tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trump spotkał się z Kimem

Dzień po odwołaniu spotkania z Kimem Trump mówi, że może się odbyć

Dzień po odwołaniu spotkania z Kimem Trump mówi, że może się odbyć
Foto: PAP/EPA/JIM LO SCALZO Jeszcze w czwartek wydawało się, że szczytu USA-Korea Północna nie będzie ("Fakty o Świecie" z 24.05.2018)

Odwołany przez Donalda Trumpa szczyt z Koreą Północną zaplanowany na 12 czerwca w Singapurze może się jednak odbyć - stwierdził zaledwie dzień później sam amerykański prezydent.

Donald Trump w opublikowanym w czwartek przez Biały Dom liście do przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una poinformował o odwołaniu zaplanowanego na 12 czerwca spotkania. Jednocześnie zachęcił Pjongjang do kontaktów w przyszłości.

Amerykański prezydent podkreślił, że był zmuszony do odwołania go "z powodu ogromnego gniewu i otwartej wrogości" w oświadczeniu Korei Północnej względem amerykańskiej administracji.

Szczyt jednak się odbędzie?

W piątek Donald Trump wyraźnie zmienił ton. Z zadowoleniem przyjął reakcję Korei Północnej na odwołanie przez niego czerwcowego szczytu. Wydane wcześniej oświadczenie przedstawiciela Pjongjangu Trump nazwał utrzymanym "w ciepłym tonie i produktywnym".

Wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej Kim Kye Gwan w pierwszej oficjalnej reakcji reżimu na odwołanie szczytu przez Trumpa oświadczył, że jego kraj jest gotów do rozwiązywania problemów z USA "kiedykolwiek i jakkolwiek".

- Odnosimy się z wielkim poważaniem do wysiłków prezydenta Trumpa, bez precedensu w porównaniu z innymi prezydentami, aby doprowadzić do historycznego szczytu - dodał.

Wiceminister podkreślił ponadto, że "nagłe odwołanie spotkania zaskoczyło" Pjongjang. - Jesteśmy zmuszeni określić to odwołanie jako wyjątkowo godne ubolewania - dodał, podkreślając, że Korea Północna jest "otwarta na rozwiązywanie problemów kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób".

"Wydali bardzo ładne oświadczenie"

"Bardzo dobra wiadomość o otrzymaniu ciepłego i produktywnego oświadczenia od Korei Północnej. Wkrótce zobaczymy, do czego doprowadzi, miejmy nadzieję, że do długiego i trwałego dobrobytu oraz pokoju. Tylko czas (i talent) pokaże!" - napisał Trump na Twitterze w piątek, w odpowiedzi na słowa płynące z Pjongjangu.

- Wydali bardzo ładne oświadczenie - dodał kilka godzin później, opuszczając Biały Dom w drodze amerykańskiej Akademii Morskiej, gdzie ma przemawiać. - Zobaczymy, co się stanie. Może to być nawet 12 (czerwca, pierwotny termin spotkania z Kim Dzong Unem - red.) - stwierdził.

- Rozmawiamy z nimi. Bardzo chcą to zrobić. My chcielibyśmy to zrobić - dodał.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Trump spotkał się z Kimem

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

MUNDIAL 2018
Faza grupowa
Faza grupowa
Faza grupowa

Po meczu o wszystko, wszystko co pozostało to memy

Zebraliśmy najśmieszniejsze obrazki po meczu Polska – Kolumbia. Zobacz TOTERAZ.

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

Policjant zbija szybę w samochodzie i ratuje… niedźwiedzia

Oficer z Kalifornii wykazał się ogromną odwagą. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Trump o natychmiastowych deportacjach bez procesu

Trump o natychmiastowych deportacjach bez procesu

Wszystkie osoby, które będą próbowały nielegalnie przekroczyć granicę Stanów Zjednoczonych, powinny być natychmiast odsyłane do swojego kraju bez żadnego postępowania sądowego - oświadczył prezydent USA Donald Trump w mediach społecznościowych. Porównał jednocześnie imigrantów do "najeźdźców", którzy próbują "włamać się" do jego kraju. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Zwolennicy Muharrema Incego, Stambuł, Turcja. (Fot. Sedat Suna / PAP / EPA(Fot. MOHAMMED SABER/PAP/EPA) czytaj dalej »