tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Prezydent podpisał ustawę "67"

Kaczyński: rząd nie szanuje Polaków. Emerytury, Smoleńsk...

- Polityka rządu PO-PSL uderza w najsłabszych, w tych, którzy nie mogą się bronić - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński przed Kancelarią Premiera w trakcie środowej manifestacji. Zebrani protestowali m.in. przeciwko planom rządu dotyczącym podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - Trzeba pokazać rządowi czerwoną kartkę za to, że nie szanuje Polaków. Smoleńsk jest tego świetnym przykładem - nawoływał szef PiS.

Około 5 tys. osób - według szacunków służb porządkowych, mniej więcej 15 tys. - według organizatorów uczestniczyło w manifestacji zorganizowanej przez PiS, która przeszła z pl. Trzech Krzyży przed Kancelarię Premiera.

W przemówieniu pod KPRM Kaczyński wyliczał kolejne błędy rządu - m.in. projekt reformy emerytalnej, nowelizację ustawy o refundacji leków czy zamykanie szkół. Jego zdaniem, wszystko to zasługuje na symboliczną czerwoną kartkę. Oprócz tego, Kaczyński wskazał na brak szacunku rządzących do Polaków, Polski i siebie samych. Jego zdaniem, przykładem takiej postawy jest sprawa katastrofy smoleńskiej. - Tylko ludzie, którzy nie szanują siebie i nie szanują swojego narodu mogą tak postępować, jak oni postępują - mówił Kaczyński.

W odpowiedzi manifestanci wołali: "Chcemy prawdy o Smoleńsku". - Tak, chcemy prawdy - odparł Kaczyński. - Chcemy prawdy, ale nie łudźmy się. Póki jest tutaj ten premier, póki jest jego kompania, to towarzystwo z boiska, póty prawdy się nie dowiemy. Potrzebujemy w Polsce nowej władzy i będziemy mieli nową władzę - zapewnił.

"Czym kto słabszy, tym ma więcej płacić"

Kaczyński nawiązując m.in. do planowanej reformy emerytalnej przekonywał, że Polacy "nie mogą się na taką politykę rządu zgodzić". - Jest tu wyraźna, bardzo jasna zasada, trzeba powiedzieć nikczemna, zasada, którą można określić krótko: czym kto słabszy, tym ma więcej płacić - mówił.

Podkreślił, że zasada solidarności "jest dzisiaj szczególnie konsekwentnie odrzucana". - Najpierw uderzyć w emerytów, zabrać im, doprowadzić do tego, że nawet kobiety najcięższej pracy będą musiały do 67 lat - kontynuował. Ale - dodał Kaczyński - "nie na tym koniec", ponieważ "mamy całą reformę emerytalną, która w gruncie rzeczy sprowadza się do tego, by mniej płacić, żeby było mniej". - Największe oszustwo tego 20-lecia - ocenił.

Przypomniał też skutki nowelizacji ustawy o refundacji leków - chaos w aptekach i wysokie ceny medykamentów. - Wszystko, co dzisiaj się dzieje, to nie jest już skandal. Na to trudno znaleźć właściwe słowo. Matki i dzieci odchodzą od okienek w aptekach, nie kupując leków, bo nie stać ich na te leki, bo one niekiedy zdrożały kilkadziesiąt razy. Ciężko chorzy (...) nie są w stanie dzisiaj się leczyć - wyliczał Kaczyński.

- Uderzono w najsłabszych, w tych, którzy nie mogą się bronić - podkreślił. - Liczono na to, że w Polsce solidarność między ludźmi została już zapomniana. Dzisiaj mówimy Donaldowi Tuskowi: nie, nie została zapomniana. Jeśli nie wierzy, niech wyjdzie, niech spojrzy - mówił przed kancelarią szefa rządu, wzbudzając aplauz tłumów.

Prezes PiS zapewniał, jego ugrupowanie będzie bronić słabszych, chorych i emerytów, a także "uczniów, którym się zabiera szkoły". - Będziemy bronić polskiej rodziny, bo to jest także atak na polską rodzinę - dodał.

Szef PiS: likwidatorzy Stoczni Gdyńskiej zarobią po 11 mln zł

Kaczyński zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie przeciwstawiać się "polityce ratowania się po tej niesłychanej klęsce, która została nam zadana przez kilka lat wyjątkowo nieudanych rządów". Jak mówił, ze strony rządu "padło już wiele pięknych okrągłych słów" i "jeszcze bardzo dużo padnie, ale tylko fakty są istotne".

Podkreślił, że trzeba i warto mówić o faktach. - Nie dalej jak wczoraj mogłem zobaczyć papiery, które pokazują kolejny fakt - bardzo charakterystyczny. Ci, którzy dokonali likwidacji Stoczni Gdyńskiej mają na tym zarobić po 11 milionów złotych - ujawnił. Manifestanci zareagowali na te słowa Kaczyńskiego okrzykiem: "złodzieje".

- Z tego rodzaju kombinacji powstaje w Polsce bardzo wiele majątków. Zyskują ci, którzy niszczą, a nie ci, którzy budują. 11 milionów niesłychanie trudno jest zarobić w uczciwym biznesie - dodał prezes PiS.

Oglądaj
Kaczyński o likwidatorach Stoczni Gdyńskiej (TVN24)
Wideo: TVN24 Kaczyński o likwidatorach Stoczni Gdyńskiej (TVN24)

"Polacy zostali oszukani!"

Wcześniej, w krótkim przemówieniu na pl. Trzech Krzyży, które rozpoczęło marsz w kierunku Kancelarii Premiera, prezes PiS nazwał proponowaną przez rząd reformę emerytalną "skokiem na emerytury". - Kiedy zapytano, dlaczego ta reforma emerytur – tak to się nazywa, celniejsze określenie to jest – skok na emerytury, nie została zapowiedziana przed wyborami, odpowiedziano szczerze: bo byśmy przegrali wybory - mówił Kaczyński. - Czyli Polacy zostali oszukani! - dodał.

Zapowiedział, że protest skierowany jest przeciwko "tej tzw. reformie (emerytur - red.) i innym wydarzeniom, które mają miejsce w naszym kraju oraz temu, by w Polsce władza oszukiwała obywateli". - Idziemy po to, żeby powiedzieć nie, ale to nie jest dla tak – dla Polski solidarnej, sprawiedliwej, którą można zbudować - trzeba tylko chcieć - przemawiał prezes PiS. Jednocześnie zaznaczył, że do tego potrzebna jest władza "niezależna, uczciwa, patriotyczna, dla której Polska jest najważniejsza".

Kaczyński pokazał też symboliczną czerwoną kartkę dla rządu. - Chcemy ją pokazać, bo naprawdę dosyć tego! - nawoływał.

Oglądaj
Manifestacja w proteście przeciw reformie emerytalnej (TVN24)
Wideo: TVN24 Manifestacja w proteście przeciw reformie emerytalnej (TVN24)

"Żuj gumę >>Donald<<. Naród zrobiony w balona"

Zebrani mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty, m.in. z napisami: "Brońmy swoich praw", "Rodacy! Przestańcie wierzyć oszustowi Tuskowi", "Władza wasza, bieda nasza", "Ręce precz od emerytur", "NIE dla 67", "Żuj gumę >>Donald<<. Naród zrobiony w balona". Uczestnicy dostali też czerwone kartki, które w ramach protestu pokazują rządowi PO-PSL przed KPRM.

W proteście przeciwko planom wydłużenia wieku emerytalnego wzięli też udział przedstawiciele NSZZ "Solidarność" m.in. stoczniowcy z Gdańska, a także związkowcy, m.in. z regionu Mazowsza i Podkarpacia. Protest jest promowany na plakatach i spotach pod hasłem "Bądź aktywny - Polska to Twój kraj".

Oglądaj
Protestujący przemaszerowali pod KPRM (TVN24)
Wideo: TVN24 Protestujący przemaszerowali pod KPRM (TVN24)

67 - dla kobiet i mężczyzn

Zgodnie z projektem opublikowanym we połowie lutego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, od 2013 r. co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. Oznaczałoby to, że z każdym rokiem na emeryturę przechodzić będziemy o trzy miesiące później.

W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r. Do 15 marca trwają konsultacje społeczne w sprawie tego projektu.

O manifestacji czytaj także w Kontakcie 24

mon/iga

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Prezydent podpisał ustawę "67"

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje