tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Płock: 400 osób do ewakuacji. Dobrzyków wciąż walczy

Płock: 400 osób do ewakuacji. Dobrzyków wciąż walczy
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Relacja reportera Faktów znad Dobrzykowa

Władze Płocka podjęły decyzję o ewakuacji 400 osób z dzielnicy Borowiczki w związku z podnoszeniem się rzeki Słupianki - dopływu Wisły. Tymczasem w pobliskim Dobrzykowie od prawie doby trwa walka o utrzymanie wałów przeciwpowodziowych.

20:00 - Ewakuacją w Płocku jest objęte 400 osób z dzielnicy Borowiczki - poinformował prezydent miasta Mirosław Milewski.Dodał, że dla osób, które zdecydują się na opuszczenie terenów wyznaczonych do ewakuacji, przygotowane zostały miejsca w płockich internatach z pełnym, całodniowym wyżywieniem i opieką lekarską.

19.40 – Sytuacja jest wciąż bardzo poważna. Wcześniejsze otwarcie wału [wysadzenie jego część, o czym można przeczytać niżej - red.] spowodowało wprawdzie, że woda nieco opadła, ale wciąż jesteśmy bardzo narażeni na żywioł – mówił w „Faktach po Faktach” w TVN24 Krzysztof Jadczak, burmistrz Dobrzykowa, które broni się przed falą na Wiśle.
Jak dodał, współpraca miedzy strażą pożarną, wojskiem i wolontariuszami jest koordynowana i wspomagane przez specjalistów. – Ta praca przez ponad 20 godzin pozwoliła uchronić duży teren przed zalaniem. Zaapelował też do władz centralnych o więcej samochodów do przewożenia zwierząt.

18:33 - Nadal trwa poszerzanie wyrwy wysadzonej w wale pod Dobrzykowem koło Płocka. Trwa też obrona zapory w Dobrzykowie, która powstrzymuje napływającą wodę.
Jak poinformował PAP wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, poziom wody na zalanym terenie co prawda nie podnosi się, ale też nie udało się dotychczas doprowadzić do jego obniżenia.

17:59 - W Płocku podjęto decyzję o rozpoczęciu ewakuacji mieszkańców części najniżej położonej, prawobrzeżnej dzielnicy miasta - Borowiczki - poinformował PAP rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz.

Powodem ewakuacji jest wzrost zagrożenia powodziowego, związanego z wysokim poziomem przepływającej przez Borowiczki rzeczki Słupianki, dopływu Wisły. Ewakuacja ma rozpocząć się jeszcze w poniedziałek.

16:37 - Zapora w Dobrzykowie dalej się trzyma. Ewakuacja z zalewanych terenów nadal jest dobrowolna.

15:35 - Z zalanych terenów zostało ewakuowanych - jak poinformował wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski - ponad 2,1 tys. osób


15:20 - Szef MON Bogdan Klich poinformował, że wojsko zrzuca betonowe bloki i worki z gruzem po to, żeby zmniejszyć szerokości i głębokość wyrwy w wale w Świniarach. - Od tego zależy prąd wody, i to, ile się jej dostaje na tereny rozlewowe - powiedział Klich.

Oglądaj
Szef MON Bogdan Klich o sytuacji w Świniarach
Wideo: TVN24 Szef MON Bogdan Klich o sytuacji w Świniarach

Wypływ wody przez przerwany wał to 880 metrów sześciennych na sekundę. Jednocześnie zrobiono - jak poinformował szef MON - wyrwę kontrolowaną przez wysadzenie części wału, żeby woda wróciła do koryta rzeki, co pozwoli uruchomić zaporę w Dobrzykowie pod naporem wody. Jeśli się to uda, ocalonych przed ewakuacją zostanie 10 tys. osób, w tym z przedmieść Płocka.

Szef MON podkreślił, że współdziałanie mieszkańców i służb jest wzorowe.

14:17 - Ogromnym sukcesem jest to, że sytuacja po przerwaniu w niedzielę wału w Świniarach obecnie nie pogarsza się. To wielka zasługa ok. 2 tys. osób walczących z powodzią - powiedział PAP wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
- Zapora w Dobrzykowie jest cały czas wzmacniana, bo wciąż pojawiają się przecieki. Od jej utrzymania zależy bezpieczeństwo samego Dobrzykowa, ale też innych miejsc - podkreślił Kozłowski. Dodał, że gdyby woda przedostała się do Dobrzykowa i dalej, to w niektórych miejscach mogłaby sięgać po dachy domów.

Oglądaj
Wiele ludzi pozostało z zwierzętami w zalanych gospodarstwach.
Wideo: TVN24 Wiele ludzi pozostało z zwierzętami w zalanych gospodarstwach.

12:10 - Pomimo ostrzeżeń, od wczoraj tylko 800 ludzi z 4000 mieszkających na zalewanym terenie uciekło, większość liczyła że woda nie będzie już przybierać i pozostała w gospodarstwach - informuje Ivetta Biały, rzecznik wojewody mazowieckiego. - Poziom wody ustabilizował się, ale w niektórych miejscach sięga trzech metrów. Ewakuację zagrożonych ludzi prowadzą trzy śmigłowce i dwie amfibie. - dodała.

Niestety prowizoryczny wał w Dobrzykowie trzyma się ostatkiem sił, miejscami woda zaczyna się przelewać górą. Jeśli dojdzie do przerwania tej zapory, woda ruszy na zachód w kierunku Płocka. - mówi Ivetta Biały.

11:32 - Ułożono już około 1200 metrów prowizorycznego wału z worków z piasku mających chronić Dobrzykowo. Niestety, wobec przybierającej wody okazuje się, że jego wysokość jest niewystarczająca. Zaczęto układać następne warstwy, ponieważ ta, która została położona jako pierwsza, już zniknęła pod wodą. Mieszkańcy wraz z strażakami wytrwale walczą z wzbierającą, pomimo wysadzonych wałów, wodą.

Oglądaj
Wysadzanie wałów w Dobrzykowie
Wideo: TVN24 Wysadzanie wałów w Dobrzykowie

10:54 - Postępuje ewakuacja mieszkańców z zalewanych terenów w okolicach Dobrzykowa. Na pomoc oczekuje pięć tysięcy ludzi i podobna ilość zwierząt.

10:45 - Trwa akcja zasypywania wyrwy w wale w Świniarach. Śmigłowce transportują na miejsce, a następnie zrzucają do wody betonowe płyty, które mają służyć za podstawę do konstrukcji prowizorycznej tamy.

10:22 - Jak poinformował sekretarz Urzędu Gminy w Gąbnie Stanisław Guziak, prowizoryczna zapora chroniąca Dobrzykowo przed zalaniem, dotychczas skutecznie powstrzymuje napływającą wodę. Niestety jej poziom ciągle podnosi się.

9:40 - Jak donoszą ewakuowani mieszkańcy, kilka kilometrów od Dobrzykowa na wzgórzu są uwięzione cztery osoby i około 35 zwierząt. Woda dotarła już do szczytu i zaczyna go zalewać, nie pozostawiając przebywającym tam osobom i zwierzętom wiele czasu. Od wczesnych godzin rannych proszą o pomoc w postaci amfibii do ewakuacji zwierząt, których rolnicy nie chcą pozostawić własnemu losowi.

Oglądaj
Niektórzy mieszkańcy z okolic Dobrzykowa znaleźli się w dramatycznej sytuacji
Wideo: TVN24 Niektórzy mieszkańcy z okolic Dobrzykowa znaleźli się w dramatycznej sytuacji

8:30 - Woda podchodzi pod prowizoryczną tamę zbudowaną pod Dobrzykowem. Policja apeluje o ewakuowanie się mieszkańców, ponieważ sytuacja jest ciągle bardzo poważna. Woda nadal przybiera pomimo kontrolowanego wysadzania wałów. Do ewakuacji wyznaczono 22 miejscowości w gminach Słubice i Gąbin na terenie powiatu płockiego oraz 3 w powiecie sochaczewskim. Razem jest to około cztery tysiące ludzi i 5 tysięcy zwierząt.

Oglądaj
Burmistrz Dobrzykowa o sytuacji w poniedzałek rano
Wideo: TVN24 Burmistrz Dobrzykowa o sytuacji w poniedzałek rano

8:00 - Przerwanie wału w Świniarach pomogło tamie we Włocławku, ponieważ osłabiło to główną falę powodziową płynącą Wisłą.Poziom Wisły na tamie wynosi w poniedziałek rano 770 cm, 78 cm mniej niż dobę wcześniej. Zrzut wody również uległ zmniejszeniu i wynosi 5100 metrów sześciennych na minutę w porównaniu do 5500 wcześniej.

6:54 - Wojewoda mazowiecki w TVN24: Przeprowadzono już dwa wybuchy, planowane jest sześć dalszych. Odpływ wody przez utworzoną wyrwę w wale w Dobrzykowie wynosi 200 metrów sześciennych na sekundę, żeby zatrzymać podnoszenie się poziomu wody w rozlewisku za przerwanym wałem w Świniarach, odpływ musi wynosić 800 m3/s.

Oglądaj
Wojewoda mazowiecki o akcji wysadzania wałów i aktualnej sytuacji
Wideo: TVN24 Wojewoda mazowiecki o akcji wysadzania wałów i aktualnej sytuacji

Ta operacja ma ocalić od zalania Dobrzyków i Radziwie (dzielnica Płocka), razem około 1000 rodzin. Wały usypane w nocy są już bardzo słabe i jeśli woda nie zacznie się obniżać to mogą nie wytrzymać.

6:27 - Aby uchronić wzniesioną z worków z piaskiem zaporę w Dobrzykowie przed naporem wody zostanie w sposób kontrolowany wysadzona część wału na Wisłą - poinformowała w poniedziałek rano Ivetta Biały, rzecznik wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego.

Biały dodała, że trwają przygotowania do zasypania wyrwy w wale w Świniarach, do czego, oprócz gruzu, zostaną wykorzystane m.in. betonowe płyty, przygotowane przez Generalna Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.

5:47 - Stan Wisły w Kępie Polskiej na godz. 5:30 - 682 cm, spada.

5:40 - Plany na poniedziałek, według Kozłowskiego - rano ustalone zostaną szczegóły planowanego na ten dzień zatamowania wyrwy w wale przeciwpowodziowym w Świniarach. Wyrwa ma zostać zapełniona gruzem, który będą zrzucać wojskowe śmigłowce. (Już w niedzielę w wyrwę wrzucono 32 tony gruzu.)

2:40 - Dwie linie obrony przed wodą według wojewody: pierwsza, to zapora przed Dobrzykowem. Jeżeli do południa nie uda się jej utrzymać - zalanych będzie więcej niż 25 miejscowości, bo woda wleje się do Dobrzykowa i sąsiednich wsi, a liczba ewakuowanych wzrośnie o około 1,5 tys. osób. Wtedy pozostanie druga linia obrony, gdzie kluczowa jest tzw. przegroda dolinna w Jordanowie, zbudowana z piasku i tłuczenia. Jeżeli przegroda nie podoła swemu zadaniu, to woda wedrze się do lewobrzeżnej części Płocka, dzielnicy Radziwie. W tej sytuacji, która na razie oceniana jest jako mało prawdopodobna, konieczne byłoby objęcie ewakuacją około 10 tys. osób.

2:30 - w nocy wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski poinformował PAP, że W Dobrzykowie stanęła zapora worków z piaskiem, która ma chronić okoliczne wsie przed powodzią. Wszystko przez przerwany wał w Świniarach i zalanie terenów w gminach Słubice i Gąbin pod Płockiem. Zapora jest cały czas wzmacniana, a przy odpowiednim poziomie Wisły może posłużyć do skierowania napływającej z rozlewiska wody z powrotem do koryta rzeki.

Kozłowski zapowiedział również, że wszyscy mieszkańcy poszkodowani przez powódź otrzymają odszkodowania. Pierwsze wypłaty mają rozpocząć się już poniedziałek. Wojewoda: - Pierwszy zasiłek to sześć tysięcy złotych. Mamy nadzieję, że już w poniedziałek pieniądze dotrą do gmin i samorządy rozpoczną wypłaty.

Oglądaj
Mieszkańcy zalanych miejscowości nie składają broni
Wideo: TVN24 Mieszkańcy zalanych miejscowości nie składają broni


NIEDZIELA

23:05 - Mieszkańcy nadal walczą. Całą noc będzie trwało budowanie wałów. Już udało się zbudować ok. kilometra obwałowań. Krzysztof Jadczak, burmistrz miasta i gminy Gąbin, mówi jednak w TVN24, że sytuacja jest ciężka. W walce z wodą uczestniczą też studenci z Wojskowej Akademii Technicznej. Ta noc nie będzie spokojna.

22:05 - W Kępie Polskiej woda znów opadła. Teraz poziom w Wisły wynosi 691 cm.

20:15 - Prowadzone są działania, które mają ograniczyć rozlewisko. - Podjęta została próba zasypania wyrwy w wale gruzem, który będą zrzucać śmigłowce wojskowe - mówi rzecznik wojewody mazowieckiego Ivetta Biały.Cała operacja może potrwać nawet dwa dni.

Oglądaj
Próba zasypania wyrwy w wale
Wideo: TVN24 Próba zasypania wyrwy w wale

19:33 - Wisła w Kępie Polskiej przed Świniarami nadal opada - 698 cm.

19:20 - Komunikat Zastępcy Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej mł.bryg. Jana Osieja: "(...) Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej zarządza ewakuację dla następujących miejscowości":
powiat płocki: Alfonsów, Borki, Dobrzyków, Jordanów, Juliszew, Korzeniówka Stara, Leonów, Nowa Korzeniówka, Nowe Wymyśle, Nowosiadło, Nowy Troszyn, Nowy Wiączemin, Piaski, Piotrkówek, Potrzebna, Rybaki, Sady, Świniary, Troszyn Polski, Wiączemin Polski, Zyck Nowy, Zyck Polski;
powiatsochaczewski: Kępa Karolińska, Suchodół, Władysławów.

"Proszę o zrozumienie sytuacji i podjęcie działań ewakuacyjnych oraz podporządkowanie się służbom Policji, Straży Pożarnej i Wojska Polskiego. Pozostawione mienie zostanie zabezpieczone przez służby Policji" - głosi komunikat.

Oglądaj
Przerwany wał w Świniarach
Wideo: TVN24 Przerwany wał w Świniarach

18:13 - W przypadku wzrostu zagrożenia powodziowego ewakuacją w powiecie płockim i sochaczewskim może zostać objętych nawet do 10 tys. osób, mówi PAP rzecznik wojewody mazowieckiego Ivetta Biały. Zastrzega przy tym, iż liczba ta dotyczy "najbardziej czarnego scenariusza" sytuacji powodziowej. Na razie ewakuowanych ma być około 4 tys. osób, w tym 1150 dzieci, a także około 5 tys. zwierząt.

18:01 - Poziom Wisły w Kępie Polskiej przed Świniarami - 702 cm.

16:51 - Sztab Generalny Wojska Polskiego informuje: "Do działania w rejonie miejscowości Świniary, gmina Słubice, weszły 2 śmigłowce transportowe typu Mi-17 i Mi-8, które z powietrza prowadzą akcję uszczelnia wałów przeciwpowodziowych w tym rejonie oraz 3 śmigłowce typu W3 realizujące zadania ewakuacyjno-patrolowe. Równocześnie z zalanych terenów gminy Słubice ewakuowana jest ludność za pomocą 2 pływających transporterów samobieżnych (PTS). W zagrożony rejon skierowano również 100 żołnierzy, którzy realizować będą zadania wspólnie ze strażą pożarną i policją w niesieniu pomocy ludności na zalanych terenach."

16:00 - - Zwracamy się z apelem, by ludzie decydowali się na ewakuację. Sytuacja jest bardzo poważna. Czekamy na każdy sygnał. Będziemy pomagać w ewakuacji ludzi i zwierząt - mówi w TVN24 rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz. Dodaje, że ewakuowani będą mieszkańcy wszystkich miejscowości od Świniar do Dobrzykowa i z samego Dobrzykowa. - Ewakuacją objęte są tereny między drogą wojewódzką nr 575 a Wisłą. Przewiduje się, że woda może być bardzo wysoka i miejscami może sięgać pod dachy domów - podkreśla Jeleniewicz.

Oglądaj
Wielka woda pod Płockiem
Wideo: TVN24 Wielka woda pod Płockiem

15:26 - Jak informuje Hilary Januszczyk z powiatowego sztabu kryzysowego w starostwie płockim, pod Jordanowem wzniesiona została tzw. przegroda dolinowa, czyli wał z piasku, który ma zagrodzić drogę wodzie napływającej z okolic Świniar i uchronić przed ewentualnym zalaniem lewobrzeżną część Płocka -Radziwie. Podobna przegroda powstaje w okolicach miejscowości Pieczyska-Iłowskie, by uchronić przed zalaniem miejscowości położone z drugiej strony rozlewiska, powstałego po przerwaniu wału w Świniarach. Woda, która wyrwą w wale w Świniarach przelewa się w ilości 800 metrów sześciennych na sekundę, będzie w części zbierała się w zbiorniku retencyjnym pod Troszynem, jednak po około 20 godzinach zbiornik się wypełni i woda może zacząć się z niego wylewać. W siedzibie posterunku policji w Gąbinie z udziałem wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego zebrał się sztab kryzysowy.

14:42 - Wyrwa w wale powiększa się. - W tej chwili nie ma możliwości jej zatamowania. Jest zbyt duża. Skupiamy się na akcji ratowniczej, ewakuowaniu mieszkańców okolicznych terenów - mówi rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak. Już pięć miejscowości zostało zalanych, zagrożone są kolejne. Jak podkreśla rzecznik, o tym, że sytuacja jest dramatyczna i dynamiczna, świadczy fakt, że część osób, w tym dzieci musiano już ewakuować przy pomocy śmigłowców.

Oglądaj
Wyrwa się powiększa (TVN24)
Wyrwa się powiększa (TVN24)

13:25 - Na miejsce lecą wojskowe helikoptery. - Skierowanych zostało natychmiast pięć śmigłowców: trzy lekkie i dwa ciężkie do pomocy w ewakuacji ludności z zalanych terenów - informuje ministerstwo obrony.

11:54 - Koordynator akcji ewakuacyjnej mówi, że udało się wywieść wszystkie zwierzęta i osoby niepełnosprawne. Część mieszkańców ewakuowała się już sama, część - dzięki pomocy rodzin i znajomych z sąsiednich miejscowości. Wiele osób nie chciało jednak opuścić swoich domostw. Na miejscu są juz autokary, które przewożą powodzian w bezpieczne miejsca. Rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz apeluje, by ludność w zagrożonych budynkach wywiesiła białą flagę na dachach i stosowała się do poleceń ratowników. - W chwili, gdy ratownik będzie spuszczany z helikoptera na linie, osoby znajdujące się na dachu powinny wejść do środka budynku. Chodzi o to, by ratownik mógł bezpiecznie, nie zagrażając ludziom, wejść na dach i ewakuować mieszkańców - tłumaczy Jeleniewicz. - Trwa ocena sytuacji i próba ustawienia przegrody, która ograniczy ten teren. Chcemy dowiedzieć się, czy będzie możliwe załatanie tej wyrwy przy użyciu śmigłowców - mówi wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. Zaznacza, że do akcji

W chwili, gdy ratownik będzie spuszczany z helikoptera na linie, osoby znajdujące się na dachu powinny wejść do środka budynku. Chodzi o to, by ratownik mógł bezpiecznie, nie zagrażając ludziom, wejść na dach i ewakuować mieszkańców.

Piotr Jeleniewicz, rzecznik płockiej policji

w tym rejonie zostały skierowane dodatkowe siły straży pożarnej oraz 100 żołnierzy.

11:25 - W okolicach Słubic do odwołania zablokowana zostaje droga wojewódzka nr 575 w kierunku Gąbina i dalej do Warszawy i Łodzi. Na miejscu są patrole policji, które kierują podróżujących na objazdy i przepuszczają jedynie samochody służb ratowniczych. W Wyszogrodzie w niedzielę po godz. 8 poziom Wisły wynosił 774 cm i o 224 cm przekraczał stan alarmowy, jednak w porównaniu z pomiarem fali kulminacyjnej w sobotę o godz. 23, obniżył się o 4 cm. W Kępie Polskiej poziom Wisły wynosi 738 cm, czyli o 288 cm przekracza stan alarmowy, ale jest o 2 cm niższy niż w czasie kulminacji o godz. 2 w nocy w niedzielę.

Pęknięty wał

Wał przeciwpowodziowy w pobliżu Świniar został przerwany na długości 10 metrów, ale wyrwa stale się poszerza. Obecnie może mieć długość ok. 100 metrów. Zalane zostały miejscowości: Świniary, Sady, Wiączemin Polski, Nowy Wiączemin i Nowosiadło. Nie jest wykluczone, że woda zaleje też kolejne miejscowości, w tym Zyck Nowy i Zyck Polski. Wstępnie ocenia się, że woda może zalać tereny położone w dwóch gminach: Słubice i Gąbin, położonych na lewym brzegu Wisły. Na terenie tym mieszka dwa i pół tysiąca osób.

Zagrożona jest też część Płocka, gdzie stan alarmowy w niedzielę rano był przekroczony przy ujęciu wody Grabówka o 161 cm. Zalana jest już, sąsiadująca bezpośrednio z Wisłą, ulica Gmury, gdzie znajduje się 20 domów jednorodzinnych. Wyłączona z ruchu samochodowego jest także ulica Rybaki na nadwiślańskim bulwarze, na który wpłynęła woda z rzeki.

Oglądaj
Wisła przerwała wał pod Płockiem
Wideo: TVN24 Wisła przerwała wał pod Płockiem

W niedzielę około godz. 5 rano trwała obrona wałów w rejonie dopływu Wisły - Słupianki, na granicy dzielnicy Płocka - Borowiczki i miejscowości Borowiczki-Pieńki w gminie Słupno. - Wszystkie siły były skierowane tam do umacniania wałów workami z piaskiem. Sytuacja została opanowana - powiedziała Agnieszka Grażul-Luft z biura prasowego płockiego Urzędu Miasta.

Gdyby wały przeciwpowodziowe wzdłuż Słupianki zostały przerwane, woda mogłaby zalać około 100 siedlisk po obu stronach rzeczki i konieczna byłaby ewakuacja ponad 1300 osób.

W sobotę rano wał przeciwpowodziowy został przerwany także w miejscowości Chmielewo pod Wyszogrodem, w wyniku czego woda zalała 80 ha pól i jedno gospodarstwo. W samym Wyszogrodzie zalany został nadwiślański bulwar i podtopiony amfiteatr.

Od piątku w Płocku oraz w siedmiu nadwiślańskich gminach powiatu płockiego - Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice, Gąbin i Nowy Duninów - obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.

tka,bgr,mk,mac//kdj,mtom/k


Jak pomóc powodzianom, zobacz

www.tvn24.pl/pomoc

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje