tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Samochód nadjechał i uderzył w barykadę". Incydent przed Białym Domem

Biały samochód wjechał w piątek w bariery bezpieczeństwa przed Białym Domem - poinformowała agencja Reutera. Bariery wytrzymały uderzenie, a kobieta siedząca za kierownicą została natychmiast zatrzymana. Według telewizji Fox miała ona przy sobie broń.

Chroniąca obiekt Secret Service poinformowała w oświadczeniu, że na miejscu nie padły strzały i nikt z personelu chroniącego Biały Dom nie został ranny.

Świadek: kobieta z bronią w ręku

Zatrzymana 35-letnia kobieta pochodzi z La Vergne w stanie Tennessee, a jej wcześniejsze pojawienia się w pobliżu siedziby prezydenta USA były już powodem "licznych zatrzymań na podstawie różnych naruszeń prawa" - poinformowano. Nie podano jednak nawet imienia kobiety.

"Dziś ponownie usłyszała zarzuty wielu naruszeń prawa i przewieziona na komendę policji metropolitalnej" - dodano.

Jak wynika z raportu policyjnego cytowanego przez telewizję Fox, kobieta, która uderzyła w bariery, widziana była z bronią w ręku. Postawione jej zarzuty dotyczyć mają bezprawnego wtargnięcia, noszenia broni bez pozwolenia, posiadania niezarejestrowanej broni, napaści na policjanta, napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia-pojazdu, zniszczenia rządowej własności oraz lekceważenia majestatu sądu - wymieniła Fox.

"Opony zaczęły się palić"

Agencji Reutera nie udało się potwierdzić tych doniesień bezpośrednio u policji w Waszyngtonie. Cytuje jednak świadka, który widział, jak "minivan nadjechał i uderzył w barykadę i próbował przepchnąć się przez nią, a buksujące w miejscu opony zaczęły się palić i wokół pojawiło się dużo dymu".

- Wówczas, po około 30 sekundach, dwóch strażników, którzy znajdowali się w budce, nakazało mu (kierowcy - red.) przestać, ale nie słuchał - relacjonował 50-letni Chris Bello.

Według reportera lokalnej telewizji, cytowanego przez Fox, policjanci mieli wyciągnąć kobietę z pojazdu oknem, mierząc do niej z broni. Na zdjęciach widać, że biały samochód ma wybitą tylną i boczne szyby.

Po zdarzeniu dostęp do Białego Domu został czasowo wstrzymany, a okoliczne ulice zamknięte.

CNN, cytując anonimowego przedstawiciela służb bezpieczeństwa, informuje, że próba sforsowania barier nie była wymierzone bezpośrednio w prezydenta ani nikogo w Białym Domu. Przypuszcza się, że za zdarzeniem stać mogły problemy psychiczne kobiety.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Ryanair odwołał 190 lotów w piątek. Na liście także "polskie połączenia"

Ryanair odwołał 190 lotów w piątek. Na liście także "polskie połączenia"

Ryanair poinformował o anulowaniu 190 z 2400 lotów zaplanowanych na najbliższy piątek. Powodem jest strajk części personelu pokładowego przewoźnika w Hiszpanii, Belgii, Holandii, Portugalii, Włoszech i Niemczech. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Trump dziękuje Kimowi 
i atakuje Iran. "Sieje chaos, śmierć i zniszczenie"

Trump dziękuje Kimowi
i atakuje Iran. "Sieje chaos, śmierć i zniszczenie"

- Ameryka rządzona jest przez Amerykanów. Odrzucamy ideologię globalizmu i przyjmujemy doktrynę patriotyzmu - powiedział Donald Trump we wtorek podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W swoim przemówieniu amerykański prezydent jako sukces ocenił negocjacje z Koreą Północną, ostro zaatakował natomiast Teheran. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Szybko i bezpiecznie. Oto ciekawa metoda mycia dachu

Amerykańska metoda doskonale sprawdza się podczas suszy. Zobacz TOTERAZ

Bill Cosby wchodzi do budynku sądu. (Tracie van Auken/PAP/EPA) czytaj dalej »