tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dwie osoby nie żyją, trzecia w szpitalu. Prawdopodobnie zażyli dopalacze

zobacz więcej wideo »
Dwie osoby nie żyją, trzecia w szpitalu. Prawdopodobnie zażyli dopalacze
  • Zażyli dopalacze, dwóch mężczyzn nie żyjeZażyli dopalacze, dwóch mężczyzn nie żyje
  • Dwie osoby nie żyją, trzecia jest w szpitaluDwie osoby nie żyją, trzecia jest w szpitalu
Foto: Shutterstock | Video: tvn24 Dwie osoby nie żyją, jedna trafiła do szpitala

Dwóch młodych mężczyzn nie żyje, a trzeci - z objawami zatrucia - trafił do szpitala w Strzelcach Opolskich. Prokuratura podejrzewa, że cała trójka mogła zażyć dopalacze.

Informację o pierwszym zgonie policja otrzymała w sobotni wieczór.

- Po godzinie 21 poinformowano nas o zgonie 20-latka. Nad ranem otrzymaliśmy zgłoszenie o śmierci 18-latka. Mamy także informację o tym, że w niedzielę 25-letni mężczyzna trafił do szpitala z objawami zatrucia nieznanymi substancjami - relacjonuje w rozmowie z TVN24 mł. asp. Paulina Porada z policji w Strzelcach Opolskich.

I dodaje, że na tym etapie te trzy przypadki nie są łączone. Mężczyźni to bowiem mieszkańcy różnych miejscowości z terenu powiatu strzeleckiego. Przyczyny śmierci dwóch mężczyzn ma ustalić sekcja zwłok.

Zażyli dopalacze?

Jak podało radio RMF FM, cała trójka prawdopodobnie kupiła dopalacze w jednym z klubów w Katowicach, a u jednego ze zmarłych mężczyzn znaleziono woreczki z nieznaną substancją. Oficjalnie policja przyznaje tylko, że zatrucie narkotykami lub innymi substancjami psychoaktywnymi jest jedną z badanych wersji. Nie zdradza, gdzie dokładnie mężczyźni zostali znalezieni.

Sprawę bada także prokuratura. Jak mówi Porada śledztwo ma sprawdzić "ewentualny wspólny mianownik" trzech przypadków. - Jest podejrzenie, że mężczyźni zmarli po zażyciu środka psychoaktywnego. Ze wstępnych informacji wynika, że mężczyźni się nie znali - mówi Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Sprawę bada policja w Strzelcach Opolskich:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
mariusz_walendowski

Śmiertelność wśród młodych ludzi jest przerażająca . Jak nie wypadki komunikacyjne , utopienia , alkohol to ..dopalacze i tak to leci . Tu 500 + , czy 300 + w niczym nie pomoże . Będziemy krajem emerytów na których nie będzie miał Kto zapracować . Czyli ..czekają nas w przyszłości biedne emerytury . Amen .

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

      Podpalone samochody 
w szwedzkich miastach. "Było to zorganizowane 
i przygotowane"

      Podpalone samochody
      w szwedzkich miastach. "Było to zorganizowane
      i przygotowane"

      Grupy młodych ludzi podpaliły i zniszczyły w nocy z poniedziałku na wtorek około setki samochodów w Goeteborgu i kilku okolicznych miastach. Premier Szwecji Stefan Loefven oświadczył, że akcja wygląda na zaplanowaną. zobacz więcej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Ptaki będą sprzątać francuski park rozrywki

      Wyszkolone gawrony za zebrane śmieci dostają smakołyki. W ten sposób w jednym z parków rozrywki we Francji w łatwy sposób ma zmniejszyć się ilość porozrzucanych odpadów. Zobacz TOTERAZ

      Erupcja wulkanu z lotu ptaka

      Erupcja wulkanu z lotu ptaka. Zobacz TOTERAZ.

      Randjel Simonovic podczas leczniczej kąpieli obok małego błotnego basenu w Ovca, wiejskim przedmieściu Belgradu, Serbia. (Fot: Andrej Cukic/PAP/EPA) czytaj dalej »