tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Demacierewizacja" w MON. Miała być kontynuacja, jest czystka

zobacz więcej wideo »
"Demacierewizacja" w MON. 
Miała być kontynuacja, jest czystka
  • Macierewicz przekazał obowiązki szefa MON BłaszczakowiMacierewicz przekazał obowiązki szefa MON Błaszczakowi
  • "To większa czysta, niż kiedy Macierewicz przyszedł po mnie""To większa czysta, niż kiedy Macierewicz przyszedł po mnie"
  • Kulisy dymisji MacierewiczaKulisy dymisji Macierewicza
  • "Ocenę ministrowi Błaszczakowi to wystawimy wtedy, gdy będzie kończyć swoją misję""Ocenę ministrowi Błaszczakowi to wystawimy wtedy, gdy będzie kończyć swoją misję"
  • Co oznacza zmiana Macierewicza na BłaszczakaCo oznacza zmiana Macierewicza na Błaszczaka
Foto: por. Robert Suchy / CO MON/Flickr | Video: tvn24 Minister Błaszczak wymienia ludzi Macierewicza

Podczas przejmowania obowiązków ministra obrony Mariusz Błaszczak podkreślał zasługi swojego poprzednika. - Chciałem państwa zapewnić, że te działania będą kontynuowane - deklarował 9 stycznia. Mimo tych zapewnień już w pierwszym miesiącu szefowania Błaszczaka w MON gruntownie wyczyszczono stanowiska z ludzi powołanych za czasów Antoniego Macierewicza na wysokie funkcje w resorcie i Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

- Wyraźnie trwa proces "demacierewizacji" w całym MON, a co za tym idzie, też w PGZ. To po prostu szeroko zakrojona czystka - przyznaje w rozmowie z tvn24.pl Marek Świerczyński z portalu Polityka Insight. - Na początku była mowa o "kontynuacji", ale wyraźnie było to słowo dobrane pod media i opinię publiczną. Zmienił się układ sił i zmieniają się osoby - dodaje Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa".

"Skuteczni", ale i tak wymienieni

Ukoronowaniem procesu tych zmian jest czwartkowe trzęsienie ziemi w kierownictwie Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Odwołano prezesa, cały zarząd i prawie całą radę nadzorczą, zostawiając jedynie jej sekretarza z poprzedniego rozdania. Nowym prezesem jest Jakub Skiba, jednocześnie zasiadający w nowej radzie nadzorczej. Może to być tymczasowy układ, ponieważ równocześnie rozpisano konkurs na nowego prezesa.

- Najwyraźniej trzeba było przeciąć wszystkie powiązania wytworzone w PGZ za czasów Macierewicza - ocenia Świerczyński.

Czystkę w Polskiej Grupie Zbrojeniowej skomentował dzień później sam Macierewicz. "Serdecznie dziękuję za wspaniałą pracę da Polski oraz za skuteczne działania na rzecz modernizacji polskiego wojska" - napisał były minister na Twitterze.

Stwierdził przy tym, że byłe kierownictwo PGZ wykazywało "wielką skuteczność" w programach zbrojeniowych. Wymienił program Wisła (w ramach którego umowy jeszcze nie podpisano), Homar (negocjacje utknęły w martwym punkcie), Narew (nadal bardzo wczesny etap), Kormoran (liderem jest prywatna stocznia Remontowa Shipbuilding, PGZ współpracuje), Grot (faktycznie podpisana umowa i rozpoczęte dostawy karabinków) i drony dla Wojsk Obrony Terytorialnej (produkuje je prywatna Grupa WB przy współpracy z PGZ).

Byłe już kierownictwo Polskiej Grupy Zbrojeniowej chwaliło się w ubiegłym roku wzrostem sprzedaży i eksportu. Jednak jak zauważa Cielma, tak naprawdę nie odniosło wielkich sukcesów. - Zwłaszcza w eksporcie, który jest prawdziwym miernikiem skuteczności. Zdobycie zamówień od MON nie jest sztuką, skoro PGZ podlega ministerstwu. To taka gospodarka centralnie planowana - podkreśla.

Permanentna restrukturyzacja

Świerczyński mówi, że jedną z największych porażek poprzedniego kierownictwa PGZ było to, że nie zdołało doprowadzić do zmian w strukturze koncernu. - Teraz to konglomerat bardzo niezależnych spółek, a nie sprawnie zarządzana firma - tłumaczy.

PGZ utworzono w 2015 roku, koncentrując w niej całą państwową zbrojeniówkę. Poszczególne zakłady pozostały jednak mocno niezależne, tak jak dotychczas. Rezydujące w siedzibach w Warszawie i Radomiu kierownictwo PGZ ma na nie ograniczony wpływ i pozostają "udzielnymi księstwami". Od lat krążą pomysły ścisłego ich podporządkowania, ale pozostaje to ciągle w sferze planów.

Nie pomaga też fakt, że w samej PGZ od początku trudno o stabilizację. Pierwszy prezes, Arkadiusz Siwko, utrzymał się na stanowisku nieco ponad rok i został wymieniony w lutym 2017 roku na Błażeja Wojnicza, którego odwołano w czwartek. Przepracował rok. - Od miesięcy w PGZ był paraliż decyzyjny - uważa Cielma.

Najpierw długo czekano w niepewności na to, czy będzie zmiana ministra obrony. Kiedy już do niej doszło, przez miesiąc oczekiwano na wymianę kierownictwa w zbrojeniówce, co traktowano jak pewnik.

Cielma zaznacza, że takie zawirowania personalne nie są czymś. co miałoby wyróżniać rządy PiS. - Od lat trwa karuzela zmian organizacyjnych i osobowych. Co i rusz pojawiają nowe pomysły na restrukturyzację przemysłu zbrojeniowego - podkreśla. - Nie ma żadnej konsekwencji w działaniu. W efekcie wręcz cofamy się w rozwoju, a permanentna restrukturyzacja nie daje faktycznych zmian. Trwa tylko ciągłe przejmowanie wpływów i intratnych stanowisk - dodaje.

W opinii Cielmy nowe zmiany osobowe w PGZ "z całą pewnością" wywołają dodatkowe opóźnienia w kluczowych programach zbrojeniowych. Zgadza się ze Świerczyńskim, że nowe kierownictwo nie składa się z osób, które dały się poznać w środowisku osób zainteresowanych obronnością. - Będą musieli się uczyć i cała firma będzie się musiała uczyć z nimi współpracować - podkreśla Cielma.

Usunięcie "prawych rąk" Macierewicza

Zanim doszło do zmian w PGZ, czystki przeprowadzono w samym MON. - Stanowiska straciły wszystkie "prawe ręce Macierewicza" - wyjaśnia Świerczyński. W pierwszym rzucie Błaszczak podziękował za współpracę wiceministrom - Bartoszowi Kownackiemu, Dominikowi Smyrgale i Bartłomiejowi Grabskiemu. W ich miejsce przyszli ludzie związani z nowym szefem resortu, którzy współpracowali z nim w MSWiA. Ze starego rozdania został jedynie wiceminister Tomasz Szatkowski odpowiadający za kontakty MON z zagranicą.

- Wymieniono też szereg dyrektorów departamentów. Co ważniejsze, wprowadzono istotne zmiany struktury wewnętrznej MON - podkreśla Świerczyński. Zmieniono też zakres obowiązków szeregu stanowisk i kompetencji różnych działów. - Taki proces pozwala na dokładne czyszczenie ministerstwa z osób pozostawiony przez Macierewicza - dodaje.

Dodatkowo już pierwszego dnia urzędowania straciła stanowisko kontrowersyjna rzeczniczka prasowa MON, pułkownik Anna Pęzioł-Wójtowicz. Otrzymała je w kwietniu, po usunięciu z niego Bartłomieja Misiewicza. Pęziół-Wójtowicz w pół roku błyskawicznie awansowała z majora na podpułkownika, a potem na pułkownika - i to z najwyższą grupą zaszeregowania zapewniającą lepszą pensję. Standardowo oficer potrzebuje przepisowo trzech lat na awans o jeden stopień.

Tak szybkie i tak głębokie zmiany przez wielu ekspertów nie były oczekiwane. - Zadziwiające jest, że tak szybko wymieniono prawie wszystkich wiceministrów, choć była na początku mowa o "kontynuacji" - komentuje Cielma. - Minister Macierewicz był przez polityków PiS określany jako "najlepszy minister obrony od 89 roku", a jednak został odwołany. Przy takiej skali zmian w ministerstwie tych najnowszych zmian w PGZ można było się spodziewać - dodaje ekspert.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
sniegu84

Bardzo dobrze.. Siadaj dwója.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      9
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Yaspi

      Po Macierewiczu jeszcze długo trzeba będzie sprzątać. Takiego bałaganu jak on nie zostawił jeszcze nikt.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          11
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          ładne _kwiatki
          ładne _kwiatki

          Dobra zmiana MSWiA przeniesione do MON

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              9
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Janko Emigrant
              Janko Emigrant

              Najlepszego ministra świata, zamieniono na jeszcze lepszego.
              Skąd w PIS tyle talentów?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  9
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje