tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Brytyjczycy wybrali Brexit

May apeluje do liderów europejskich: porzućcie nieakceptowalne żądania

May apeluje do liderów europejskich: porzućcie nieakceptowalne żądania
Foto: PAP/Leszek Szymański Nieformalny szczyt unijny odbywa się w Salzburgu

Ciężar wypracowania porozumienia spoczywa na nas wszystkich - miała powiedzieć, według relacji jednego z dyplomatów, brytyjska premier Theresa May podczas szczytu Unii Europejskiej w Salzburgu. Zaapelowała do liderów pozostałych 27 państw Unii, by porzucili "nieakceptowalne" żądania w sprawie brexitu.

Według źródeł agencji Reutera, szefowa brytyjskiego rządu argumentowała podczas wieczornego wystąpienia, że unijna propozycja w sprawie granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii wymuszałaby na brytyjskim rządzie wyrażenie zgody na "prawne oddzielenie" Irlandii Północnej od reszty kraju przez zezwolenie na funkcjonowanie dwóch oddzielnych reżimów celnych na terytorium Zjednoczonego Królestwa.

- Wydaje mi się, że przedstawiłam poważne i wykonalne propozycje. Oczywiście, nie zgodzimy się w każdym szczególe, ale liczę na to, że odpowiecie tym samym. Ciężar wypracowania porozumienia spoczywa na nas wszystkich - tak miała, według relacji jednego z dyplomatów, tłumaczyć May.

Reuters zaznaczył, że trwające negocjacje w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE utknęły w martwym punkcie w obliczu braku kompromisowego rozwiązania dotyczącego przyszłej relacji Irlandii Północnej z Irlandią.

Jak zastrzeżono, brytyjska premier miała także w swoim wystąpieniu stanowczo wykluczyć "opóźnienie lub przedłużenie" obecnych negocjacji rozpoczętych na podstawie artykułu 50. Traktatu o Unii Europejskiej, a także - postulowane przez niektórych polityków oraz związki zawodowe - drugie referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej.

Szczyt w Salzburgu

W czwartek rano May weźmie w Salzburgu udział w sesji dotyczącej bezpieczeństwa, na której omówi najnowsze ustalenia służb dotyczące próby zabójstwa byłego pułkownika rosyjskich służb GRU i współpracownika brytyjskiego wywiadu Siergieja Skripala, do którego doszło w marcu bieżącego roku w Salisbury.

Następnie brytyjska premier opuści salę, pozwalając pozostałym liderom na swobodną wymianę opinii na temat brexitu. O ich ustaleniach dowie się dopiero później, po rozmowie z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Tusk jeszcze przed rozpoczęciem szczytu w Salzburgu ostrzegał jednak, że brytyjskie propozycje w sprawie Irlandii Północnej i ram przyszłej współpracy gospodarczej z Unią Europejską "muszą zostać przepracowane".

W podobnym tonie przed nadmiernym optymizmem w sprawie postępu negocjacji dotyczących wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przestrzegali także inni liderzy. Irlandzki premier Leo Varadkar ocenił, że "nie wydaje się, byśmy byli bliżej porozumienia niż byliśmy w marcu", a szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że obie strony są "wciąż daleko" od wypracowania ostatecznego tekstu umowy.

Kolacja w Salzburgu bez efektów

Szefowie państw i rządów, którzy zasiedli do wspólnego stołu w austriackim Salzburgu, zakończyli spotkanie krótko po północy ze środy na czwartek. Głównym tematem rozmów była kwestia europejskiej polityki migracyjnej - problem, co do którego nie ma zgody w Unii Europejskiej od kilku lat.

- Dyskusja potwierdziła, że nadal są różnice - powiedziało źródło unijne, wskazując, że chodzi głównie o kwestie dotyczące ewentualnego podziału obciążeń związanych z napływem migrantów. Szefowie państw i rządów potwierdzili jednocześnie, że, jeśli chodzi o liczbę nielegalnych przekroczeń granic UE, jesteśmy już na poziomie sprzed kryzysu migracyjnego sprzed trzech lat.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział po kolacji agencji informacyjnej dpa, że nie nastąpiło zbliżenie stanowisk pomiędzy państwami członkowskimi. Zaznaczył jednak, że problem migracji będzie dyskutowany jeszcze w czwartek, w trakcie drugiego dnia nieformalnego szczytu.

Centralnym pytaniem, z jakim mierzą się teraz unijni przywódcy, jest kwestia, gdzie powinni być wysadzani na ląd migranci ze statków, które zabrały ich z łodzi i pontonów na Morzu Śródziemnym. Włosi domagają się solidarnego podziału między państwa członkowskie, ale o tym nie chcą słyszeć inne stolice.

Postawa władz w Rzymie, które nie chciały w lecie przyjmować statków z migrantami w swoich portach, doprowadziła do napięć politycznych między państwami Unii Europejskiej. Szefowie państw i rządów zgodzili się jeszcze w czerwcu na utworzenie centrów kontroli dla migrantów w państwach unijnych, jednak w ciągu ostatnich miesięcy niewiele się w tej sprawie zmieniło.

W Unii Europejskiej, którą za kilka miesięcy czekają wybory do Parlamentu Europejskiego, istnieje obawa, że podtrzymywanie tematu migracji będzie służyło siłom antyeuropejskim i populistycznym. Władze krajów Unii "chcą zdjąć migrację z agendy, w obawie, że zaszkodzi" - powiedział jeden z dyplomatów uczestniczących w szczycie w Salzburgu.

Pytanie o przyjmowanie uchodźców

W Unii Europejskiej coraz mocniej przebijają się głosy, że należy szukać innych sposobów podziału obciążeń niż relokacja uchodźców. Szef Komisji Europejskiej sugerował, że państwa, które nie chciałyby w ten sposób wykazywać solidarności, mogłyby to robić inaczej. Premier Włoch Giuseppe Conte relacjonował po kolacji, że rozważana jest możliwość wnoszenia wkładu finansowego przez kraje, które nie przyjmują migrantów.

Jednym z pomysłów, który według źródeł został przychylnie przyjęty przez przywódców, jest współpraca z Egiptem. Kraj ten - mimo że leży w basenie Morza Śródziemnego ma szczelne granice i nie dopuszcza do przedostawania się migrantów ze swego terytorium do państw UE. Nie jest jasne czy Kair byłby gotów utworzyć u siebie centrum wysadzania na ląd migrantów z Morza Śródziemnego. Pomysł taki omawiali już wcześniej przywódcy polityczni, ale do tej pory nie było państw (ani w UE, ani poza nią), które miałyby brać w nim udział.

Według rozmówcy Polskiej Agencji Prasowej szef Rady Europejskiej Donald Tusk będzie kontynuował rozmowy z prezydentem Egiptu Abd el-Fatahem es-Sisim, w Nowym Jorku w niedzielę, gdzie obaj będą uczestniczyć w obradach ONZ.

Temat migracji, choć zdecydowanie zdominował kolację, nie był jedynym problemem, jaki omawiano w Salzburgu. Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, która przyjechała do Austrii z misją rozmiękczenia strony unijnej, jeśli chodzi o negocjacje dotyczące brexitu, nie miała powodów do zadowolenia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Brytyjczycy wybrali Brexit

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
matiga

Ta premier oczekuje akceptacji dla jej pomysłów w sprawie brexitu. Uważa, że do niej należy decydujący głos a to nie jest wyjście z Imperium tylko z Unii Europejskiej.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo
      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

      Wszyscy będziemy starzy. ONZ bije na alarm

      W 2060 roku średnia wieku w Polsce wyniesie 52 lata. Zobacz TOTERAZ

      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

      Spory w greckim rządzie 
o umowę z Macedonią. Szef MSZ odchodzi

      Spory w greckim rządzie
      o umowę z Macedonią. Szef MSZ odchodzi

      Minister spraw zagranicznych Grecji Nikos Kodzias podał się w środę do dymisji z powodu konfliktu na tle umowy z Macedonią w sprawie zmiany nazwy tego kraju - podało rządowe centrum informacyjne. Premier Aleksis Cipras przyjął jego rezygnację. zobacz więcej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Angela Merkel przemawia w Bundestagu (Omer Messinger/PAP/EPA) czytaj dalej »