tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Na wielką skalę podrabiali środki na potencję. Wpadli, ale "leki" mogą być niebezpieczne

Na wielką skalę podrabiali środki na potencję. Wpadli, ale "leki" mogą być niebezpieczne
Foto: CBŚP | Video: CBŚP CBŚ wpadło na trop działania grupy przestępczej już przed kilkunastoma miesiącami

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali - jak sami określają - największą na świecie fabrykę produkującą podróbki anabolików i znanych leków na potencję. Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i "sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób".

Jak się dowiedzieliśmy, CBŚ wpadło na trop działania grupy przestępczej już przed kilkunastoma miesiącami. Od jednej paczki z podrabianymi medykamentami wysłanymi przez internetowy sklep doszli do gigantycznej fabryki.

- W hali działało 48 maszyn: wykrojniki, sitodrukarka, tampodrukarka, naświetlarka, tabletkarki, blistrownice, powlekarki, ampułkarki, zasobniki, pakowaczki, mieszalniki. Ponadto 377 stempli do produkcji, 23 sita drukarskie, 28 matryc drukarskich - wylicza rzecznik CBŚ komisarz Agnieszka Hamelusz.

Nielegalna fabryka znajdowała się w okolicach Bydgoszczy. Gdy policjanci weszli do niej w ubiegłym tygodniu, znajdował się tam jeden mężczyzna. Część z maszyn była przemyślnie ukryta w pomieszczeniach, do których drzwi maskowały np. szafy.

Jak skrupulatnie wyliczyli śledczy, na terenie fabryki znajdowało się 430 tys. sterydów w ampułkach i tabletkach oraz 100 tys. tabletek na potencję, za które na czarnym rynku można było otrzymać ponad 17 milionów złotych.

Mężczyzna nadzorujący produkcję fałszowanych leków i popularnych anabolików stosowanych na siłowniach nie był jedynym zatrzymanym. W sumie policjanci zatrzymali 14 osób.

Grupa przestępcza

- Trzy osoby usłyszały zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a pozostali udziału w takim związku. Dodatkowo prokuratorzy z prokuratury rejonowej Poznań Grunwald postawili zarzuty sprowadzania niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez produkcję, przechowywanie i odpłatne udostępnienie sfałszowanych produktów leczniczych - wyjaśnia komisarz Hamelusz.

Jak się dowiedzieliśmy, proceder zaczął się minimum dwa lata temu. Najpierw sprawcy wyłącznie importowali podrabiane medykamenty z Chin i rozprowadzali je przez internet. Później zainwestowali we własne maszyny, a tylko półprodukty sprowadzali z Chin.

Swój asortyment rozprowadzali poprzez sklepy internetowe, a cała ich działalność odbywała się w "szarej strefie". Wiadomo, że skład ich medykamentów odbiegał od oryginałów i dlatego może być niebezpieczny dla użytkowników. Czterech z zatrzymanych trafiło do aresztu tymczasowego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje