tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wjechał w rowerzystów i pieszych. "Ludzie odbijali się od samochodu jak piłki"

zobacz więcej wideo »
Wjechał w rowerzystów i pieszych. 
"Ludzie odbijali się od samochodu jak piłki"
  • Wypadek, czy egzekucja na bezbronnych ludziach?Wypadek, czy egzekucja na bezbronnych ludziach?
  • "Jakby weselnicy wyszli, jeszcze większa masakra by była""Jakby weselnicy wyszli, jeszcze większa masakra by była"
Foto: Uwaga TVN | Video: Uwaga TVN Wypadek, czy egzekucja na bezbronnych ludziach?

52-letni Robert R. wjechał w grupę pieszych i rowerzystów w Rzezawie (woj. małopolskie), zabijając jedną osobę na miejscu, a drugą poważnie raniąc. Mężczyzna w przeszłości leczył się psychiatrycznie. - Gdyby dostał fachową opiekę i wsparcie, nigdy by do tego nie doszło – mówi przyjaciółka mężczyzny. Materiał "UWAGI!" TVN.

W wypadku, który spowodował Robert R. poszkodowanych zostało pięć osób. Jednego z mężczyzn, pomimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się uratować. Jedna z poszkodowanych osób znajduje się w śpiączce farmakologicznej. Trzy są poważnie ranne.

Chciał jak najszybciej dojechać do domu

Do wypadku doszło w okolicach kościoła. W środku odbywał ślub.

- Gdyby weselnicy wyszli wtedy z kościoła, doszłoby do potwornej tragedii – relacjonuje Michał Zborowski, świadek zdarzenia. I dodaje. - Jedną z kobiet odrzuciło aż za drogę, teraz jest w szpitalu.

- Policjanci powiedzieli, że to cud, że żyję. Ludzie odbijali się od tego samochodu jak piłki. Co byliśmy winni? Co by było, gdyby wśród nas było dziecko? – zastanawia się Tadeusz Dziadowiec, jedna z poszkodowanych osób.

Świadek opisuje, że tuż po zdarzeniu Robert R. "siedział spokojnie w samochodzie".

- Jak otworzyłem drzwi, powiedział, że nagle stracił przytomność, wzrok. Mówił, że jedzie z daleka, bo sprowadza auta i chce szybko wrócić do domu – mówi.

To nie był wypadek

Prokuratura postawiła Robertowi R. zarzut zabójstwa i usiłowanie zabójstwa czterech innych osób. Mężczyzna został aresztowany.

- To nie był wypadek komunikacyjny. To umyślne pozbawienie życia. Nawracał, dodawał gazu, a musiał widzieć ofiary. Szczególnie rowerzystę, którego wiózł na masce samochodu, mimo to nie hamował. Podczas przesłuchania zeznał, że uwolnił tych ludzi od zła i drugi raz zrobiłby to samo – mówi Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Sprawca w przeszłości leczył się psychiatrycznie. W ciągu ostatnich trzech lat dwa razy trafił do szpitala psychiatrycznego. Po wyjściu przestał brać leki, bo twierdził, że zbyt go otępiają. Podczas stanów maniakalnych stawał się agresywny i niebezpieczny.

- Wiem, jaka wydarzyła się tragedia. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie cierpienia tych ofiar i świadków, którzy to wiedzieli. Ale to nieprawda, że on się na kogoś zasadzał, że chciał komuś krzywdę zrobić. Prawdopodobnie coś zadziało się w jego głowie – mówi przyjaciółka Roberta R.

Chciał zostać księdzem

Robert R. w młodości chciał zostać księdzem. Jednak nie ukończył seminarium. Pracował jako kurier w jednej z firm przewozowych. Później jeździł po Europie jako kierowca. Trzy lata temu został taksówkarzem. Mieszkał na jednym z katowickich osiedli razem z swoim bratem.

- Z tego, co wiem to miał zaburzenia psychiczne. Chciał kiedyś brata zabić, potem zamknęli go w szpitalu psychiatrycznym. Był taksówkarzem. Bałabym się wsiąść z nim do samochodu – mówi jedna z sąsiadek Roberta R.

Zdaniem przyjaciółki Roberta R., kiedy mężczyzna nie miał ataków choroby, był normalnym, spokojnym człowiekiem.

- Podczas ataków stawał się Mesjaszem. Kiedyś w takim stanie pojechał do swoich rodziców i namówił ich na wyjazd do Włoch. Podczas tej wycieczki spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, za co został skazany – mówi przyjaciółka Roberta R.

Po wyjściu z więzienia przyjaciółka zaprowadziła go do psychiatry. Wtedy został zdiagnozowany.

- Mówiłam psychiatrze o wypadku, który spowodował, ale to zignorowano. Rodzina też nie chciała się zmierzyć z problemem. Gdyby dostał fachową opiekę i wsparcie, nigdy by do tego nie doszło – mówi przyjaciółka mężczyzny.

Kobieta nie kryje rozgoryczenia z powodu postawy lekarzy i bliskich Roberta R.

- Rozmawiałam z lekarzami i rodziną, chciałam współpracować. Ale nikt z tym nic nie chciał zrobić - mówi.

Więcej materiałów na stronie magazynu "UWAGA!" TVN.

Oglądaj
"Jakby weselnicy wyszli, jeszcze większa masakra by była"
Wideo: Uwaga TVN "Jakby weselnicy wyszli, jeszcze większa masakra by była"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

"W takich momentach rodzi się prawdziwa drużyna"

"W takich momentach rodzi się prawdziwa drużyna"

Czego zabrakło? Wielu elementów. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo, w drugiej trochę lepiej - ocenił na gorąco mecz z Włochami Kamil Glik. Ale jego zdaniem jest za wcześnie, żeby skreślać polską kadrę. czytaj dalej »

Był na koncercie rockowym, wprowadził internet i odwiedził 132 kraje

Poznaj nieznane fakty z życia Jana Pawła II. Dzisiaj XVIII Dzień Papieski. Zobacz TOTERAZ

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

"Słyszałem, że mówi się, 
że papież chce odwiedzić wiosną Koreę Północną"

"Słyszałem, że mówi się,
że papież chce odwiedzić wiosną Koreę Północną"

Szef rządzącej w Korei Południowej Partii Demokratycznej Li He Czan powiedział, że słyszał rozmowy, że papież Franciszek chce odwiedzić Koreę Północną na wiosnę 2019 roku - poinformowała w poniedziałek południowokoreańska agencja Yonhap. Wcześniej o takiej wizycie wspomniał także, jako możliwej, Kim Dzong Un. zobacz więcej »

Motocyklista leży, auta jadą, nikt nie staje

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Gdańsku. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »