tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Gasiuk-Pihowicz: procedura wyboru sędziów do KRS jest okryta wstydem

zobacz więcej wideo »
Gasiuk-Pihowicz: procedura wyboru sędziów do KRS jest okryta wstydem
  • Gasiuk-Pihowicz: procedura wyboru do KRS jest okryta wstydemGasiuk-Pihowicz: procedura wyboru do KRS jest okryta wstydem
  • Wójcik: byłoby bardzo źle, gdyby ujawniono nazwiska osób popierających kandydatów do KRSWójcik: byłoby bardzo źle, gdyby ujawniono nazwiska osób...
  • Gasiuk-Pihowicz do Wójcika: mówiliście państwo o zwiększeniu udziału obywateliGasiuk-Pihowicz do Wójcika: mówiliście państwo o zwiększeniu...
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Kamila Gasiuk-Pihowicz i Michał Wójcik w "Kropce nad i"

Polityczni nominaci wstydzą się, że są politycznymi nominatami. Marszałek Kuchciński wstydzi się ich zaprezentować. Nie są publikowane także listy sędziów, którzy popierają tych kandydatów - mówiła w "Kropce nad i" przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, odnosząc się do kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika byłoby źle, gdyby ujawniono nazwiska osób ich popierających.

Centrum Informacyjne Sejmu ujawniło do tej pory personalia 11 z 18 zgłoszonych kandydatów do KRS. CIS nie podało jednak, przez kogo poszczególni kandydaci zostali zgłoszeni. Jak ustalił portal tvn24.pl, większość z 11 ujawnionych kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa ma bezpośrednie lub pośrednie związki z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą.

Kamila Gasiuk-Pihowicz, przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesnej oceniła, że "to klęska PiS, jeżeli z 10-tysięcznej rzeszy sędziów w Polsce raptem 18 decyduje się kandydować".

- To znaczy, że (...) świadomość tego, że jest to niekonstytucyjna procedura, która w przyszłości może łączyć się chociażby z koniecznością poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej, jest powszechna wśród sędziów - powiedziała.

Posłanka zwróciła uwagę, że cała procedura wyboru do KRS jest "okryta jakimś wstydem". - Marszałek Kuchciński nie publikuje wszystkich kandydatur. Nie są publikowane także listy sędziów, którzy popierają tych kandydatów na politycznych nominatów do Krajowej Rady Sądownictwa - podkreśliła.

Dodała, że "gdyby nie dotyczyło to tak poważnej instytucji jak KRS, to mielibyśmy do czynienia ze śmieszną, wręcz groteskową sytuacją".

- Polityczni nominaci wstydzą się, że są politycznymi nominatami. Marszałek Kuchciński wstydzi się ich zaprezentować - powtórzyła Gasiuk-Pihowicz.

- Słyszy pani redaktor, co mówi szanowna koleżanka z opozycji? Przecież to by była stygmatyzacja, jeżeli chodzi o kwestię dotyczącą tego, kto podpisał (listy z kandydatami do KRS - red.) - odparł wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik pytany, dlaczego nie ujawniono, przez kogo poszczególni kandydaci do KRS zostali zgłoszeni.

Podkreślił, że ustawodawca zdecydował, iż załączniki nie muszą być ujawniane.

- Wsłuchując się w to, co mówi opozycja, uważam, że byłoby bardzo źle, gdyby ujawnić nazwiska tych osób - ocenił Wójcik.

"Mówiliście państwo o zwiększeniu udziału obywateli"

- Jeżeli chodzi o wybór kandydatów do KRS, to ustalmy fakty. Mówiliście państwo o zwiększeniu udziału obywateli, a mamy zwiększenie udziałów wpływu tak naprawdę nominatów Zbigniewa Ziobry. Fakty są takie, że z 11 kandydatur, które zostały przedstawione, 10 to są ludzie w jakiś sposób powiązani ze Zbigniewem Ziobrą. A to dlatego, że byli jego podległymi pracownikami w Ministerstwie Sprawiedliwości, a to dlatego, że są reprezentowani w Sejmie przez pełnomocnika, który jest podwładnym ministra sprawiedliwości, albo są to osoby, które awans życia z sądu rejonowego do sądu okręgowego na prezesa otrzymały właśnie z rąk pana ministra Ziobry - kontynuowała Gasiuk-Pihowicz.

Podkreśliła, że to nie są niezależni sędziowie.

- Skoro pani miała inny pomysł na Krajową Radę Sądownictwa, inny skład, to trzeba było zachęcić dwa tysiące obywateli czy 25 sędziów i mogła pani spokojnie zgłaszać te osoby - powiedział wiceminister Wójcik, zwracając się do posłanki Nowoczesnej.

Ujawnił, że w poniedziałek był na spotkaniu w sprawie wymiaru sprawiedliwości w Sosnowcu. - Sala pękała w szwach. Ci ludzie mówili właśnie o tym, co robimy: "róbcie to, zmieniajcie". Nie mówili o kaście, bo to jest obraźliwe bardzo dla środowiska sędziowskiego - dodał.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ W PROGRAMIE "KROPKA NAD I" W TVN24

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
wieslaw_kabala

Nasz kraj zmierza w kierunku pożądanym przez większość społeczeństwa.Swoją drogą czas najwyższy, aby młodzi, uczciwi sędziowie założyli własne stowarzyszenia sędziowskie.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        3
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Ken Adams
      Ken Adams

      Kulisy doboru kandydatów do KRS powinien poznać cały świat, a zwłaszcza UE i USA, żeby nie mieli już żadnych wątpliwości co do kierunku w jakim zmierza nasz kraj.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          9
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            2
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje