tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Podróżują od 28 lat, w Polsce zabili im osła

Podróżują od 28 lat, w Polsce zabili im osła
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Podróżują od 28 lat, w Polsce zabili im osła (TVN24)

Norweska para Marianne i Werner Lovlie podróżuje po świecie od 28 lat. Wędrują pieszo, a ich cały dobytek dźwigają na swoich plecach osły. Podróżnicy niedawno zawitali do Polski i spotkała ich tu okrutna niespodzianka. Podczas noclegu, ktoś zastrzelił jednego z ich osłów. Norwegowie są zrozpaczeni, a policja szuka winnego.

- Utknęliśmy tu. Nie możemy dalej iść... - prawie płacze Marianne Lovlie. Nic dziwnego. Zabite w niedzielę zwierzę towarzyszyło jej przez kilkanaście lat. Razem przemierzyli tysiące kilometrów.

Nocne strzały

Osioł zastrzelony został w nocy z niedzieli na poniedziałek. Werner Lovlie z małżonką rozbili obóz w lesie nieopodal Golubia-Dobrzynia. Zwierzęta przywiązane były nieopodal namiotów. - Spałem 20 metrów od miejsca, gdzie były przywiązane osły. Ten człowiek był jakieś 30, 40 metrów dalej. Zastrzelił mojego osła - relacjonuje Werner.

Policja bada sprawę, ludzie są zbulwersowani

Oni nie znają końca, oni po prostu będą szli, dopóki starczy im sił

Wojciech Jastrzębski

Śledztwo w sprawie zastrzelenia osła jest w toku. Wiadomo już z jakiej broni padły strzały, ale policjanci nie zdradzają więcej szczegółów. Swoje uczucia z kolei chętnie wyrazili reporterowi "Prosto z Polski" okoliczni mieszkańcy. - Ludzka głupota, żeby tego osiołka zabić... ja słyszałem, że to pijany myśliwy - mówi jeden z nich.

Policja wyznaczyła nagrodę za wskazanie kłusownika, który zabił osła. Tysiąc złotych może kogoś skusi. Norwegowie dostali też miejsce na biwak na szkolnym boisku.

Unieruchomieni

Bez trzeciego osła Norwegowie w dalszą podróż nie ruszą. - Mamy nadzieję, że ktoś nam podaruje osła. Sami nie damy rady kupić - mówią wędrowcy. Zaoferował się wiecestarosta powiatu golubsko-dobrzyńskiego Jan Kuźmiński. - Mamy środki budżetowe - zapewnia. Tłumaczy jednak, że są pewne problemy z formalnościami.

Kiedy tylko Norwegowie otrzymają nowe zwierzę, ruszą na Białoruś, a potem do Mongolii. Przez 28 lat przeszli już 250 tysięcy kilometrów, byli w 43 krajach. W Polsce są po raz drugi. - Oni nie znają końca, oni po prostu będą szli, dopóki starczy im sił - opowiada Wojciech Jastrzębski, który pomaga w Polsce wędrowcom.

jr/ola

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje