tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie dawali jej szans, nie poddała się, żyje. "Przypominałam sobie w śpiączce swoje dzieci"

Nie dawali jej szans, nie poddała się, żyje. "Przypominałam sobie w śpiączce swoje dzieci"
Foto: Fakty TVN | Video: Fakty TVN W walce o życie pani Angelika wiele zawdzięcza sobie

Pani Angelika wróciła do normalnego życia. Rok temu miała wielki guz nowotworowy kręgosłupa. Operacje nic nie dawały, odsyłano ją już do hospicjum, ale znalazł się w końcu lekarz, który ją uratował. Dziś Angelika Pruss mówi, że najważniejsze jest nigdy się nie poddawać. Materiał "Faktów" TVN.

Historia pani Angeliki to dowód, że w chorobie nie wolno się poddawać nawet, gdy nie ma już szans. Przed rokiem miała guz na kręgosłupie tak duży, że uciskał już płuca.

Trudny przypadek

- To był guz wielkości więcej niż pięści, ale to tylko sam guz. Trzeba było jeszcze wyciąć kawałek kręgosłupa - mówi dr Rafał Górski, ordynator oddziału neurochirurgicznego w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim.

Jak trudna i wielka była to operacja, widać po liczbie implantów, które wstawiono pacjentce. Nikt nie miał pewności, że organizm pani Angeliki wytrzyma. Po zabiegu kobieta przez trzy dni była w śpiączce.

Jednak bardzo chciała wrócić. - Pamiętam, że przypominałam sobie, w tej śpiączce, swoje dzieci. Wiedziałam, że trzeba wrócić ze względu na te dzieci, bo trzeba je wychować - wspomina dziś Angelika Pruss.

Pokonała chorobę

W walce o życie pani Angelika wiele zawdzięcza sobie. Wcześniej przeszła trzy nieudane operacje, po których guz rósł jeszcze szybciej. Kiedy lekarze nie dawali kobiecie żadnych szans, zmieniła lekarzy. A kolejny zespół odsyłał do hospicjum.

- Chcieli zagwarantować znieczulenia i najlepszy komfort na jej ostatnie dni. To była ich jedyna diagnoza na przyszłość - mówi mąż Angeliki, Bartosz.

Szukali więc dalej, aż w końcu trafili na dr Rafała Górskiego. - Kiedy udało nam się wygrać, tak wydawało się beznadziejną walkę, czujemy niebywałą satysfakcję - mówi dr Górski.

Sztuczny kręgosłup doskwiera pani Angelice. Musi przez to brać środki przeciwbólowe, jest na rencie, ale żyje. - Podstawa to nie poddawać się, nawet jeżeli ludzie dookoła już tylko się nad nami litują - twierdzi pani Angelika.

Cały materiał na stronie internetowej "Faktów" TVN.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Donald11

Niesamowita babka...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Cichy_Szept

      brawo, brawo - dużo zdrowia i sił...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          ankaj57

          Wiem jak to jest. Mam szyny i 10 śrub po złamaniu kręgosłupa. Zdrowia życzę

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              kawa18
              kawa18

              wola życia plus dobrzy i mądrzy ludzie dokoła. :)

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  6
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  rudakitka
                  rudakitka

                  Gratulacje... Panie doktorze szacunek :)

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      7
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      ZAK

                      współczuję i gratuluję, życzę dużo zdrowia.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          6
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje