tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Nie wiemy, czy chciał lądować, czy było coś innego"

"Nie wiemy, czy chciał lądować, czy było coś innego"
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Gen. Anatol Czaban w "Kropce nad i"

- Nie wiemy na pewno, że pilot Tu-154 chciał lądować, czy stało się coś innego - mówił w "Kropce nad i" gen. Anatol Czaban, szef szkolenia Sił Powietrznych. Ta niepewność wynika z faktu, że dopiero końcówka tragicznego lotu przyniosła gwałtowne obniżenie lotu. Generał zaapelował jednak, żeby przed końcem śledztwa nie wysnuwać żadnych wniosków.

Oglądaj
"Poczekajmy na pełne nagrania"/TVN24
"Poczekajmy na pełne nagrania"/TVN24
Oglądaj
Gen. Czaban o znalezionych rzeczach na miejscu katastrofy/TVN24
Gen. Czaban o znalezionych rzeczach na miejscu katastrofy/TVN24
- Nie wiemy co się stało, czy on rzeczywiście lądował, czy było to coś innego. Do wysokości ok. 100 metrów lot przebiegał poprawnie. Potem nastąpiło gwałtowne zniżenie - mówił gen. Czaban. Jak dodał inni eksperci także nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego prezydencki samolot tak nagle stracił wysokość, co w efekcie zakończyło się katastrofą.

Dopytywany o to, co nadzwyczajnego mogło się wydarzyć na pokładzie, odwołał się do tego, co bada prokuratura, czyli kwestii technicznych, załogi i pasażerów, personelu naziemnego i osób trzecich.
- Dobro śledztwa wymaga, żeby w tym momencie nie zajmować żadnego stanowiska - stwierdził.

"Nic nie wiemy, a mówimy"

Szef szkolenia Sił Powietrznych odniósł się także do najnowszych informacji dotyczących badania czarnych skrzynek, czyli tego, że poza członkami załogi w kokpicie słychać było piąty głos, najprawdopodobniej kobiecy.
- To jest straszne. My nie mamy żadnych informacji z obiektywnej kontroli, z rekordera, który zapisuje rozmowy, a już dzisiaj staramy się wypowiadać i nawet podając personalia. To jest niestosowne. Uważam, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca - powiedział jeszcze raz apelując, aby z jakimikolwiek wnioskami poczekać na zakończenie śledztwa i raport prac komisji.

"Zawsze po katastrofie zostają jakieś rzeczy"

Gen. Czaban uspokoił także, iż fakt, że na miejscu katastrofy, trzy tygodnie po tym, jak się wydarzyła, wciąż można znaleźć np. rzeczy osób, które zginęły, czy części samolotu nie jest czymś niezwykłym.
- To jest rzecz normalna, że znajduje jakieś części tego samolotu. To ma miejsce przy niemal wszystkich tego rodzaju zdarzeniach na świecie. Nie ma tak, żeby odnaleźć wszystko dokładanie, szczególnie w takiej sytuacji, jak teraz w Smoleńsku, kiedy teren jest podmokły. Niektóre z tych elementów i części mogą być pod ziemią. Wiem, że ją usuwano, ale na jakimś obszarze, który określono. Natomiast te części mogą być w różnych miejscach. To jest praktyczni nieuniknione, że jakieś drobne elementy po takim zdarzeniu gdzieś zostaną. One będą odnajdywane - powiedział.

mkg//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje