tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

W pożarze straciły matkę, spłonął cały dobytek. Potrzebna pomoc finansowa

W pożarze straciły matkę, spłonął cały dobytek. Potrzebna pomoc finansowa
Foto: Krosno112.pl | Video: tvn24 W pożarze zginęła matka czwórki dzieci

Mieszkańcy Daliowej (woj. podkarpackie) organizują zbiórkę dla osieroconych dzieci. W sobotę ich matka zginęła w pożarze, usiłując uratować dobytek. Wcześniej udało się jej wydostać maluchy z płonącego budynku. Dzieci trafiły pod opiekę babci, ale w pożarze straciły wszystko, co miały. Dzięki darczyńcom mają już ubrania i przybory szkolne. Ciągle potrzebna jest pomoc finansowa.

Od niedzieli zgłaszają się osoby, które chcą pomóc dzieciom. - Cały czas dzwonią telefony, dostajemy maile, że chcą pomóc - powiedział Marcin Mikosz z portalu krosno112.pl, który zorganizował zbiórkę.

Dzieci przebywają obecnie u babci. To dwie dziewczynki (2,5 roku i 9 lat) i dwóch chłopców (4 lata i 8 lat). - Nie oddamy ich do domu dziecka - zapewnili bliscy rodziny.

Rodzeństwo jest pod opieką psychologa.

Można pomóc

Jak poinformował reporter TVN24 Marcin Kwaśny, darów było tak wiele, że dzieci mają już wszystkie ubrania i przybory szkolne.

Teraz potrzebna jest im jeszcze pomoc finansowa.

Wszyscy ci, którzy chcieliby wesprzeć rodzinę, mogą to robić przez Archidiecezję Przemyską, Caritas oraz Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Jaśliskach.

Szczegółowych informacji będzie od poniedziałku udzielał GOPS w Jaśliskach pod numerem telefonu 13 43 10 589. W niedzielę uruchomiono też specjalny numer konta, na który można wpłacać pieniądze:

PEKAO S.A. I O. Przemyśl 33 1240 2568 1111 0000 3629 7045 z dopiskiem "pomoc dzieciom".

Dzieci zostały same w domu

Do tragedii doszło w sobotę około godziny 10. Jak wynika z relacji świadków, w momencie wybuchu pożaru kobieta była poza budynkiem. - W pewnym momencie dzieci zaczęły krzyczeć, że się pali - relacjonował w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 bryg. Mariusz Kozak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie. Kobieta ruszyła swoim dzieciom na pomoc. - W ich ratowaniu pomagała również sąsiadka - mówił bryg. Kozak.

- Po wyprowadzeniu dzieci, 35-latka wróciła po coś do budynku i już nie wyszła - powiedział rzecznik. Jak dodał, kiedy strażacy weszli do środka, znaleźli ciało kobiety przygniecione szafką.

Rzecznik poinformował, że budynek, w którym doszło do pożaru, był murowano-drewniany. Ogień szybko się rozprzestrzenił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
tomaszlie
tomaszlie

Jak ktoś che pomóc to przelewa. A jak nie to szuka pretekstów żeby nie przelać i zniechęca innych :(. Ja przelałem nawet jak trafi 1/4 do dzieci to zawsze coś ;)

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      marcan87

      Ludzie pomagaja jak mogo,a rzad szantazuje ze odbiora dzieci.Gdzie Owsiok z pieniedzmi ktore dzieci zbieraja do skarbonek

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Baster
          Baster

          Kochani, tylko niewielka część ofiarowanych pieniędzy, czy dobrych rzeczy trafia do ofiar. Takie jest życie. Upewnijcie się, czy na pewno, to co dajecie, do nich trafi. Nie chodzi o to, że wasze dary trafią do oszustów, ale o to, że dzieci nie dostaną. Tam na miejscu koniecznie trzeba zobowiązać zaufaną osobę (może komisję) do pilnowania. rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              gixera

              Ludzie! Jak przekazujecie rzeczy, to się zastanówcie trochę. To nie jest śmietnisko, przekazujcie rzeczy dobre jakościowo i niezniszczone, a nie szmelc, który zalega wam w piwnicach. Z tego co widziałam, w torbie były jakieś zdezelowane rolki, takie rzeczy wyrzuca się do śmieci, a nie przekazuje potrzebującym. Szanujcie osoby, którym pomagacie. rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje