tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Putin po raz kolejny

Ukraińcy zablokowali placówki Rosji

Ukraińscy nacjonaliści zablokowali w dniu wyborów prezydenta Rosji dostęp do rosyjskiej ambasady w Kijowie oraz konsulatów we Lwowie, Charkowie i Odessie. W ten sposób w niedzielę uniemożliwiają głosowanie w znajdujących się tam lokalach wyborczych.

Na ogrodzeniu rosyjskiej ambasady pojawiły się transparenty z napisami: "Won, moskiewscy okupanci", "Nie dla wyborów Putina na Ukrainie" i "Śmierć wrogom". Ustawiono tam także złotą sylwetkę prezydenta Rosji Władimira Putina i niedźwiedzia z bałałajką.

W Odessie po fałszywym alarmie bombowym ewakuowano ok. 300 osób mieszkających w pobliżu rosyjskiego konsulatu.

Do placówek dyplomatycznych Rosji wpuszczane są tylko osoby z paszportami dyplomatycznymi, zaś chętni do głosowania słyszą od policji, że nie mogą w nim uczestniczyć.

Kijów: wybory są nielegalne

W piątek szef MSW Ukrainy Arsen Awakow oświadczył, że Rosjanie, którzy zechcą oddać głos w wyborach w jego kraju, nie będą mogli tego uczynić. Minister poinformował, że rozmawiał o tym z tymczasowym przedstawicielem dyplomatycznym Rosji na Ukrainie. Awakow napisał na Facebooku, że przekazał mu, że według Kijowa wybory rosyjskiego prezydenta na zaanektowanym przez Rosję Krymie, odbywające się tam po raz pierwszy, są nielegalne.

"MSW Ukrainy oświadcza, że zamiar przeprowadzenia nielegalnych wyborów na suwerennym terytorium ukraińskim z naruszeniem wszelkich norm prawa międzynarodowego jest niedopuszczalne" – głosi oświadczenie MSW.

"W takich warunkach, biorąc pod uwagę wojnę hybrydową Rosji przeciwko Ukrainie, bezprawną aneksję Autonomicznej Republiki Krymu, okupację części obwodu donieckiego i ługańskiego (…), MSW Ukrainy podjęło decyzję o braku możliwości przeprowadzenia wyborów (…) na terenie placówek dyplomatycznych" Rosji – czytamy.

Ukraiński resort spraw wewnętrznych poinformował, że 18 marca dostęp do rosyjskich placówek dyplomatycznych w tym kraju będą miały tylko osoby ze statusem dyplomatycznym. - Inne osoby i obywatele Federacji Rosyjskiej nie będą dopuszczani na teren przedstawicielstw dyplomatycznych – ogłosił Awakow.

Czwarta rocznica nielegalnej aneksji

Wybory prezydenta Rosji odbywają się w czwartą rocznicę dokonanej przez Rosję aneksji należącego do Ukrainy Krymu. Ich zdecydowanym faworytem jest obecny szef państwa Władimir Putin.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Putin po raz kolejny

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Historyk1967
Historyk1967

Brawo Ukraina!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      4
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      To nagranie z meczu hokejowego stało się hitem

      Największą gwiazdą meczu NHL stała się kilkuletnia dziewczynka. Zobacz TOTERAZ.

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego ostrzega przed wojną handlową

      Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego ostrzega przed wojną handlową

      Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde powiedziała w czwartek, że wobec rosnących napięć związanych z polityką Stanów Zjednoczonych dotyczącą ceł, która może wywołać wojnę handlową, Fundusz może być "platformą dialogu" na ten temat. czytaj dalej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Między odjazdami pociągów dzieje się magia

      Gdy odjeżdża metro, mają 60 sekund. Wykorzystują je w pełni. Niezwykły występ na stacji chicagowskiego metra Zobacz TOTERAZ

      Mężczyzna wchodzący do nowej siedziby NATO w Brukseli, Belgia (Fot. STEPHANIE LECOCQ/PAP/EPA) czytaj dalej »