tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rowerzysta uderzył pieszego, ten zmarł w szpitalu. "Jeden cios doprowadził do tragedii"

zobacz więcej wideo »
Rowerzysta uderzył pieszego, ten zmarł w szpitalu. "Jeden cios doprowadził do tragedii"
  • Rowerzysta wyraził skruchę przed sądem i przeprosił rodzinęRowerzysta wyraził skruchę przed sądem i przeprosił rodzinę
  • Ruszył proces po ataku na pieszego Ruszył proces po ataku na pieszego
  • Mężczyzna zmarł po tym, jak uderzył go rowerzysta Mężczyzna zmarł po tym, jak uderzył go rowerzysta
  • Pobity miał poważny uraz neurologicznyPobity miał poważny uraz neurologiczny
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Rowerzysta wyraził skruchę przed sądem i przeprosił rodzinę

Mieszkaniec Szczecina zmarł kilka dni po tym, jak został uderzony przez rowerzystę. Właśnie rozpoczął się proces w sprawie tej tragicznej kłótni. Oskarżony przeprosił za swój czyn i już zobowiązał się zapłacić rodzinie zmarłego zadośćuczynienie. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych zobowiązał się zapłacić 42-letni Sebastian Z. rodzinie 47-letniego mieszkańca Szczecina, do którego śmierci miał się przyczynić. Miał go uderzyć, a wtedy 47-latek upadł na ziemię, uderzając się w głowę. Po kilku dniach zmarł.

Skrucha i próba pojednania

– Proszę rodzinę o wybaczenie – powiedział na początku procesu.

Akt dobrej woli może wpłynąć na wyrok sądu, na co liczą adwokaci oskarżonego. Nie zamyka także drogi rodzinie zmarłego do walki o odszkodowanie w sprawie cywilnej.

- Mój klient od początku dąży do pojednania z rodziną. Wyraził skruchę w związku z tym, co się wydarzyło. Naszym zdaniem jest to jednak absolutnie nieszczęśliwy wypadek – uważa Krzysztof Tumilewicz, adwokat oskarżonego.

Do zdarzenia doszło w środę, 23 sierpnia 2017 roku, około godz. 23 w centrum Szczecina. Z. przekonywał dziś przed sądem o swoim żalu za śmierć mężczyzny. Jednocześnie twierdził, że całe zdarzenie miało charakter nieumyślny. Z jego zeznań wynika, że dwóch pijanych mężczyzn doskoczyło do niego, kiedy siedział na rowerze. Wtedy uderzył jednego z nich. – Tak naprawdę to było pchnięcie, nie uderzenie – przekonywał.

Tragiczny finał kłótni

Przyznaje, że wcześniej wywiązała się między nimi kłótnia, bo Sebastian Z. wraz ze znajomymi jechali rowerami po chodniku. - Nie myślałem, że zadanie jednego ciosu może doprowadzić do takiej tragedii – mówił przed sądem.

Przebieg wydarzeń znamy także z relacji córki ofiary ataku, która opisała nam, jak doszło do zdarzenia, opierając się na relacji kolegi ojca, który był naocznym świadkiem sytuacji (ten mężczyzna zmarł przed rozpoczęciem procesu).

Szczecinianin wraz ze znajomym wracał z pobliskiego klubu. Szli chodnikiem w okolicy Placu Szarych Szeregów. Obok przejeżdżała grupa cyklistów. 47-latek zwrócił uwagę rowerzystom, że nie powinni jechać po chodniku. Wywiązała się wymiana zdań.

- To było dosłownie kilka sekund. Jeden z mężczyzn podszedł do taty i uderzył go w głowę. Tata upadł i uderzył o beton - opowiadała łamiącym się głosem Dominika, córka zmarłego. - Nawet nie udzielili mu pomocy - dodała.

Relacja córki ofiary dla TVN24:

Oglądaj
Córka pobitego: tata tylko im zwrócił uwagę
Wideo: tvn24 Córka pobitego: tata tylko im zwrócił uwagę

 

- Poszkodowany trafił do naszego szpitala. Jest pod opieką neurochirurga. Przeszedł operację, ale wciąż jego lekarze określają jako "terminalnie ciężki" – informowała nas jeszcze 28 sierpnia Natalia Andruczyk, rzecznik Szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Następnego dnia rodzina ofiary pobicia potwierdziła nam, że 47-letni mężczyzna zmarł.

Tego samego dnia do prokuratury na Niebuszewie zgłosił się rowerzysta, który miał uderzyć przechodnia. Funkcjonariusze szukali go od tygodnia. Po przesłuchaniu został wówczas zatrzymany.

Odpowiada z wolnej stopy

42-latek usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 156 par. 3 kodeksu karnego, czyli spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią poszkodowanego. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności.

Sąd pierwszej instancji zdecydował się wypuścić mężczyznę po wpłaceniu 50 tysięcy złotych kaucji. Decyzję tę zaskarżyła prokuratura.

Sąd Okręgowy w Szczecinie zdecydował, że oskarżony jednak musi zostać w areszcie. - Istnieje podejrzenie, że w sytuacji, gdy podejrzanemu grozi tak wysoka kara, może on uciec, ukryć się, a w dodatku nie zostały jeszcze wyjaśnione okoliczności całego zdarzenia – wyjaśniał decyzję Sądu Okręgowego w Szczecinie jego rzecznik Michał Tomala.

Ostatecznie decyzja o areszcie została uchylona. Obecnie oskarżony odpowiada z wolnej stopy.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
barbapa

Gdyby go nie uderzył, to nie byłoby upadku... Co ten obrońca gada?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Nagranie z grzbietu lecącego sokoła. Zapiera dech w piersiach

      Dzięki kamerze zamontowanej przez naukowców, możemy zobaczyć, jak wygląda świat z ptasiej perspektywy. Zobacz TOTERAZ.

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      Wyścig z czasem w sprawie podatku. "Musi zostać przyjęty do końca listopada"

      Wyścig z czasem w sprawie podatku. "Musi zostać przyjęty do końca listopada"

      Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych otwiera nowe możliwości pomocy i wypełnienia istniejących luk w systemie – powiedziała w czwartek w Kutnie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. We wtorek projekt nowego podatku, który zapłacą najlepiej zarabiający, przyjął rząd. czytaj dalej »

      Strażacy kontra wyjątkowo uparty kot

      "Żywcem mnie nie weźmiecie", czyli algierscy strażacy próbowali pomóc kotu, który utknął na słupie. Zobacz TOTERAZ.

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Kibice Boca Juniors podczas meczu z Cruzeiro (fot. Juan Ignacio Roncoroni/EPA/PAP) czytaj dalej »