tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Martyna wygrała z Antarktydą

Martyna wygrała z Antarktydą
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Martyna wygrała z Antarktydą

Burza śnieżna, zniszczony namiot i wielki mróz nie powstrzymały Martyny Wojciechowskiej. Dziennikarka i podróżniczka, wróciła z ekstremalnej wyprawy na Antarktydę, gdzie zdobyła jej najwyższy szczyt - Masyw Vinsona. – Jestem szczęśliwa, że zdobyłam ten szczyt – powiedziała w "Poranku" TVN24.

Martyna Wojciechowska mówiła o podróży na Biegun Południowy oraz o ciężkich warunkach z jakimi przyszło jej się zmierzyć. - Masyw Vinsona to góra logistycznie bardzo trudna do zdobycia. Jest zaliczana do tak zwanej Korony Ziemi, to mój szósty szczyt w tym projekcie - powiedziała dziennikarka.

Bez jedzenia, w wielkim mrozie

Dotarcie na szczyt nie było jednak najtrudniejsze. Po ataku zaczęła się burza śnieżna, która przytrzasnęła podróżników na wysokości prawie 4 tys. metrów. Bez jedzenia spędzili kilkadziesiąt godzin, czekając na poprawę pogody.

Temperatura w namiotach sięgała nawet poniżej 30 stopni.

"Nie ma łatwych szczytów"

- Kto siedział w namiocie to siedział, mój namiot uległ zniszczeniu - powiedziała Wojciechowska. Dało mi się to we znaki. Zapowiadała się ciekawa, krajoznawcza wyprawa. Muszę tę górę mimo wszystko zaliczyć do trudnych. Jeszcze raz się przekonałam, że nie ma łatwych szczytów - dodała podróżniczka.

Najbliższy szczyt, który planuje zdobyć podróżniczka to Piramida Karstensz w Papui - Nowej Gwinei. Góra jeszcze trudniejsza logistycznie, jednak w lepszych - cieplejszych warunkach pogodowych.

nsz//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje