tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Zostawiłam nawet list pożegnalny". Matka Tomasza Komendy o momentach załamania

zobacz więcej wideo »
"Zostawiłam nawet list pożegnalny". Matka Tomasza Komendy o momentach załamania
  • Matka Tomasza Komendy opowiada o historii synaMatka Tomasza Komendy opowiada o historii syna
  • Rodzina Komendy próbuje ułożyć sobie życieRodzina Komendy próbuje ułożyć sobie życie
  • "Superwizjer": Jak z Tomasza Komendy zrobiono mordercę"Superwizjer": Jak z Tomasza Komendy zrobiono mordercę
  • Komenda został skazany za zbrodnię, której nie popełniłKomenda został skazany za zbrodnię, której nie popełnił
  • Komenda chce od państwa 18 milionów złotychKomenda chce od państwa 18 milionów złotych
  • Adam Szłapka o sprawie Tomasza KomendyAdam Szłapka o sprawie Tomasza Komendy
  • Agnieszka Ścigaj o sprawie Tomasza KomendyAgnieszka Ścigaj o sprawie Tomasza Komendy
  • Krzysztof Hetman o sprawie Tomasza KomendyKrzysztof Hetman o sprawie Tomasza Komendy
  • Krzysztof Łapiński o sprawie Tomasza KomendyKrzysztof Łapiński o sprawie Tomasza Komendy
  • Rafał Trzaskowski o sprawie Tomasza KomendyRafał Trzaskowski o sprawie Tomasza Komendy
  • Michał Dworczyk o sprawie Tomasza KomendyMichał Dworczyk o sprawie Tomasza Komendy
  • Prokuratura wnioskuje o przerwę w odbywaniu kary dla Tomasza KomendyProkuratura wnioskuje o przerwę w odbywaniu kary dla Tomasza Komendy
  • Minister Zbigniew Ziobro o sprawie Tomasza K.Minister Zbigniew Ziobro o sprawie Tomasza K.
  • Wniosek o przerwę w odbywaniu kary w sądzieWniosek o przerwę w odbywaniu kary w sądzie
  • Rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu o wniosku prokuraturyRzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu o wniosku prokuratury
  • Rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu o wniosku prokuraturyRzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu o wniosku prokuratury
Foto: "UWAGA" TVN / "Uwaga" TVN | Video: "Uwaga!" TVN / "Uwaga!" TVN Matka Tomasza Komendy opowiada o historii syna

18 lat, które Tomasz Komenda niesłusznie przesiedział w zakładzie karnym, było czasem próby nie tylko dla niego, ale i dla jego najbliższych. Matka mężczyzny przyznaje, że w krytycznym momencie, była o krok od odebrania sobie życia. Najważniejsza wtedy okazała się pomoc najbliższych. Materiał programu "Uwaga!" TVN.

Rodzina Tomasza Komendy czekała na sprawiedliwe zakończenie sprawy 18 lat. Mówią, że to był bardzo trudny czas: na ulicy wytykano ich palcami i mówiono, że są rodziną mordercy. Najmocniej przeżyła to matka Komendy.

Puste miejsce dla Tomasza

- Miałam momenty załamania. Wtedy najbardziej pomogła rodzina. Wytłumaczyli, że zaglądanie do kieliszka to nie jest dobra droga. Chcę im za to dziś podziękować. Byłam już w takim momencie, że chciałam otruć się tabletkami. Zostawiłam nawet list pożegnalny, ale syn, który wcześniej wrócił do domu, znalazł mnie i uratował - wspomina Teresa Klemańska, matka Komendy.

Kobieta podkreśla, że po uniewinnieniu Tomasza przez Sąd Najwyższy coraz częściej zdarzają się ludzie, którzy podchodzą na ulicy, gratulują hartu ducha i wytrwałości w dążeniu do prawdy. - Obcy ludzie gratulują mi, że tyle wytrzymałam, ale uważam, że każda matka by wytrzymała. Sama na pewno nie dałabym rady. Rodzina wspierała mnie bardzo mocno, każdemu życzę takiej rodziny, męża - dodaje.

Od uniewinnienia Komendy minęło kilka miesięcy. To wciąż zbyt krótko, by zapomnieć i poukładać życie rodzinne od nowa. - Cały czas wracają chwilę, gdy Tomek był w zakładzie karnym. Wtedy myślę o nim i płaczę. Jeszcze te łzy się nie wylały. Zastanawiam się, jak mu tam było. Chciałabym już o tym zapomnieć, ale się nie da - mówi pani Teresa.

Po wielu latach rodzina jest w komplecie. Tomasza ominęły wszystkie ważne dla życia rodziny wydarzenia, takie jak ślub brata, narodziny jego dzieci, chrzciny, komunie. Bliscy zawsze pamiętali jednak, by przy stole zostawić puste miejsce dla Tomka.

Oglądaj
Rodzina Komendy próbuje ułożyć sobie życie
Wideo: "Uwaga!" TVN/"Uwaga!" TVN Rodzina Komendy próbuje ułożyć sobie życie

Była sąsiadka i mecenas K.

Tomasz Komenda i jego rodzina mają żal do wielu osób, które przyczyniły się do sądowej pomyłki, w wyniku której przesiedział 18 lat w więzieniu. Jedną z takich osób był mecenas K., który reprezentował ich w sądzie. Na jego pomoc pani Teresa bardzo liczyła. Kilka miesięcy temu, na konferencji opowiedziała dziennikarzom, jak bardzo się na nim zawiodła.

- Pan mecenas K. to był człowiek zimny i wyrachowany. Nie pomógł Tomkowi, a wręcz mu zaszkodził. Byliśmy przez niego traktowani bardzo źle. Przyjmował mnie z pogardą. Na rozprawie, na której sąd skazał Tomka na 25 lat, nawet go nie było. Nie miał czasu - wspomina matka Komendy.

Pani Teresa nie zniechęcała się. Sama szukała dowodów, docierała do świadków. Była przekonana o niewinności syna. - Robiłam własne dochodzenia. Zbierałam dowody, które zanosiłam panu mecenasowi. One nigdy nie ujrzały światła dziennego. Mam za to duży żal do niego - dodaje.

Drugą z osób, która w sposób szczególny przyczyniła się do skazania Komendy, była ich dawna sąsiadka. To ona na policyjnym rozpoznaniu wskazała Tomasza jako sprawcę zbrodni.

Zdaniem pani Teresy jej zeznania były odwetem za to, że nie chciała dłużej zajmować się jej synem. Kobieta zmarła niedługo po tym, jak udało nam się z nią porozmawiać. Prokuratura sprawdza, czy nikt nie przyczynił się do jej śmierci.

To nie była pomyłka?

Śledczy pracują nad sprawą Tomasza Komendy. Chcą dowiedzieć się, dlaczego niewinny człowiek został skazany za zbrodnię, której nie popełnił. Na razie śledztwo toczy się w sprawie, ale prokuratura zapowiada, że postawienie zarzutów to tylko kwestia czasu.

- Wszczynając postępowanie, została postawiona [przez śledczych - przyp. red.] teza, że działania [przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości - red.] miały charakter umyślny, celowy. Chodziło o ukrywanie dowodów niewinności i fabrykowanie dowodów winy Tomasza Komendy. Robimy wszystko, by to zweryfikować - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Pani Teresa bardzo liczy na to, że winni ich krzywd zostaną ukarani. - Bardzo bym chciała, żeby udało się posadzić ich na ławie oskarżonych. Tylko dlatego, żeby tam usiedli. Odczuli to, co Tomek czuł - mówi pani Teresa.

- Nie wiem, czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy. Ta historia dla nas nie skończy się nigdy. Musimy nauczyć się z nią żyć - dodaje.

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ NA STRONIE PROGRAMU "UWAGA!" TVN >>>

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
e1954

W pierwszej chwili pomyślałam, że pani Teresie należy przyznać tytuł MATKI ROKU, a potem uznałam, że to mało. Ona jest Matką 18-lecia!!!!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo
      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

      Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

      Powstała przez blisko 30 lat lista hańby kolejowej, czyli odcięcie ponad stu miejscowości, zamieszkałych przez więcej niż 10 tysięcy mieszkańców, powinna ulec systematycznemu skracaniu – powiedział wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski, komentując start programu Kolej plus. czytaj dalej »

      Sprzedawał książki, by wygrać z rakiem. Dziś pomaga innym

      Ciąg dalszy historii Pana Zenona z Poznania. Zobacz TOTERAZ.

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Włączasz "drzemkę" po budziku? Mamy złe wieści

      Eksperci przestrzegają przed porannymi drzemkami. Jak wpływają na nasz organizm? Zobacz TOTERAZ.

      Wizyta księcia Harry'ego w Australii (PAP/EPA/DARREN ENGLAND) czytaj dalej »