tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

MSZ chce kontroli w Fundacji Otwarty Dialog. "Atak na społeczeństwo obywatelskie"

MSZ chce kontroli w Fundacji Otwarty Dialog. "Atak na społeczeństwo obywatelskie"
Foto: materiały prasowe Fundacja Otwarty Dialog wydała oświadczenie

Nigdy dotąd publicznie ministrowie polskiego rządu, pod dyktando środowisk nacjonalistycznych i antyukraińskich, nie rozważali naszej delegalizacji - tak Fundacja Otwarty Dialog zareagowała na doniesienia, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło się o jej kompleksową kontrolę skarbową.

Fundacja Otwarty Dialog wydała oświadczenie w związku "z naruszającymi nasze dobra osobiste uporczywymi posądzeniami o 'niejasne finansowanie' i związki finansowe z rosyjskim biznesem zbrojeniowym oraz sugerowanie nam 'wykonywania pracy na rzecz Moskwy'".

"To fałsz, który stanowczo dementujemy - napisał Bartosz Kramek, przewodniczący Rady Fundacji, w przesłanym TVN24 we wtorek komunikacie.

"Przyzwyczailiśmy się już do telefonów na podsłuchu"

Przewodniczący podkreśla, że fundacja składa coroczne sprawozdania finansowe do Urzędu Skarbowego i Krajowego Rejestru Sądowego oraz merytoryczne do ministra spraw zagranicznych.

Dodaje, że wszystkie sprawozdania fundacja publikuje na swoich stronach internetowych. Zauważa, że "sprawozdania nie wzbudzały dotąd szczególnego zainteresowania MSZ".

Kramek zaznacza, że Fundacja Otwarty Dialog "w związku ze specyfiką prowadzonej działalności prowadziła również dodatkową sprawozdawczość dot. środków pozyskiwanych w ramach zbiórek publicznych i przeznaczonych w głównej mierze na finansowanie pomocy humanitarnej". Podkreśla że rozliczenia zbiórek publicznych publikowane są na stronach internetowych i że "wszystkie dotychczasowe sprawozdania zostały zaakceptowane przez Ministerstwo".

W oświadczeniu poinformowano, że w ciągu siedmiu lat działalności fundacja niejednokrotnie przechodziła kontrole prowadzone przez służby fiskalne, ZUS, czy Państwową Inspekcję Pracy oraz udostępniała wszelkie dokumenty i składała wyjaśnienia.

"Tak, przyzwyczailiśmy się już do telefonów na podsłuchu, ale nigdy dotąd publicznie ministrowie polskiego rządu, pod dyktando środowisk nacjonalistycznych i antyukraińskich, nie nasyłali na nas kontroli skarbowej i nie rozważali naszej delegalizacji. Dlatego odbieramy to jako początek ataku na społeczeństwo obywatelskie" - czytamy.

Pieniądze od Sorosa?

Kramek odniósł się do pojawiających się - między innymi w telewizji publicznej - sugestii, że fundacja jest wspierana przez George’a Sorosa.

Zaznacza, że fundacja jest finansowana z "różnego rodzaju darowizn i grantów" od osób prywatnych, firm i instytucji, zarówno z Polski, jak i z zagranicy. "Jak dotąd nie ma wśród nich podmiotów należących do sieci Open Society Foundations, czy innego rodzaju instytucji kontrolowanych przez amerykańskiego filantropa George’a Sorosa" - czytamy w oświadczeniu.

Przewodniczący nie ukrywa jednocześnie, że Fundacja "współpracowała z International Renaissance Foundation, ukraińską organizacją wspierającą rozwój społeczeństwa obywatelskiego, której założycielem jest George Soros".

"Oczywiście, Fundacja utrzymywała także kontakty, w rozmaitych okolicznościach, z osobami i organizacjami związanymi i finansowanymi przez Open Society Foundations, czy też innymi inicjatywami kojarzonymi z Georgem Sorosem" - dodaje.

"Rzekome rosyjskie pieniądze"

Przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog dementuje w oświadczeniu doniesienia m.in. TVP i tygodnika "Sieci" o rzekomym przyjmowaniu "rosyjskich pieniędzy" i o rosyjskich firmach zbrojeniowych jako "sensacyjnych sponsorach" fundacji.

"Przywoływany w materiale TVP Andrei Brovchenko i pochodzące od niego darowizny pochodzą z 2013 r., a więc z okresu przed okupacją Krymu i Sewastopola! O ile się też orientujemy nie miał on nic wspólnego z rosyjskimi zakładami zbrojeniowymi w St. Petersburgu i Sewerodwińsku. Nie utrzymujemy z nim dalszych kontaktów i nie wiemy, czym zajmuje się w chwili obecnej" - przekonuje Kramek.

Co z koncesją?

Przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog odnosi się także do doniesień o odebraniu wydanej przez MSWiA koncesji na "wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie obrotu określonymi wyrobami o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym" (w związku z potrzebą dostarczania kamizelek kuloodpornych i hełmów ochronnych w ramach pomocy humanitarnej na Ukrainę).

Tłumaczy, że fundacja była posiadaczem koncesji od 15 grudnia 2014 roku. "W celu jej uzyskania przechodziliśmy proces opiniowania m.in. ze strony Policji, ABW i Służby Kontrwywiadu Wojskowego" - pisze Kramek. Dodaje, że "Fundacja pomyślnie przeszła czynności kontrolne policji i MSWiA w drugiej połowie 2016 r. (czyli już za czasów rządu PiS)".

"W dn. 12.06.2017 r. Fundacja koncesję utraciła ze względu na zmiany w składzie organów zarządzających (rezygnację członka Zarządu uprawnionego do tzw. prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie koncesjonowanym). Ze względu na zmianę sytuacji i brak dalszej potrzeby prowadzenia działań koncesjonowanych, ODF nie uzupełniła składu Zarządu w celu utrzymania koncesji" - wyjaśnia.

"Będziemy reagować"

Kramek podkreśla w oświadczeniu, że "rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które będą godziły w dobre imię i zaufanie społeczne do Fundacji, spotka się z naszej strony ze stanowczą reakcją, z podjęciem kroków prawnych włącznie". W szczególności - uprzedza - "będziemy reagować na imputowanie nam związków z rosyjskim biznesem i organami władzy z intencją przypisania nam agenturalnych związków z Rosją i działań w interesie FR (Federacji Rosyjskiej)" - dodaje.

ZOBACZ CAŁE OŚWIADCZENIE FUNDACJI OTWARTY DIALOG

"Skandaliczny wpis"

W ubiegły piątek biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformowało, że resort zwrócił się do Izby Administracji Skarbowej w Warszawie o przeprowadzenie w Fundacji Otwarty Dialog kompleksowej kontroli skarbowej oraz o poinformowanie o jej wynikach szefa MSZ "z uwagi na zamieszczane przez Fundację Otwarty Dialog informacje, nawołujące do nielegalnych działań, takich jak zachęcanie do niewywiązywania się z obowiązku uiszczania podatków, a także w związku z doniesieniami medialnymi o znaczących przepływach finansowych pomiędzy osobami zasiadającymi we władzach fundacji".




Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że o kontrolę w Fundacji zwrócił się do szefa MSZ Mariusz Kamiński. Rzecznik zaznaczył, że wystąpienie do MSZ ma "bezpośredni związek z ostatnimi działaniami Bartosza Kramka, który jest autorem skandalicznego wpisu nawołującego do przewrotu w Polsce".

"Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!"

Chodzi o wpis opublikowany na Facebooku w czasie, gdy trwały protesty przeciwko forsowanym przez PiS ustawom zmieniającym system sądownictwa.

Apel zatytułowany "Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!" zawiera listę 16 propozycji działań, mających - według Kramka - na celu powstrzymanie "zamachu PiS na rządy prawa w Polsce".

"Warto rozważyć otwartą i zakrojoną szeroko akcję czasowego powstrzymania się od płacenia podatków i innych należności na rzecz skarbu państwa pod hasłem np. Nie płacę na PiS. Oczywiście można i należy to przemyśleć w szczegółach. Pamiętajmy, że chodzi o presję - zmuszenie rządu do opamiętania, bądź jego pokojową zmianę" - napisał Kramek w jednej z propozycji. Apel został udostępniony także na profilu Fundacji.

Resort dyplomacji podał wówczas, że zwrócił się do Fundacji Otwarty Dialog "o niezwłoczne nadesłanie wszystkich uchwał fundacji przyjętych w latach 2013-2017 oraz o szereg wyjaśnień". MSZ poprosiło w szczególności o wyjaśnienie, dlaczego na oficjalnym profilu fundacji na portalu Facebook "umieszczane są informacje nawołujące do nielegalnych działań, takich jak zachęcanie do niewywiązywania się z obowiązku uiszczania podatków".

"Ministerstwo zwróciło się też o wyjaśnienie przyczyn publikacji, przez przedstawicieli fundacji w mediach społecznościowych, treści będących personalnymi atakami, wymierzonymi w konkretne osoby" - podkreślono w komunikacie Biura Rzecznika Prasowego MSZ.

Cele Fundacji

Do celów statutowych, powstałej w 2009 r. Fundacji Otwarty Dialog, należą obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i Ukrainie. W latach 2013-2014 prowadziła m.in. "obserwacyjną misję poparcia" podczas fali protestów na kijowskim Majdanie. Fundacja ma stałe przedstawicielstwa w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje