tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Biegli sprawdzą stan psychiczny prezesa PiS

Biegli sprawdzą stan psychiczny prezesa PiS
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Biegli sprawdzą stan psychiczny prezesa PiS

Sąd Rejonowy w Warszawie postanowił powołać dwóch biegłych, którzy mają zdecydować, czy stan zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego pozwala mu na uczestnictwo w rozprawie. TVN24 dotarła do odnośnego pisma. Chodzi o proces karny, jaki prezesowi PiS wytoczył Janusz Kaczmarek w związku z wypowiedzią byłego premiera. W 2008 roku Kaczyński nazwał byłego szefa MSWiA "agentem śpiochem".

Dokument informuje, że "wydano postanowienie o dopuszczeniu dowodu z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów celem odpowiedzi na pytanie, czy stan zdrowia psychicznego oskarżonego Jarosława Kaczyńskiego pozwala na udział w postępowaniu sądowym".

Jak tłumaczył rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, Wojciech Małek, z pisma nie wynika, czy opinia powstanie na podstawie zebranej przez sąd dokumentacji, czy biegli przebadają Jarosława Kaczyńskiego. Wiadomo jednak, że wtedy opinia powinna zostać wydana w dwa tygodnie po badaniu.

Normalna praktyka?

Na pytanie reporterki, czy zlecanie sporządzenia opinii psychiatrycznej jest "normalną praktyką", Małek powiedział, że trudno mu to ocenić, bo nie zna wszystkich toczących się w Warszawie procesów. Jeśli jednak sąd miał wątpliwości co do stanu psychicznego oskarżonego, to miał prawo zwrócić się do biegłych.

- Sąd na podstawie informacji prasowych, informacji, które uzyskał od oskarżonego, a także na podstawie dokumentacji lekarskiej doszedł do wniosku, że istnieje podejrzenie, iż oskarżony może nie móc uczestniczyć w rozprawie. Z tych powodów dopuścił ten dowód (opinię - red.). Nie posiadając wiedzy fachowej sąd chce od biegłych się dowiedzieć, czy istnieje przeszkoda w uczestnictwie oskarżonego w rozprawie - tłumaczył Wojciech Małek.

Dokument z postanowienia sądu (TVN24)
"To przekroczenie norm obyczajowych"

Postanowieniem sądu "zażenowany" jest szef klubu PiS. - Sąd wyraźnie działa w sposób przekraczający normy obyczajowe. To hucpa polityczna. To nie jest działanie, które powinno mieć miejsce w wolnym, demokratycznym kraju - ocenił Mariusz Błaszczak.

Jego zdaniem wyciąganie dalej idących wniosków z tego, że Jarosław Kaczyński miał przepisywane leki uspokajające tuż po katastrofie, jest "nadużyciem". - To poniżej elementarnych standardów - stwierdził szef klubu.

- Jak popatrzymy na innych polityków, w tym tych z koalicji rządzącej, słowa jakie wypowiadają i ich zachowanie, to można mieć wrażenie, że to oni powinni być poddani tego rodzaju badaniom - uznał Błaszczak.

Oglądaj
Mariusz Błaszczak komentuje sądowe postanowienie (TVN24)
Wideo: TVN24 Mariusz Błaszczak komentuje sądowe postanowienie (TVN24)
Już raz odpowiadał

Polityk przypomniał, że w maju warszawski sąd pytał Jarosława Kaczyńskiego m.in. jakie leki przyjmował po 10 kwietnia 2010 roku i kto mu je przepisywał. Na początku czerwca prezes PiS przesłał odpowiedź na te pytania.

- Ciągnięcie tej sprawy, w moim głębokim przekonaniu, jest daleko idącym nadużyciem - podkreślił Błaszczak.

Za pomówienie

Decyzja sądu ma związek z procesem wytoczonym Kaczyńskiemu przez byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Prezes PiS w 2008 r. we "Wprost" zarzucił Kaczmarkowi, że tkwił w "układzie", w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" - że "blokował śledztwa", a na spotkaniu w Tarnowskich Górach nazwał Kaczmarka "agentem śpiochem". Za te słowa były szef MSWiA i prokurator krajowy Janusz Kaczmarek pozwał prezesa PiS.

ktom/tr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje