tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Turcja uwolniła amerykańskiego pastora. Może wrócić do ojczyzny

Turcja uwolniła amerykańskiego pastora. Może wrócić do ojczyzny
Foto: PAP/EPA/ERDEM SAHIN | Video: Reuters/ PAP/EPA Pastor Brunson wyszedł na wolność

Turecki sąd skazał w piątek amerykańskiego pastora Andrew Brunsona na trzy lata więzienia, a następnie wypuścił na wolność. Dotychczasowy pobyt w areszcie - najpierw więziennym, a następnie domowym - zaliczono mu na poczet kary pozbawienia wolności. Pastor ma wkrótce wrócić do Stanów Zjednoczonych.

Z sądu Andrew Brunson udał się do swojego domu w tureckim Izmirze. Wieczorem agencja Reutera poinformowała, że opuścił dom i przybył na lotnisko w Izmirze. Spekuluje się, że duchowny wkrótce odleci do Stanów Zjednoczonych.

Zwolniony z aresztu

Decyzje podjęte w piątek wobec pastora Andrew Brunsona mogą okazać się pierwszym krokiem ku poprawie napiętych w ostatnim czasie stosunków między Turcją i USA.

Jak pisze Reuters, Brunson zapłakał, gdy ogłoszono decyzję. Przed wydaniem wyroku przez sędziego pastor powiedział: "Jestem niewinnym człowiekiem, kocham Jezusa, kocham Turcję".

Prawnik duchownego przekazał, że prawdopodobnie wkrótce powróci on do Stanów Zjednoczonych.

Reakcja Trumpa

Po ukazaniu się informacji o tym, że turecki sąd zwolnił amerykańskiego pastora z aresztu domowego, prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze: "Pracowałem bardzo ciężko nad (sprawą - red.) pastora Brunsona".

W kolejnym wpisie dodał: "Moje myśli i modlitwy są z pastorem Brunsonem i mam nadzieję, że niedługo powróci do domu cały i zdrowy".


Oskarżony o szpiegostwo

Ankara oskarżyła Brunsona m.in. o szpiegostwo, wspieranie kurdyjskich separatystów i udział w udaremnionym zamachu stanu w Turcji z 2016 roku.

Pastor był przetrzymywany w Turcji od swojego aresztowania w październiku 2016 roku na fali masowych represji i czystek związanych z udaremnionym puczem. Po 20 miesiącach pobytu w więzieniu został objęty aresztem domowym.

Sprawa Brunsona przyczyniła się do znacznego ochłodzenia w relacjach dyplomatycznych Turcji i USA i stała się w nich jedną z najbardziej drażliwych kwestii.

Odpowiedź Waszyngtonu

W związku ze sprawą pastora, prezydent USA Donald Trump nałożył na Ankarę dwojakie restrykcje: podwoił cła na turecką stal i aluminium oraz ukarał sankcjami dwóch ministrów - sprawiedliwości, Abdulhamita Gula i spraw wewnętrznych, Suleymana Soylu.

Amerykańskie sankcje i pogarszające się relacje między Ankarą i Waszyngtonem doprowadziły do zapaści tureckiej waluty. Turcja odpowiedziała na nie, podwajając cła na niektóre towary importowane z USA, w tym samochody osobowe, alkohol, tytoń, a także na kosmetyki, ryż i węgiel.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo
Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

INFORMACJE BIZNESOWE »

Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

Powstała przez blisko 30 lat lista hańby kolejowej, czyli odcięcie ponad stu miejscowości, zamieszkałych przez więcej niż 10 tysięcy mieszkańców, powinna ulec systematycznemu skracaniu – powiedział wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski, komentując start programu Kolej plus. czytaj dalej »

Sprzedawał książki, by wygrać z rakiem. Dziś pomaga innym

Ciąg dalszy historii Pana Zenona z Poznania. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Włączasz "drzemkę" po budziku? Mamy złe wieści

Eksperci przestrzegają przed porannymi drzemkami. Jak wpływają na nasz organizm? Zobacz TOTERAZ.

Wizyta księcia Harry'ego w Australii (PAP/EPA/DARREN ENGLAND) czytaj dalej »