tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zrekonstruowali nerwy dzieciom, które nigdy się nie uśmiechnęły

Zrekonstruowali nerwy dzieciom, które nigdy się nie uśmiechnęły
Foto: Fakty TVN Tomek i Wiktoria mają zrekonstruowane nerwy twarzy

Chirurg z USA zrekonstruował nerwy dzieciom z Polski. Zabiegowi poddali się 10-letni Tomek i 11-letnia Wiktoria. Oboje mają sparaliżowany nerw twarzowy, oboje liczą na to, że przeszczepy się udadzą i świat wreszcie się do nich uśmiechnie - a oni do niego. Materiał "Faktów" TVN.

- Uśmiech to dla mnie przepustka do lepszego życia - wyznał Tomek, który pochodzi z Rumi na Pomorzu. Ma 10 lat i od urodzenia cierpi na paraliż nerwu twarzowego, odpowiedzialnego za pokazywanie emocji. Nie potrafi się uśmiechnąć, zmarszczyć czoła czy poruszyć brwiami. Jego twarz jest kompletnie nieruchoma.

Fragment mięśnia uda

Dzięki nowatorskiej operacji dziecku zrekonstruowano nerw twarzy. - Operacja polega na przywróceniu możliwości uśmiechania się pacjentom, którzy tej możliwości nie mają, albo z powodów wrodzonych albo uszkodzenia nerwu twarzowego - wyjaśnia dr Dariusz Wyrzykowski ze Szpitala Copernicus w Gdańsku.

Lekarze wycięli z uda dziecka fragment mięśnia. Przeszczepili go do twarzy i podłączyli do innego, sprawnego nerwu, odpowiedzialnego w tym przypadku za zaciskanie zębów i gryzienie.

- To trudna operacja, trwająca sześć-osiem godzin. Wszystko robimy pod mikroskopem - podkreślił prof. Peter Neligan z Centrum Chirurgii Rekonstrukcyjnej Szpitala w Seattle, który kierował zespołem specjalistów.

Gojenie i długa rehabilitacja

Zabieg 11-letniej Wiktorii z Raciborza, która trafiła na stół operacyjny zaraz po Tomku, trwał jeszcze dłużej. Technicznie się udał i dziewczynka już opuściła szpital. Dla całej rodziny to szansa na normalność. - Ludzie dorośli, nie tylko dzieci, patrzyli się na Wiktorię jakby była intelektualnie niedorozwinięta, a ona miała tylko porażenie nerwu twarzy - wyjaśniła Ewa Siekierska, mama Wiktorii.

- Czuję jak rozszerzam bardziej usta i jak mi w środku pracuje. Leciutko się uśmiecham, tego nie widać, ale to czuję - wyznała z kolei dziewczynka.

Lekarze są ostrożnymi optymistami. Po przeszczepie trzy miesiące gojenia. A potem Wiktoria i Tomek rozpoczną nietypową rehabilitację - naukę uśmiechu przed lustrem. Jeśli operacja przyniesie efekt, Tomek przejdzie kolejny przeszczep z drugiej strony twarzy. - Czekam na ten jego pierwszy uśmiech - wyznała mama Tomka, Sylwia Kwiatkowska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Norbert1

Niektórym naszym politykom też by się taka operacja udała. Niektórzy zachowują się zupełnie bez żadnych emocji, empatii, uśmiechu, są jakby robotami w ludzkiej skórze, a ich wypowiedzi są jakby programowane z zewnątrz przez jakieś USB, tylko gdzie oni je mają?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje