tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kto stoi za kandydatami sędziów do KRS? Opozycja apeluje do marszałka

Kto stoi za kandydatami sędziów do KRS? Opozycja apeluje do marszałka
Foto: tvn24 | Video: Fakty TVN Nie wiadomo, kto stoi za kandydaturami sędziów do KRS [materiał "Faktów" TVN z 9.02.2018 r.]

Posłowie opozycji zapowiadają interwencje u marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (PiS). Domagają się, by ujawnił, kto zgłosił kandydatury sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Nie jest pewne, czy marszałek ugnie się przed żądaniami opozycji, bo przepisy o wyborze członków KRS nie wymagają, by przekazywać do wiadomości publicznej dokumenty zawierające nazwiska osób popierających sędziowskie kandydatury.

Sędziów do KRS ma wybierać Sejm, a kandydatów mogły zgłaszać grupy co najmniej 25 sędziów lub co najmniej 2 tysięcy obywateli. Termin zgłaszania upłynął 25 stycznia. Do tej pory Kancelaria Sejmu ujawniła nazwiska 10 z 18 kandydatów.

10 nazwisk potwierdzonych

Pierwsze trzy kandydatury - Grzegorza Furmankiewicza, Teresy Kurcyusz-Furmanik i Dariusza Drajewicza - zostały podane do publicznej wiadomości w środę 7 lutego wieczorem. Dzień później Kancelaria Sejmu ogłosiła, że do Krajowej Rady Sądownictwa kandyduje również sędzia Leszek Mazur.

W piątek, 9 lutego, Centrum Informacyjne Sejmu podało, że kolejnym zweryfikowanym kandydatem do KRS jest sędzia Robert Pelewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. Przez 6 lat, do 18 listopada 2016 roku był prezesem tego sądu, teraz orzeka w wydziale karnym. Jest także wykładowcą Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Do piątkowego wieczoru Kancelaria Sejmu potwierdziła w sumie dziesięć nazwisk sędziów starających się o stanowisko w KRS - to Dariusz Drajewicz, Grzegorz Furmankiewicz, Jędrzej Kondek, Teresa Kurcyusz-Furmanik, Ewa Łąpińska, Leszek Mazur, Maciej Andrzej Mitera, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Robert Pelewicz i Mariusz Witkowski.

Sędzię Kurcyusz-Furmanik zgłosiła grupa 4998 obywateli. Sędziów Mazura, Furmankiewicza, Drajewicza i Pelewicza  - grupy co najmniej 25 sędziów.

Przepis ustawy nie nakazuje ogłaszać list poparcia

Nie wiadomo jednak, kim są sędziowie, którzy poparli te kandydatury. Wśród dokumentów publikowanych w serwisie internetowym Sejmu nie ma załączników zawierających nazwiska osób ich popierających. Z wyjaśnień Centrum Informacyjnego Sejmu wynika, że przepisy tego nie wymagają.

"Lista osób popierających kandydata (obywateli, sędziów) to załączniki do zgłoszenia, a te, zgodnie z art. 11c ustawy o KRS nie są podawane do publicznej wiadomości" - czytamy w wyjaśnieniu CIS. Przytoczony przepis brzmi: "Zgłoszenia kandydatów (...) Marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników".

Posłowie Małgorzata Kidawa-Błońska z PO i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL, którzy uważają przepisy o KRS za niekonstytucyjne, zapowiadali interwencje u marszałka Sejmu, by ujawnił listy osób popierających kandydatury sędziów do nowej KRS.

Posłowie otrzymali tylko te informacje o kandydatach, które są podawane na stronach internetowych Sejmu.

Oglądaj
Posłowie komentują procedurę wybory kandydatów do KRS
Wideo: TVN 24 Posłowie komentują procedurę wybory kandydatów do KRS

- Jako posłowie i obywatele mamy prawo wiedzieć, kto rekomenduje poszczególne osoby, bo taka rekomendacja to wzięcie odpowiedzialności za daną osobę - podkreślała w TVN24 posłanka PO i wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Pozwoliłoby to odpowiedzieć na pytanie, czy nie są to na przykład bliscy znajomi [ministra sprawiedliwości Zbigniewa] Ziobry albo innych osób wysoko umocowanych w PiS - dodawała przewodnicząca klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Kompetencje, doświadczenie, kwalifikacje

- Liczę na to, że marszałek te informacje ujawni - podkreślał poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi. - W ostateczności będziemy się starali dowiedzieć na podstawie dostępu do informacji publicznej - dodawał poseł Kukiz’15.

Do tego, że listy poparcia kandydatów należy ujawnić, przekonywała opozycja. Jedyny przedstawiciel partii rządzącej, który zabrał publicznie głos w tej sprawie, dał do zrozumienia, że nie jest mu potrzebna informacja kto zgłasza kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. - Obiektywnej oceny kandydatów  powinniśmy dokonać na podstawie ich kompetencji, doświadczenia, kwalifikacji, a nie na podstawie tego, kto ich kandydatury zgłosił. Dla mnie to, kto popiera, nie jest kluczową informacją. Ważna jest ocena kandydatów - zapewniał Szymon Szynkowski vel Sęk z Prawa i Sprawiedliwości.

- W tej sprawie nie ma miejsca na elastyczność - dodawał w rozmowie z TVN24 dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka. - Kancelaria Sejmu działa jako pośrednik w procesie sprawdzania dokumentów kandydatów do KRS, postępując dokładnie i zgodnie z przepisami ustawy to ustawodawca określił, co jest, a co nie jest publikowane - dodawał szef CIS.

To musi być transparentna procedura

Prawnicy, przedstawiciele organizacji sędziowskich wskazują, że gdy wyłaniany jest jakikolwiek organ konstytucyjny, to procedura wyboru powinna być jak najbardziej przejrzysta.

- Powinniśmy mieć prawo znać osoby, które popierają danego kandydata, mieć możliwość ich wysłuchania i zadawania pytań - podkreślał sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Oglądaj
Rzecznik SSP Iustitia o sędziach-kandydatach do KRS
Wideo: tvn24 Rzecznik SSP Iustitia o sędziach-kandydatach do KRS
Z kolei, zdaniem rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Waldemara Żurka, Kancelaria Sejmu powinna ujawnić, kto popiera kandydatów, ponieważ w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że w pojedynczych przypadkach sędziowie popierający kandydatów wycofali swoje podpisy.

- Wiemy już, że wobec jednego kandydata część osób wycofała swoje poparcie. Trzeba byłoby przyjrzeć się, czy nie ma tam martwych dusz - podkreślał Żurek.

Bliskie związki

Obaj sędziowie uważają, że to, iż ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa nie przewiduje podawania do publicznej wiadomości list poparcia dla kandydatów, nie oznacza, że są one tajne. Zainteresowani mogą żądać ich ujawnienia w trybie dostępu do informacji publicznej.

Wniosek taki został już w Kancelarii Sejmu złożony przez Fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Analityk fundacji Patryk Wachowiec ujawnił również bliskie związki jednego z kandydatów z podwładnym ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak podał, Marcin Romanowski - pełnomocnik kandydata Grzegorza Furmankiewicza - jest dyrektorem Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, jednostki budżetowej resortu Zbigniewa Ziobry.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje