tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Cimoszewicz: tu nie chodzi o los sędziów, ale o Polskę i o ustrój

zobacz więcej wideo »
Cimoszewicz: tu nie chodzi o los sędziów, ale o Polskę i o ustrój
  • "Wyłączeni sędziowie powinni się trzymać stanowiska Sadu Najwyższego""Wyłączeni sędziowie powinni się trzymać stanowiska Sadu...
  • "To są słowa groźne, niebezpieczne, ale przede wszystkim bezdennie głupie""To są słowa groźne, niebezpieczne, ale przede wszystkim...
  • "Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej""Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Włodzimierz Cimoszewicz był gościem "Faktów po Faktach"

Wyłączeni sędziowie powinni być konsekwentni. Muszą znaleźć siłę i przeciwstawić się bezprawiu. Ich ostateczną instancją powinno być ich sumienie - mówił w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 Włodzimierz Cimoszewicz. - Wiem, że wielu z nich po prostu chce mieć święty spokój. Ale tu nie chodzi o ich los, a o Polskę i o ustrój - podkreślił były premier.

- Sędziowie Sądu Najwyższego znaleźli się w sytuacji przyzwoitego człowieka zaatakowanego przez agresywnego łobuza - podkreślił Włodzimierz Cimoszewicz w "Faktach po Faktach".

Tym łobuzem, jego zdaniem, jest obecna władza. Były premier podkreślał, że "muszą się zdobyć na coś, na co nigdy się nie przygotowywali".

- Muszą stawić opór, muszą się sprzeciwić, bo nie chodzi tylko o ich osobisty los. Wiem, że wielu z nich po prostu chce mieć święty spokój. Ale tu chodzi o Polskę, o ustrój naszego państwa - przekonywał.

"Chodzi o nękanie"

Cimoszewicz nazwał "skandaliczną" wypowiedź prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, który stwierdził, że zawieszenie przez Sąd Najwyższy kilku przepisów ustawy o SN do czasu orzeczenia unijnego trybunału, to "rażące naruszenie prawa". Według Święczkowskiego skierowanie pytań prejudycjalnych w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości UE, jest "żenujące, skandaliczne", i ostrzegł, że interesuje się już tym prokuratura.

- Pogróżki, że prokuratura podejmie działania wobec sędziów, wobec sądu, są absolutnym skandalem - ocenił Cimoszewicz. - Prokuratura nie ma żadnych kompetencji, żadnej władzy wobec sędziów w momencie, kiedy chodzi o ich funkcje orzecznicze - zaznaczył.

- Chodzi o nękanie, być może nawet o pociąganie do odpowiedzialności, chodzi o zastraszenie - tak Cimoszewicz nazwał wzywanie przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów, którzy wysłali pytania prejudycjalne do unijnego trybunału w Luksemburgu. - Chodzi o to, żeby powstrzymać, zmusić przynajmniej większość środowiska sędziowskiego do działań spolegliwych, do działań zgodnych z oczekiwaniami rządzących - stwierdził gość "Faktów po Faktach".

Zaznaczył, że tym, co jest charakterystyczne dla systemów niedemokratycznych, jest "dążenie do kontrolowania wszystkiego, także władzy sądowniczej".

"To są słowa groźne"

We wtorek w Leżajsku prezydent Andrzej Duda mówił m.in., że chce, aby obywatele mieli przekonanie, iż ktoś myśli o nich, a nie "o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika".

- Wspólnota jest potrzebna tutaj, w Polsce, dla nas - własna, skupiająca się na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi. Kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmować sprawami europejskimi. A na razie, niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze - przekonywał Duda.

Do tych słów odniósł się w "Faktach po Faktach" były premier. - Jak lider polskiego społeczeństwa może tak lekceważąco wypowiadać się o tym, że wreszcie znowu staliśmy się częścią bezpiecznej, prosperującej Europy? - pytał Cimoszewicz.

- Jeżeli pan Duda tego nie rozumie, to mówi głupstwa - stwierdził.

Zdaniem Cimoszewicza słowa prezydenta były "zaskakujące", gdyż jeszcze niedawno jego retoryka w kontekście Unii Europejskiej była zupełnie inna.

Były premier dodał, że jeżeli Andrzejem Dudą kierowały emocje, to zgadza się z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, który zalecił głowie państwa rozwagę.

- Natomiast jeżeli była to wypowiedź świadoma, to rzeczywiście to są słowa groźne, niebezpieczne, ale przede wszystkim bezdennie głupie - podkreślił Cimoszewicz.

Oglądaj
"To są słowa groźne, niebezpieczne, ale przede wszystkim bezdennie głupie"
Wideo: tvn24 "To są słowa groźne, niebezpieczne, ale przede wszystkim bezdennie głupie"

"Trzeba swoich zobowiązań dotrzymywać"

W jego przekonaniu przemówienie prezydenta Dudy "powinno budzić kontrowersje, powinno zostać odrzucone".

Cimoszewicz zwrócił także uwagę na fragment wypowiedzi, w której prezydent stwierdził, żeby "zostawiono nas w spokoju i nie wtrącano się w nasze sprawy".

- Trzeba swoich zobowiązań dotrzymywać. Nikt nie wtrąca się do polskich spraw, z jednym zastrzeżeniem, że respektujemy swoje własne zobowiązania - przekonywał.

Zaznaczył, że traktat akcesyjny podpisaliśmy dobrowolnie i tym samym zaakceptowaliśmy tzw. kryteria kopenhaskie, które "wymagały od państw członkowskich, aby były autentycznie demokratyczne i praworządne". Podobnie było w przypadku Traktatu Lizbońskiego, który podpisał Lech Kaczyński.

- To są nasze prawne zobowiązania, które pozwalają naszym partnerom w Unii Europejskiej zwracać się do instytucji europejskich o działanie wtedy, kiedy któryś z członków - na przykład Polska - swoich zobowiązań nie respektuje - podkreślił.

"Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej"

We wtorek prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pobicia kobiet, blokujących marsz narodowców w Warszawie 11 listopada zeszłego roku. W uzasadnieniu napisano, że celem tego ataku "nie było pobicie, lecz okazanie niezadowolenia, umiejscowienie obrażeń pokazuje, że przemoc nie była wymierzona w newralgiczne punkty ciała".

- Jest mi bardzo przykro, że w prokuraturze, którą sam kierowałem, znajdują się dzisiaj ludzie, którzy gotowi są hańbić siebie i tę instytucję, jawnie pokazując, że gardzą prawem. W tym przypadku doszło do naruszenia nietykalności cielesnej osób - przekonywał Cimoszewicz.

Zaznaczył, że kobiety, które padły ofiarą narodowców, były "brutalnie bite".

- Jeżeli to nie było przestępstwo, jeżeli to było zachowanie zrozumiałe, oznacza to, że mamy dzisiaj prokuraturę, która broni przestępców, a nie ich ściga, bo tak wygodniej politycznym przełożonym prokuratury - ocenił były premier.

1 września na Westerplatte premier Mateusz Morawiecki zaapelował, by w tegorocznym marszu 11 listopada - w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - wszyscy poszli razem. - Chodzi o to, by był to marsz wszystkich Polaków - podkreślił.

- Trudno mi jest uwierzyć w dobre i szczere intencje tego typu apelów - przyznał Cimoszewicz, dodając, że politycy PiS często wysyłają pojednawcze sygnały po to, "by chwilę później zaatakować".

Oglądaj
"Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej"
Wideo: tvn24 "Doszło do naruszenia nietykalności cielesnej"

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
matiga

Wypowiedź Pana Cimoszewicza bardzo mądra. Trzeba być Człowiekiem dużej wiedzy i klasy żeby tak spokojnie mówić o głupocie A. Dudy.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Janko Emigrant
      Janko Emigrant

      Szkoda, że pan Cimoszewicz wycofał się z aktywnej polityki. Nie głosowałem nigdy na jego opcję polityczną, ale uważam, że jego mądrość i doświadczenie jest teraz Polsce bardzo potrzebne.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          9
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje