tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Palikot "ściągnął bucha" pod Sejmem. "To była marihuana"

Kilka tygodni temu w Sejmie skapitulował i wbrew swoim zapewnieniom zamiast jointa zapalił kadzidełko o zapachu marihuany. W piątek pod Sejmem się skusił i pociągnął ze skręta, który podsunęli mu zwolennicy legalizacji z organizacji Wolne Konopie. - To była marihuana - zapewnił w programie "Tak jest" Kamil Sipowicz, orędownik jej legalizacji.

Krucjata Janusza Palikota walczącego o legalizację posiadania przynajmniej części narkotyków trwa. W piątek wziął on udział w akcji "palenia jointów pod Sejmem" zorganizowanej przez Wolne Konopie. Protestujący manifestowali swoje niezadowolenie z działania nowelizacji ustawy o zapobieganiu narkomanii. Chodzi o art. 62a, który teoretycznie pozwala na posiadanie niewielkiej ilości marihuany, ale w praktyce budzi wiele wątpliwości. Do pikiety przyłączyli się muzycy i kilku polityków.

- Nie zaprzestaniemy tej działalności tak długo, jak posiadanie niewielkich ilości marihuany nie będzie bezkarne - mówił m.in. lider Ruchu Palikota. W trakcie jego przemowy stojący za jego plecami członkowie Wolnych Konopii podawali sobie skręta. W pewnym momencie trafił on do Janusza Palikota. - Symboliczny. Za Andrzeja na Wilczej - zabrzmiał "toast" nawiązujący zapewne do jakiegoś amatora marihuany siedzącego w areszcie na ul. Wilczej centrum Warszawy. Wiadomo, że przed akcją został zatrzymany lider Wolnych Konopii Andrzej Dołecki.

- Za Andrzeja! - potwierdził Palikot i zaciągnął się (dość lekko) skrętem. - Wszystkiego dobrego - dodał, po wypuszczeniu dymu. Wcześniej poseł deklarował, że nie pali marihuany, ale popiera jej legalizację.

- Dziękujemy, Janusz - powiedział głos z tłumu.

115 "legalnych" woreczków

Wątpliwe jest, czy to, co palono było faktycznie marihuaną. Jak mówi nam rzecznik warszawskiej policji Maciej Karczyński, przed manifestacją funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby (w tym Andrzeja Dołeckiego - red.), które podejrzewano o posiadanie narkotyków. Policjanci znaleźli przy nich 115 woreczków z zielonym suszem. - Wstępny test na komisariacie wykazał, że nie były to narkotyki, więc osoby te zostały zwolnione - powiedział nam Maciej Karczyński. Jak dodał, substancja woreczkach będzie jeszcze badana przez ekspertów w laboratorium.

Czy uczestnikom manifestacji, w tym Januszowi Palikotowi grożą jakieś konsekwencje za udział w akcji promującej narkotyki? Z naszych informacji wynika, że do policji nie wpłynął na razie żaden wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. A ponieważ nikt nie został złapany z narkotykami, nie wydaje się, żeby komukolwiek groziła jakaś kara.

Oglądaj
Palenie pod Sejmem w materiale "Tak jest"/TVN24
Wideo: TVN24 Palenie pod Sejmem w materiale "Tak jest"/TVN24

mkg/fac/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje