oświadczył sędzia Parzyszek.

Sąd uznał, że mężczyźnie należy się 10 tys. zł zadośćuczynienia za każdy miesiąc aresztu. Sędzia podkreślił, że to więcej niż sąd standardowo przyznaje za niesłuszny areszt, ale ta sprawa była "nietypowa". Sędzia nie zgodził się na kwotę 300 tys. zł, bo uznał ją nadmierną, która nie oznaczałaby zadośćuczynienia, ale "źródło korzyści".

Wyrok SO jest nieprawomocny. Adwokaci w imieniu Ł. złożyli dodatkowo skargę na Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Oglądaj
Kosztowna pomyłka służb
Wideo: tvn24 Kosztowna pomyłka służb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
takbir27
takbir27

No, ale z drugiej strony co ABW miało zrobić? Skoro był chory psychicznie to czemu nikt się nim należycie nie zajmował? Chory czy nie, mógłby stwarzać zagrożenie dla otoczenia....

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      jato57
      jato57

      I to jest sprawiedliwość inny za niesłuszne skazanie na więzienie domniemane zabójstwo mało ,że stracił zdrowie firmę i rodzinę to za cztery lata pobytu na państwowym wikcie dostał zadośćuczynienie ok 600 zł miesięcznie hańba

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Schift
          Schift

          To ten owczy pęd naszych służb i prokuratury, że jak w USA i EU są dżihadyści to w Polsce też musimy takich znaleźć. A podatnik za ich niezdrowe ambicje płaci, pąci, płaci....

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              miki_kowalski
              miki_kowalski

              Jak zawsze zapłaci polski podatnik, za spalony most w Warszawie zapłaci cała Polska- a nie mieszkańcy Warszawy

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje