tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Odnalazły się zagubione ślady. Rusza nowe śledztwo w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów

zobacz więcej wideo »
Odnalazły się zagubione ślady. Rusza nowe śledztwo w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów
  • Kto zabił premiera?Kto zabił premiera?
  • Tajemnice śmierci JaroszewiczówTajemnice śmierci Jaroszewiczów
Foto: Arch. TVN24 | Video: tvn24 Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku [Program śledczy ze stycznia 2013 roku]

Odbitki linii papilarnych utrwalone na foliach - te dowody, uważane od dawna za zaginione, odnalazły się dzięki dziennikarzom i pozwoliły na wszczęcie nowego śledztwa w sprawie głośnego zabójstwa byłego premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony. Prokuratura ma nadzieję, że dzięki temu uda się dokładnie ustalić, kto brał udział w tej zbrodni.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła śledztwo po tym, jak 18 lutego w programie "Teorie Spisku" w Fokus TV ujawniono ślady kryminalistyczne ze sprawy zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów. Jak wyjaśnia rzecznik praskiej prokuratury Łukasz Łapczyński, ślady te były "uznawane za zaginione".

Zaginięcie odbitek linii papilarnych

Chodzi o ślady kryminalistyczne "w postaci odbitek linii papilarnych utrwalonych na foliach daktyloskopijnych oznaczonych numerami 25, 27 i 28".

- Wobec tego, że odnalezione ślady kryminalistyczne, biorąc pod uwagę rozwój technik kryminalistycznych mogą mieć nadal wartość wykrywczą. Należy poddać je specjalistycznym badaniom przy użyciu dostępnych obecnie metod i środków pod kątem ujawnienia danych istotnych z punktu widzenia ustalenia okoliczności zabójstwa państwa Jaroszewiczów - zaznaczył prokurator.

Śledztwo wszczęto w praskiej prokuraturze okręgowej przed tygodniem. O sprawie napisał na Twitterze dziennikarz Tomasz Sekielski.

Ślady z głowicy ciupagi i zakrwawiona koszula

Kilka miesięcy temu media podawały, że młodszy syn zamordowanego byłego premiera Jan Jaroszewicz przekazał dziennikarzowi pudełko, które otrzymał w 2010 roku z sądu i którego wcześniej nie otwierał. Jak informowano, wewnątrz znajdowały się między innymi trzy folie ze śladami linii papilarnych mogącymi pochodzić z głowicy ciupagi, którą mogli posługiwać się sprawcy oraz zakrwawiona koszula zamordowanego.

Łapczyński przypomniał, że w związku z zaginięciem odbitek linii papilarnych śledczy w 2006 roku prowadzili w Komendzie Głównej Policji "czynności wyjaśniające zmierzające do ustalenia miejsca ich przechowywania". - Następnie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w latach 2007-08 prowadzone było śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących śledztwo w sprawie zabójstwa Piotra i Alicji Jaroszewiczów w zakresie przechowywania śladów linii papilarnych oznaczonych numerami 1, 25, 27 i 28, co skutkowało ich zaginięciem - wyjaśnił rzecznik prokuratury.

Pięć śladów "do eliminacji"

Tamto śledztwo zostało zakończyło się w lipcu 2008 roku umorzeniem z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa.

Wszczęcie śledztwa miało związek z ustaleniem, iż podczas postępowania dotyczącego zabójstwa Jaroszewiczów nie zbadano dowodowo wszystkich śladów daktyloskopijnych zabezpieczonych na miejscu zdarzenia - tłumaczył Łapczyński. - Do eliminacji pozostały ślady oznaczone nr 1, 4, 25, 27 i 28 - dodał.

- Wobec tego badaniom poddany został ślad oznaczony nr 4, zabezpieczony w toku oględzin miejsca zdarzenia z głowicy ciupagi. Przeprowadzone w tym zakresie badania eliminacyjne w oparciu o dane zgromadzone w systemie policyjnym dały wynik negatywny. Z uwagi na stwierdzenie zaginięcia pozostałych śladów, nie było możliwe poddanie ich analogicznym badaniom. Do chwili obecnej, jako uznawany za zaginiony nadal pozostaje ślad oznaczony nr 1 - powiedział Łapczyński.

Pętla na szyi, strzał ze sztucera

Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę, a przedtem go maltretowali. Jego żona Alicja Solska-Jaroszewicz zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

Oskarżonych o dokonanie tej zbrodni zatrzymano w kwietniu 1994 roku. Krzysztof R. - "Faszysta", Wacław K. - "Niuniek", Henryk S. - "Sztywny" i Jan K. - "Krzaczek" od początku twierdzili, że są niewinni, a prokuratura bezzasadnie przypisuje im zabójstwo Jaroszewiczów.

W 1998 roku ówczesny Sąd Wojewódzki w Warszawie uniewinnił całą czwórkę z braku dowodów. Wnosiła o to nie tylko obrona podsądnych, ale też oskarżyciel. - Stwierdzam, że po dwuletnim procesie zaszła sytuacja, która nie upoważnia prokuratura do wnoszenia o stwierdzenie winy oskarżonych - mówił wtedy w mowie końcowej prokurator Andrzej Bartecki.

Sąd ocenił wówczas w uzasadnieniu wydanego wyroku, że w początkowej fazie śledztwa organa ścigania dopuściły się rażących uchybień. W 2000 roku wyrok uniewinniający czterech mężczyzn podtrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

"Jedna z ostatnich ofiar systemu PRL"

- W tej sprawie niemożliwe jest udzielenie jednoznacznych odpowiedzi. Z pewnością jednak Jaroszewicz nie został zamordowany z przyczyn czysto kryminalnych. Na to nie wskazywałyby również wielogodzinne tortury, które poprzedziły jego śmierć - wyjaśniał w grudniu 2016 roku doktor habilitowany Patryk Pleskot z Instytutu Pamięci Narodowej. - Jaroszewicz miał powody do zemsty na ekipie Jaruzelskiego i Kiszczaka, przez których został pozbawiony wpływów politycznych i internowany w stanie wojennym. Choć trudno sobie wyobrazić, by to akurat oni zlecili zbrodnię, trzeba pamiętać, że motyw uciszenia niebezpiecznego człowieka jako hipotetyczna przyczyna morderstwa dobrze wyjaśnia jego okoliczności - podkreślał historyk.

- Jaroszewicz nie był więc ostatnią ofiarą stanu wojennego, ale raczej jedną z ostatnich ofiar systemu PRL - podsumował doktor Pleskot.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
elGrandeBastardo

To jest niesamowity paradoks. Czasami służby naszego państwa potrafią człowieka za niewielkie przewinienie osądzić jak za zbrodnię popełnioną ze szczególnym okrucieństwem. Czasami natomiast Ci sami ludzie nie potrafią dopełnić prostych procedur, gubią istotne dowody i/lub dokumenty mimo świadomości tychże osób, że mają do czynienia rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mwolfram

      jest bardzo ciekawe, jakim prawem folie daktyloskopijne z odciskami potencjalnych sprawców mogły zostać wydane rodzinie denatów a nie do lab. kryminalistycznego? Kretynizm czy bałagan?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          mr magic
          mr magic

          Kiedyś słyszałem że tu chodziło o dokumenty SS które zostały gdzieś znalezione w PL a które zabrał Jaroszewicz. Te akta zrujnowałyby klarowne życie wielu osób i firm.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              andre_valenducq

              A teczki mial kiszczak w szafie !!!!!!!!!!!!!!!!

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  3
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  andre_valenducq

                  No wlasnie ktos zlecil aby odnalezdz teczki !!!! a byly one w szafie kiszczaka !!!!!!!!!!!!!!!

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje