tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Niemcy wybrali

Pragmatyczna, ale z zasadami. Niezatapialna "cesarzowa Europy"

Pragmatyczna, ale z zasadami. Niezatapialna "cesarzowa Europy"
Foto: CARSTEN KOALL / PAP/EPA Angela Merkel jest kanclerzem Niemiec od 12 lat

Angela Merkel zasiada od 12 lat w fotelu kanclerza Niemiec, decydując o losach jednego z najpotężniejszych państw świata. Kryzys migracyjny pokazał jednak, że "cesarzowa Europy" nie jest wszechwładna.

"Damy radę" (Wir schaffen das) - słowa wypowiedziane przez Merkel w sierpniu 2015 roku na konferencji prasowej w Berlinie pozostaną na zawsze jej polityczną wizytówką.

Podjęta na początku września 2015 roku, pod presją chwili, bez długiego namysłu, a tym samym wbrew jej politycznej filozofii, decyzja o niezamykaniu granic dla uchodźców z Bliskiego Wschodu, zmierzających z Węgier przez Austrię do Niemiec, odcisnęła piętno nie tylko na dobiegającej właśnie końca kadencji Merkel, lecz na jej całej politycznej karierze.

Przyjęcie od tego czasu blisko 1,5 mln migrantów spolaryzowało niemieckie społeczeństwo i doprowadziło do rozkwitu wcześniej ledwo wegetującej antyimigranckiej i antyislamskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). Ponadto polityka migracyjna Merkel spowodowała głębokie podziały w Unii Europejskiej, gdyż część krajów, w tym Polska, odmówiły udziału w programie relokacji uchodźców.

Oglądaj
Merkel: brak porozumienia ws. uchodźców narazi Schengen
Wideo: TVN24 BiS Merkel: brak porozumienia ws. uchodźców narazi Schengen

AfD wykorzystała kryzys imigracyjny

Chociaż Merkel opanowała kryzys, zapewniając, że "2015 rok nigdy już się nie powtórzy", a słupki poparcia i dla niej, i dla jej CDU, powróciły do wysokiego poziomu sprzed fali uchodźców, to skutki decyzji odczuwalne są do dziś.

Na wiecach wyborczych, szczególnie na terenach byłej NRD, gdzie niechęć do obcych jest szczególnie silna, sympatycy AfD gwizdami i okrzykami "spadaj" protestują przeciwko jej polityce.

Krytycy Merkel obarczają ją odpowiedzialnością za niemal pewne wejście AfD do Bundestagu - partii reprezentującej poglądy na prawo od CDU/CSU, co jest ewenementem w powojennej historii Niemiec. Ich zdaniem Merkel złamała prawo i zezwoliła na niekontrolowany wjazd migrantów, co stanowi do dziś zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju i obywateli.

Co sprawiło, że Merkel porzuciła skrajną ostrożność i swój "prezydialny" styl rządzenia, polegający na "mozolnym ucieraniu poglądów" i "wyważaniu sprzecznych interesów" przy stałym uwzględnianiu sondaży?

Oglądaj
Prawicowy ekstremizm zagrożeniem. Raport o stanie jedności Niemiec
Wideo: Fakty z zagranicy Prawicowy ekstremizm zagrożeniem. Raport o stanie jedności Niemiec

Córka pastora z RFN

Historyk Heinrich August Winkler uważa, że decydującym czynnikiem była "socjalizacja w protestanckiej rodzinie z głęboko zakorzenionym dążeniem do miłości bliźniego i dobrych uczynków", a ponadto "luterański upór". O "humanitarnym imperatywie" mówi z kolei publicysta Michael Wolffsohn.

Angela Merkel urodziła się 17 lipca 1954 roku w Hamburgu, w RFN, jednak już kilka miesięcy później przeprowadziła się wraz z rodziną do NRD. Jej ojciec Horst Kasner, świeżo upieczony ewangelicki teolog, otrzymał misję krzewienia wiary w rządzonym przez komunistów państwie. Ciekawostką jest to, że dziadek Merkel ze strony ojca, Ludwik Marian Kaźmierczak (1896–1959), pochodził z Poznania.

Rodzina zamieszkała w Templinie w północnej Brandenburgii, gdzie ojciec przyszłej kanclerz kierował ośrodkiem kształcenia duchownych. Merkel studiowała fizykę w Lipsku, a po zrobieniu dyplomu podjęła pracę w Akademii Nauk w Berlinie.

Merkel nie miała kontaktów z opozycją w NRD. Krytycy zarzucają jej oportunizm i utrzymują, że sprawując w Akademii Nauk funkcję sekretarza ds. propagandy i agitacji komunistycznej organizacji młodzieżowej FDJ, była mocniej zaangażowana w komunistyczny system, niż jest gotowa przyznać. "Nie byłam bohaterką. Płynęłam z prądem" - przyznaje Merkel.

Wkroczenie do polityki

Na fali demokratycznych przemian, na jesieni 1989 roku, Merkel nawiązała kontakty z Demokratycznym Przełomem, jednym z licznych, początkowo nielegalnych ugrupowań powstających w schyłkowym okresie NRD. Po pierwszych demokratycznych wyborach w NRD 18 marca 1990 roku polityczna debiutantka rezygnuje z pracy naukowej i zostaje zastępcą rzecznika prasowego w rządzie Lothara de Maiziere.

Kluczowym momentem w jej karierze było poparcie udzielone jej przez kanclerza Helmuta Kohla. Po pierwszych wyborach do Bundestagu zjednoczonych Niemiec 2 grudnia 1990 roku Kohl, poszukując do swojego rządu "nowej twarzy" z byłej NRD, powierzył córce pastora z Brandenburgii stanowisko ministra ds. młodzieży, a następnie, w 1994 roku, resort ochrony środowiska.

Podczas głębokiego kryzysu CDU na jesieni 1999 roku, spowodowanego aferą z nielegalnymi funduszami partyjnymi, Merkel staje na czele rebelii przeciwko Kohlowi i doprowadza do jego marginalizacji. Prasa pisała wówczas o "śmiertelnym ciosie", zadanym przez Merkel jej mentorowi.

W kwietniu 2000 roku Merkel zostaje szefową CDU. Pięć lat później wygrywa wybory do Bundestagu i staje na czele koalicyjnego rządu CDU-SPD. W latach 2009-2013 rządzi z liberalną FDP, a następnie, po wypadnięciu liberałów z parlamentu, powraca do koalicji z socjaldemokratami.

Oglądaj
Angela Merkel po raz drugi z rzędu piastować będzie urząd kanclerz Niemiec
Wideo: TVN24 Angela Merkel po raz drugi z rzędu piastować będzie urząd kanclerz Niemiec

Wartości, ale i pragmatyzm

Jej pozbawiony ideologii pragmatyzm powoduje, że nie waha się zmieniać zdania i przejmować cudze pomysły, jeżeli uzna, że jest to korzystne dla niej i jej partii. Przykładem takiej wolty była podjęta w 2011 roku po katastrofie w Fukushimie decyzja o zamknięciu wszystkich niemieckich elektrowni atomowych do 2022 roku. Pod koniec obecnej kadencji Merkel umożliwiła przyjęcie przez parlament ustawy otwierającej instytucję małżeństwa dla par jednopłciowych, choć sama uważa małżeństwo za związek mężczyzny i kobiety.

Pełna meandrów była też jej polityka ratowania zagrożonej bankructwem Grecji. Forsowana przez niemiecki rząd polityka zaciskania pasa uważana jest przez kraje Europy Południowej za przyczynę ich gospodarczych problemów.

- Merkel ustawia się ponad partiami i ideologiami, rządząc tak, jakby była królową Niemiec - uważa zagorzały krytyk polityki Merkel, publicysta "Spiegla" Dirk Kurbjuweit.

Merkel jest zdaniem Kurbjuweita "rządzącym instytutem badania opinii publicznej" i "kameleonem władzy", gotowym do dopasowania się kolorem do każdej sytuacji, jeżeli pozwoli jej to na zachowanie urzędu.

Oglądaj
Wielkie zwycięstwo Merkel
Wideo: tvn24 Wielkie zwycięstwo Merkel

"Ostatnia obrończyni liberalizmu"

Merkel ma najdłuższy staż na stanowisku szefa rządu w Unii Europejskiej. Z tego powodu uważana jest za najbardziej wpływową osobistość polityczną w Europie, a media nadały jej przydomek "cesarzowej Europy".

Na arenie międzynarodowej niemiecka kanclerz wykazuje czasami większą stanowczość i przywiązanie do zasad niż we własnym kraju. To dzięki jej zdecydowanej postawie Unia Europejska konsekwentnie utrzymuje, pomimo niechętnej postawy Węgier czy Włoch, sankcje wobec Rosji. Merkel otwarcie krytykuje też prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana za represje wobec opozycji.

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w USA "The New York Times" okrzyknął ją "ostatnią obrończynią liberalnego Zachodu". Rzeczywiście, Merkel nie kryje swego krytycznego podejścia do stylu rządzenia amerykańskiego przywódcy. Ostatnio zdecydowanie skrytykowała jego groźby militarnego unicestwienia Korei Północnej. Równocześnie jednak wychowana w NRD niemiecka kanclerz nie kryje podziwu dla Ameryki, będącej dla mieszkańców Europy Środkowej symbolem wolności.

Jednak perspektywa przejęcia roli lidera w Europie nie wzbudza jej entuzjazmu. Lęk przed powrotem antyniemieckich resentymentów oraz przed finansowymi skutkami bardziej odważnej polityki zawęża nadal pole manewru Berlina.

Kobieta-kanclerz

Jeżeli Merkel dotrwa do końca czwartej kadencji, zrówna się pod względem długości sprawowania urzędu kanclerza z Helmutem Kohlem, który przez 16 lat stał na czele niemieckiego rządu. Magazyn "Cicero" przytacza anegdotę opowiedzianą przez jedną z dziennikarek, której 9-letni syn zapytał niedawno: "Mamo, czy mężczyźni też mają prawo być kanclerzem?".

Merkel nie ma dzieci; od 1998 roku jest w związku małżeńskim z chemikiem Joachimem Sauerem. Jest to jej drugie małżeństwo.

  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. FRIEDEMANN VOGEL/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. FOCKE STRANGMANN/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. Philipp Guelland/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. Philipp Guelland/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. Philipp Guelland/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
    Fot. CARSTEN KOALL/PAP/EPA
    Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech
  • Wybory parlamentarne w Niemczech

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Niemcy wybrali

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
psiamac

Tak Trzymaj, jeszcze u nas zmiany za czas umiarkowany i wrócimy do dobrej współpracy bez dobrej zmiany.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Soosie

      "Cesarzowa Europy" - Niemcy rzadza Europa bez zadnej wojny. Liczy sie tylko kasa.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            7
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Bialostoczanka
          Bialostoczanka

          co to znaczy ,,liczy się tylko kasa " ? ze społeczeństwo chce dostatnio żyć ? a my nie chodzimy do wyborów..i żyjemy wciąż tylko wojną ? 500 plus ,,,liczy się tylko kasa a nie demokracja - może tak ?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              6
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                2
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Piotru70
              Piotru70

              Bialostoczanka, zdejmij klapy bo Europa zmierza do rozlewu krwi. Jak możecie tego nie dostrzegać.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    3
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                  "Celem była konsolidacja władzy i osiągnie to". Skuteczna zagrywka premiera Japonii

                  "Celem była konsolidacja władzy i osiągnie to". Skuteczna zagrywka premiera Japonii

                  Wiele wskazuje na to, że niedzielne przedterminowe wybory parlamentarne w Japonii okażą się skuteczną zagrywką polityczną premiera Shinzo Abego. Mogą jednak spowodować, że wobec jego Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD) powstanie zwarta opozycja – oceniają eksperci. zobacz więcej »

                  INFORMACJE SPORTOWE »

                  Teraz i Ty możesz eksplorować kosmos

                  Odkrywanie kosmosu nabiera zupełnie nowego znaczenia. Dzięki nowej usłudze Google Maps, „podróże" na Marsa, Księżyc czy Saturn są już możliwe! Zobacz TOTERAZ.

                  Sebastian Kurz i Jean-Claude Juncker na spotkaniu w Brukseli. (OLIVIER HOSLET/PAP/EPA) czytaj dalej »