tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

9-letnią Marysię dotkliwie pogryzły psy, straciła palec. Wyrok dla właścicielki zwierząt

zobacz więcej wideo »
9-letnią Marysię dotkliwie pogryzły psy, straciła palec. Wyrok dla właścicielki zwierząt
  • Wyrok dla właścicielki psów, które pogryzły 9-latkę Wyrok dla właścicielki psów, które pogryzły 9-latkę
  • Tata Marysi przed rozpoczęciem procesu Tata Marysi przed rozpoczęciem procesu
  • 9-latkę pogryzły trzy duże psy. Właściciel: nie wiem, jak to się stało9-latkę pogryzły trzy duże psy. Właściciel: nie wiem, jak to się stało
  • 08.04.2016 | Trzy psy pogryzły 9-latkę. Dziewczynka straciła palec i ma wiele ran08.04.2016 | Trzy psy pogryzły 9-latkę. Dziewczynka straciła palec i ma wiele ran
Foto: tvn24 | Video: tvn24 9-latka została pogryziona przez psy

Trzy agresywne psy wydostały się z posesji i zaatakowały 9-letnią Marysię. Dziewczynka odniosła poważne rany szarpane, lekarzom nie udało się też uratować palca dziecka. Sąd Rejonowy w Tczewie skazał właścicielkę psów Danutę Sz. na rok ograniczenia wolności w formie prac społecznych. Kobieta musi także zapłacić pół miliona złotych zadośćuczynienia pokrzywdzonej dziewczynce.

W kwietniu 2016 roku pod Tczewem trzy agresywne psy zaatakowały 9-letnią Marysię, która jechała na rowerze. Na pomoc dziewczynce ruszył pan Jacek, sąsiad, który także został ranny. Postawa sąsiada i kask, który 9-latka miała na głowie, prawdopodobnie uratowały jej życie.

W czwartek Sąd Rejonowy w Tczewie skazał właścicielkę psów Danutę Sz. na rok ograniczenia wolności w formie prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Kobieta otrzymała także zakaz hodowli psów przez trzy lata.

Skazana ma zapłacić 500 tysięcy złotych na rzecz Marysi, a 15 tysięcy złotych dla pana Jacka - sąsiada, który uratował dziecko. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd stwierdził, że kobieta mogła przewidzieć skutek w postaci wydostania się psów, a "z powodu niedbalstwa takiej możliwości nie przewidziała". Sąd uznał, że oskarżona działa nieumyślnie.

- Należy podkreślić, że w przypadku, gdy psy hodowała nie tylko jako hobby, ale też zarabiała w ten sposób, wymagana jest od niej, jako od przedsiębiorcy, szczególna staranność w zakresie wykonywanej działalności - tłumaczył sędzia Rafał Gorgolewski z Sądu Rejonowego w Tczewie.

Sędzia stwierdził także, że w zdarzeniu jest dwóch "cichych bohaterów".

- Sąsiad pan Jacek R., który zauważył sytuację, praktycznie bez namysłu, z gołymi rękami ruszył i udzielił pomocy pokrzywdzonej, przy czym sam ucierpiał, także został dotkliwie pogryziony. Należy podkreślić, że tym zachowaniem pan Jacek R. uratował życie małoletniej Marysi - mówi sędzia.

Sąd może pogratulować mu postawy, rodzicom wychowania syna i przedstawić tę postać jako przykład prawdziwego bohatera naszych czasów - dodał.

Drugim bohaterem, według sędziego, jest matka dziewczynki, która zawsze pilnowała tego, żeby córka miała kask podczas jazdy rowerem.

-  Właśnie ta należyta staranność, którą sąd pragnie pochwalić i dać jako przykład, spowodowała, że Marysia przeżyła. Jakby nie miała tego kasku, to nawet pomoc pana Jacka byłaby bezskuteczna - podsumował Gorgolewski.

Obrona Danuty Sz. zamierza złożyć apelację od wyroku. Oskarżona mówi o tym, że był to nieszczęśliwy wypadek.

"Przeraźliwy krzyk dziecka"

9-letnia dziewczynka została zaatakowana w kwietniu 2016 roku we wsi Rokitki koło Tczewa (woj. pomorskie).Pierwsze informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Mastify tybetańskie wydostały się z hodowli i rzuciły się na dziewczynkę. 

- To był taki przeraźliwy krzyk dziecka, pisk i inne niż zwykle szczekanie tych psów. Kiedy wyjrzałam, widziałam już leżące dziecko, biegłam do niej, ale wcześniej sąsiad zaczął ją ratować. Potem przybiegł jej ojciec i wziął ją na ręce. Sąsiad, który jej pomagał, miał poranione całe ręce. Było dużo krwi, on był w szoku – opowiadała mieszkanka osiedla, która była świadkiem całego zdarzenia.

Mieszkańcy osiedla przyznali, że psy, które należały do prowadzonej na jednej z posesji hodowli, od dawna zachowywały się agresywnie.

- Są bardzo agresywne u siebie na podwórku, niejednokrotnie rezygnowaliśmy z przejścia obok, bo one naprawdę ujadały. Baliśmy się o zdrowie nasze i dzieci, żeby te psy nie przeskoczyły przez bramkę. Są postrachem na osiedlu – mówili.

9-latka w bardzo poważnym stanie została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Gdańsku. Miała rany szarpane na całym ciele, między innymi twarzy, głowy i ręki, w tym odgryziony palec, którego nie udało się uratować.

Obrażenia były na tyle poważne, że Marysia wymagała ponad rocznej rehabilitacji. Skutki odczuwa do dziś.

Właścicielska psów usłyszała w kwietniu 2016 roku zarzut nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Annboo

"Wyrok nie jest prawomocny." - I tyle w temacie :-/

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Rozmawiasz ze zwierzętami? To dobry znak

      Naukowcy z uniwersytetu w Chicago już wiedzą, dlaczego mówimy do swoich pupili. Tak zachowują się tylko nieliczni. Zobacz TOTERAZ.

      11-letni Afgańczyk sprzedaje pieczywo na przedmieściach Kabulu (fot. Hedayatullah Amid/EPA/PAP) czytaj dalej »