tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"To przerażające, że coś takiego ma miejsce w Polsce"

zobacz więcej wideo »
"To przerażające, że coś takiego ma miejsce w Polsce"
Foto: tvn24 | Video: TVN 24 Gościem "Wstajesz i weekend" był fotograf Chris Niedenthal

- To coś, co ewidentnie mogło dziać się w Berlinie w latach trzydziestych. Narodowcy są nastawieni na siłę, na pięść, na krzyki - komentował gość programu "Wstajesz i weekend", fotograf Chris Niedenthal, który znalazł się marszu narodowców 11 listopada w Warszawie.

- Przykro mi, że tak się stało. Że taki był marsz, a nie inny - stwierdził na wstępie Chris Niedenthal, który fotografował uczestników podczas marszu niepodległości.

Choć jak przyznał, uczestniczyło w nim wielu normalnych ludzi, w tym rodziny z dziećmi, nie była to jego zdaniem "patriotyczna manifestacja z incydentami", jak przedstawia to część polityków. - Przecież sam marsz się zaczął od ONR-u, oni prowadzili ten marsz - zauważył fotograf.

- Tak naprawdę trudno było powiedzieć, że był to biało-czerwony piękny marsz z przypadkowym udziałem narodowców. To raczej było w pewnym sensie pół na pół. Co też trochę przykre, że wszyscy inni dołączyli do tych w maskach i z racami - dodał.

"Nastawieni na siłę, na pięść"

Według Niedenthala akceptacja rządu dla marszu narodowców wzbudza w nich poczucie bezkarności. - Przez to, że tacy ludzie są tolerowani przez najwyższe władze, to oni się czują, jak gdyby też mieli tę władzę, nie czują się zagrożeni - stwierdził.

- To przerażające, że coś takiego ma miejsce w Polsce - przyznał.

W kontraście do tegorocznych obchodów Święta Niepodległości fotograf przywołał marsze z okazji 11 listopada za czasów prezydenta Komorowskiego, podczas których - jak stwierdził - panowała miła, rodzinna atmosfera.

Oglądaj
"Jest mi potwornie przykro, że Polska doszła do takiego stopnia"
Wideo: TVN 24 "Jest mi potwornie przykro, że Polska doszła do takiego stopnia"

- Marsze narodowców odbywały się osobno i było wiadomo, że policja nie była specjalnie dobrze nastawiona do nich. Teraz jest ten problem, że oni są tolerowani, i przez policję i przez władzę - zauważył Niedenthal. - Jest mi potwornie przykro, że Polska doszła do tego stopnia, gdzie coś takiego się dzieje.

Gość programu zgodził się, że ideologia faszyzmu jest obecna na marszu narodowców. - To coś co ewidentnie mogło dziać się w Berlinie w latach trzydziestych (XX wieku - przyp. red.). Narodowcy są nastawieni na siłę, na pięść, na krzyki. To nie są ludzie, z którymi można rozmawiać - podkreślił.

Widzą "to, co chcą widzieć"

Zapytany, jak uczestnicy marszu narodowców reagowali na jego aparat fotograficzny, Niedenthal stwierdził, że z chęcią pozują do zdjęć. - Jak widać, niektórzy patrzą mi prosto w aparat, oni się wcale się nie wstydzą (...) Nie czułem agresji, ale byłem na nią przygotowany - przyznał.

- Były narzekania na to, że pokazuję tylko te race, tylko tych narodowców, a nie pokazuję rodzin - stwierdził fotograf i dodał: - Tamta strona widzi tylko to, co chce widzieć.

Oglądaj
"Tamta strona widzi tylko to, co chce widzieć"
Wideo: TVN24 (Fot. AP/Agencja Gazeta) "Tamta strona widzi tylko to, co chce widzieć"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Marsz narodowców

Święto Niepodległości 2017

Burdy na "Marszu Niepodległości"

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje