tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

75 lat od krwawej bitwy pod Lenino, w propagandzie PRL przekutej w wielki triumf

zobacz więcej wideo »
75 lat od krwawej bitwy pod Lenino, 
w propagandzie PRL przekutej w wielki triumf
  • Bitwa pod LeninoBitwa pod Lenino
  • Inwazja Niemiec na PolskęInwazja Niemiec na Polskę
  • 79. rocznica wybuchu II wojny światowej na Westerplatte79. rocznica wybuchu II wojny światowej na Westerplatte
  • Inwazja na Czechosłowację w 1968 rokuInwazja na Czechosłowację w 1968 roku
  • 79. rocznica wybuchu II wojny światowej. Prezydent w Tczewie, premier na Westerplatte79. rocznica wybuchu II wojny światowej. Prezydent w Tczewie, premier na Westerplatte
Foto: PAP/CAF/WAF | Video: NAC, PAP Bitwa pod Lenino

75 lat temu, 12 października 1943 roku, nieopodal wsi Lenino na Białorusi rozpoczęła się krwawa bitwa pomiędzy polską 1 Polską Dywizją Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki, walczącą w składzie sowieckiej 33 armii, a Wehrmachtem. W walkach, których rocznica obchodzona była w PRL jako Dzień Ludowego Wojska Polskiego, zginęło około 20 procent żołnierzy polskiej jednostki.

Po ataku III Rzeszy na Związek Sowiecki w 1941 roku wznowione zostały kontakty dyplomatyczne pomiędzy Związkiem Sowieckim a rządem polskim na uchodźstwie. Dzięki zawartemu 30 lipca 1941 roku układowi Sikorski-Majski możliwe stało się utworzenie armii polskiej w ZSRR. Wstąpili do niej  Polacy uwolnieni z więzień i łagrów sowieckich.

Armia tworzona przez generała Władysława Andersa, licząca 78 tysięcy żołnierzy, napotykała wiele trudności ze strony władz sowieckich i została między sierpniem a listopadem 1942 roku ewakuowana do Iranu.

Powstaje dywizja imienia Kościuszki

Założony przez komunistów Związek Patriotów Polskich w kwietniu 1943 roku, za zgodą władz sowieckich, ogłosił komunikat o tworzeniu dywizji piechoty imienia Tadeusza Kościuszki. Zaczęła ona powstawać w Sielcach nad Oką, a jej dowódcą został podpułkownik Zygmunt Berling, który odmówił opuszczenia Związku Sowieckiego w szeregach armii Andersa. Rozkaz o tworzeniu dywizji wydał 14 maja 1943 roku. Strukturę dywizji oparto na wzorcach sowieckich gwardyjskich dywizji piechoty uzupełnionych o oddziały czołgowe.

Do ośrodka w Sielcach przybywali przede wszystkim Polacy, którzy w latach 1939-1941 zostali deportowani z okupowanych przez ZSRR województw wschodnich Rzeczpospolitej oraz zwolnieni z więzień i łagrów. Ludzie ci z różnych przyczyn, głównie z powodu stawianych im przez urzędników i pracodawców przeszkód, nie dotarli do ośrodków formującej się w latach 1941-1942 armii Andersa. Ponadto w szeregach dywizji imienia Kościuszki znaleźli się Polacy zmobilizowani do Armii Czerwonej, którzy po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej zostali skierowani do batalionów budowlanych.

Powstająca dywizja cierpiała na braki kadrowe. Znakomita większość polskich oficerów została bowiem albo zamordowana w Katyniu i Charkowie w 1940 roku, albo opuściła ZSRR w szeregach armii Andersa. Do dywizji skierowano więc oficerów z Armii Czerwonej, na ogół nieznających języka polskiego. Część z nich miała pochodzenie polskie.

Tworzenie 1 dywizji piechoty zakończyło się w lipcu 1943 roku. Liczyła 16 tysięcy żołnierzy.

Źródło: NAC Dywizja w drodze na front

Plan przełamania niemieckiej obrony

Po porażce wojsk niemieckich w bitwie pancernej na Łuku Kurskim Hitler zarządził odwrót ku pozycjom na linii Lenino-Drybin-Sławgorod, które były ostatnią linią obronną przed Dnieprem. W przełamywaniu zajętych tam przez Niemców pozycji Armię Czerwoną miała wspierać dywizja "kościuszkowska".

Wchodząca w skład 33 qrmii polska dywizja miała za zadanie przełamać niemiecką obronę na odcinku od wsi Sysojewo do wsi Lenino, rozbić nieprzyjaciela w okolicy wsi Połzuchy i Trygubowa oraz przygotować przeprawę na Dnieprze w pobliżu Orszy. Atak Polaków miały wspierać sowieckie oddziały - 42 dywizja piechoty na prawym i 290 dywizja piechoty na lewym skrzydle oraz 67 brygada haubic. Położenie było korzystniejsze dla Niemców. Chroniły ich rzeka Miereja, bagna wokół niej, a także gęste zalesienie.

Plan opracowany przez generała Zygmunta Berlinga (stopień generalski nadały mu władze sowieckie) zakładał, że bitwę rozpoczną pierwszy i drugi pułk piechoty, zaś trzeci ruszy w drugim natarciu. Atak miał poprzedzić ostrzał artyleryjski, a zadaniem oddziałów saperskich było przygotowanie na rzece przeprawy dla czołgów, które stanowiły rezerwę wraz z kompanią rusznic przeciwpancernych i CKM-ów.

Źródło: NAC Generał Zygmunt Berling

Przebieg bitwy

Atak rozpoczął się 12 października o godzinie 6. Pierwszy batalion przeszedł przez rzekę do pierwszych okopów nieprzyjaciela, który powitał go silnym ogniem, co spowodowało odwrót. O godzinie 9.20 rozpoczął się kolejny atak, który również spotkał się z dużym odporem Niemców. Atakujący po dotarciu do pierwszej linii okopów odpalili race, sygnalizując przeniesienie ostrzału artyleryjskiego dalej. Po przegrupowaniu podjęto udany szturm na niemieckie okopy. Jednak Niemcy nadal zachowali przewagę liczebną. Następnie drugi batalion podszedł pod silnie bronioną wieś Połzuchy, którą zdobyto dzięki ostrzałowi artylerii i manewrowi okrążającemu.

Wywalczona przez Polaków pozycja pozostała jednak odsłonięta w związku z zatrzymaniem się oddziałów sowieckich znajdujących się na skrzydłach, na pierwszych niemieckich liniach obrony.

Zwłaszcza ostrzał niemiecki prowadzony ze wsi Trygubowa dawał się Polakom we znaki, dlatego musieli temu przeciwdziałać. Wieś została zdobyta, jednak Niemcy podjęli udany kontratak. Później wieś raz jeszcze dostała się w ręce polskie, ale stałe ataki ze strony Wehrmachtu po raz kolejny odrzuciły polskie oddziały na 350 metrów od wsi.

Niemcy starali się odsunąć Polaków jeszcze dalej, by odbudować swoją linię obrony, jednak artyleria sowiecka uratowała osłabione polskie oddziały, wymuszając odwrót wroga. Kolejne dwa ataki Wehrmachtu w rejonie wsi Połzuchy ponownie zostały odparte.

Po zapadnięciu zmroku Niemcy ponawiali ataki, jednak bezskutecznie. Sukces odniósł natomiast polski zwiad, który zaatakował sztab na tyłach nieprzyjaciela i zdobył mapy z planami niemieckich linii obronnych. Resztę nocy strony wykorzystały na umocnienie swoich pozycji, uzupełnienie zapasów i ewakuację rannych.

Źródło: PAP/CAF/WAF Bitwa pod Lenino

Drugi dzień walki

Plan na drugi dzień bitwy zakładał ostrzał artyleryjski i atak piechoty wspieranej czołgami. Pomimo początkowych sukcesów sił polsko-sowieckich powietrzne ataki niemieckich bombowców Ju-87 i Ju-88 unieruchomiły większość czołgów, żołnierzy zaś zmusiły do zaprzestania natarcia. Dowódca dywizji zarządził wówczas przejście do obrony i umacnianie osiągniętych pozycji.

Pod wieczór Polacy podjęli jeszcze raz próbę zdobycia Połzuch i po ciężkiej potyczce udało im się zająć stanowiska w rejonie wsi i okopać się na nich.

Drugi i trzeci pułk został w nocy zastąpiony przez siły sowieckie, które niebawem rozpoczęły atak, jednak udało im się zdobyć jedynie jedno ze wzgórz. Podczas kolejnych dni natarcie kontynuowano, jednak brak rezultatów skłonił 33 armię do skupienia się na umacnianiu zdobytych pozycji. Ten fragment frontu nie zmienił się aż do czerwca 1944 roku, kiedy na Białorusi rozpoczęła się nowa sowiecka ofensywa.

Podczas bitwy pod Lenino Niemcy stracili blisko 1,4 tysiąca żołnierzy, a ponad 320 dostało się do niewoli. Straty 1 Polskiej Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki to 510 zabitych, 1776 rannych, 652 zaginionych (w większości dostali się do niewoli). Straty te stanowiły około 20 procent stanu dywizji - na ich rozmiar wpłynęło niedostateczne wyszkolenie, nieumiejętne dowodzenie, decyzja o rozpoznaniu bojem oraz skrócenie przez dowódcę armii, w skład której wchodziła dywizja, przygotowania artyleryjskiego.

Mit założycielski Ludowego Wojska Polskiego

Komunistyczna propaganda uczyniła z bitwy pod Lenino wielki triumf. Polityka historyczna PRL przekuła ją w mit założycielski Ludowego Wojska Polskiego i wplotła w antyniemiecką opowieść o polskich zwycięstwach nad prącymi na wschód Germanami. Dlatego bitwę pod Lenino zestawiano z takimi zwycięstwami polskiego oręża jak Grunwald i Cedynia.

12 października, rocznica rozpoczęcia bitwy, był w PRL Dniem Ludowego Wojska Polskiego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (11)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
zdzichkom1
zdzichkom1

anders na białym koniu wyprowadził 60 tyś. armię oraz drugie tyle żydów rosyjskich. Armia andersa walczyła o wyzwolenie innych krajów a nie polski

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Władysławs4mn
      Władysławs4mn

      Chwała kościuszkowcom -wyzwolicielom - Wasz czyn żołnierski pamiętamy!

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          wojciech_dabrowski0ci3

          Nie bardzo rozumiem tytuł a konkretnie "w propagandzie PRL przekutej w wielki triumf". Mimo gorszego wyszkolenia straty były mniejsze niż wśród Niemców.
          MOIM zdaniem był to większy sukces niż zastrzelenie kilku małorolnych milicjantów w latach 50-tych.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              marynarz47

              A dlaczego ta budowana ponad rok i licząca 78 tys. żołnierzy Armia gen Andersa ewakuowała się do Iranu? Dywizja Kościuszkowska tworzyła się przez 5 miesięcy, przy braku kadry (o czym pisze autor). Jedni walczyli, inni hodowali niedźwiadka.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  kubat
                  kubat

                  Bo tam było cieplej i bezpieczniej.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      zdzichkom1
                      zdzichkom1

                      bo w armii andersa byli prawie sami żydzi

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Syrycjusz
                          Syrycjusz

                          Teraz traktuje się ich jak bandytów, okupantów. W ramach dekomunizacji zmienia się nazwy ulic Dywizji Kościuszkowskiej.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              4
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              make peace not PiS
                              make peace not PiS

                              triumf nie triumf. W ogromnej większość to byli ludzie którzy nie zdążyli do Andersa. Armia Berlinga była dla nich jedyna szansa na powrót do kraju.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  7
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  mirosszat
                                  mirosszat

                                  Ale jak przez powstanie warszawskie zginęło kilkaset tysięcy ludzi to już OK?

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      3
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      graffiti50

                                      a myślałem że 50% zginęło

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          lastanetaarion
                                          lastanetaarion

                                          20% jak na realia zsrr można uznać za sukces...

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              9
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                              Pozostałe informacje