tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sfotografował Romów we Wrocławiu. Jego zdjęcia pokazał amerykański tygodnik

Sfotografował Romów we Wrocławiu. 
Jego zdjęcia pokazał amerykański tygodnik
Foto: Adam Lach / Napo Images//Wszelkie Prawa Zastrzeżone Zdjęcia polskiego fotografa trafiły do amerykańskiego tygodnika

- Cieszę się, że moje fotografie i zapisany w nich problem wyszły poza Polskę - mówi w rozmowie z tvn24.pl Adam Lach. Zdjęcia polskiego fotografa i autora zdjęć rumuńskich Romów we Wrocławiu opublikował jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników w Stanach Zjednoczonych "The New Yorker".

Zdaniem amerykańskich dziennikarzy Romowie, którzy przybyli do Wrocławia ponad 20 lat temu, już na wstępie spotkali się z wielką wrogością. Wielu z nich wyrzucono, ale blisko setka została i żyje nielegalnie zajmując nieużytki i dawne tereny działkowe.

The New Yorker opisuje toczące się przed sądem postępowanie w sprawie eksmisji kilkudziesięciu Romów.

Artykuł zatytułowany "Romowie w Polsce" obrazują zdjęcia Adama Lacha, fotografa, który dorastał we Wrocławiu. Przez ostatnich kilka lat spotykał się z Romami i robił im zdjęcia.

"Po trzech miesiącach stali się kimś więcej"

Jak opowiada fotograf w rozmowie z tvn24.pl, o problemie 60-osobowej rodziny rumuńskich Romów zamieszkujących koczowisko we Wrocławiu dowiedział się od przyjaciółki z agencji Napo Images, dla której pracuje. Początkowo materiał powstawał jako reportaż dla tygodnika "Polityka".

- Ale po trzech miesiącach odwiedzania tych ludzi zrozumiałem, że stali się dla mnie kimś więcej niż bohaterami jednej publikacji. Tak zaczęła się moja kilkunastomiesięczna podróż do ich świata, która przerodziła się w autorski projekt fotograficzny - mówi Adam Lach.

Artysta przez dwa lata pracował, spotykał się i fotografował społeczność romską. Tak powstał projekt "Stigma", a reportażowe fotografie przerodziły się, jak mówi Lach, we wrażeniowy dokument.

- Projekt powstał dwa lata temu i tak naprawdę nadal trwa. W ciągu tego czasu odwiedziłem ich ponad 40 razy. To była bardzo ciężka praca - wspomina fotograf. - Proces zyskania pełnego zaufania to kilkanaście miesięcy przebywania w ich towarzystwie, a w tym 60 proc. rozmów, 30 proc. nudzenia się razem z nimi i 10 proc. fotografowania. Nie od razu można chwycić za aparat w najbardziej intymnych momentach - zaznacza fotoreporter.

Razem z nimi spał, jadł i śmiał się

Według Lacha, Romowie są jedną z najbardziej zamkniętych społeczności. Nie wpuszczają więc do swoich baraków ludzi obcych, niewzbudzających zaufania. Jak mówi fotograf, on wszedł do nich z szacunkiem i przyjaźnią. I dokładnie to samo otrzymał w zamian.

- Poznałem wspaniałych ludzi, rzeczywiście bardzo zagubionych we współczesnym świecie, ale jednocześnie bardzo podobnych do nas w pewnych aspektach życia. Nie znalazłem tam cygańskich wróżb, taborów i tańców. Raczej zbiorowisko baraków, brud i wiele współczesnych problemów - opowiada.

- Przez ten długi czas ani razu nie pomyślałem o nich w kategorii my-oni. Nie miałem problemów z tym, żeby razem z nimi śmiać się, spać i jeść. Mimo że jako fotograf musiałem zachować pewien zdrowy dystans do bohaterów, to myślę że stali się dla mnie grupą bliskich mi osób - dodaje Lach.

Jak trafił do The New Yorker'a?

- Agencja Napo Images, której jestem członkiem, jest znana zachodnim magazynom. Często proponują nam publikacje. Także w tym przypadku The New Yorker sam zgłosił się z propozycją opublikowania projektu "Stigma". Sprawiło mi to ogromną radość, nie tylko z powodów osobistych, ale przede wszystkim dlatego, że te fotografie (oraz zapisany w nich problem) wyszły poza Polskę - wyjaśnia Lach.

Na pytanie, jak mógłby przekonać negatywnie nastawionych mieszkańców Wrocławia, aby zmienili swoje zdanie, odpowiada:

- Wiem, że ciężko byłoby przekonać tych mieszkańców, którzy doświadczają nieprzyjemnych skutków przebywania w bezpośrednim sąsiedztwie Romów. Jednak mój projekt nie ma na celu zmieniać jednostkowych opinii ludzi. Tu chodzi raczej o zamianę sposobu myślenia o niewygodnych cudzoziemcach w ogólnej tendencji. To, że kilkunastu sąsiadów myśli o Romach dobrze lub źle nie zmienia faktu, że żadne europejskie państwo wolałoby się do nich nie przyznawać. Nawet rodzima Rumunia - wyjaśnia.

"Wrocław ma poważny problem"

Zdaniem Lacha byłoby dobrze gdyby mieszkańcy Wrocławia zmienili nastawienie w stosunku do Romów. Oznaczałoby to, że "współczesny człowiek nadal jest wrażliwy".

- Wrocław ma z Romami naprawdę poważny problem. Myślę, że miasto prowadzi swojego rodzaju wewnętrzną walkę estetyczno-prawną. Z jednej strony żebrzący na rynku Romowie "zanieczyszczają" obraz miasta, łamią przepisy i utrudniają życie okolicznym mieszkańcom. Z drugiej strony są obywatelami Unii Europejskiej, którzy mogą w Polsce legalnie przebywać - tłumaczy fotograf.

Jak sam przyznaje, ciężko jest znaleźć rozwiązanie dobre dla obu stron. Mimo, że sam określa się przyjacielem wrocławskich Romów, to stara się również zrozumieć zarzuty, które wysuwa miasto i jego mieszkańcy.

- Moim zdaniem, jako twórcy, nie jest nawracanie ludzi, ale próba dotarcia do uniwersalnej prawdy o człowieku - mówi i zaznacza, że sprawa deportacji Romów stanowi ogólnoświatowy problem.

"Podwójnie tragiczne"

Według fotografa obecnie wiele krajów europejskich, jak choćby Szwecja, Francja czy Włochy decydują się na masowe deportacje. W przypadku tych państw rzeczywiście, jak mówi artysta, można nazwać to działanie "trwałym pozbywaniem się". Ale póki co, ani Polska, ani samo miasto Wrocław nie sięgają po tak drastyczne środki.

- Mam nadzieję, że w XXI wieku damy radę znaleźć jakieś bardziej demokratyczne rozwiązanie. Wyrzucanie właściwie bezdomnych ludzi na bruk wydaje się podwójnie tragiczne - kwituje.

Tak wygląda wrocławskie koczowisko Romów:

Oglądaj
Wrocław wyprasza Romów z koczowiska
Wideo: TVN 24 Wrocław Wrocław wyprasza Romów z koczowiska

Romowie mieszkają na koczowisku przy ul. Kamieńskiego

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl
Jeśli  chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
himalaya
himalaya

czy intelrktualisci mieszkaja z romami po sasiedzku skoro tak dobrze znaja ich problemy? jezeli tak to, na ktorym ogrodzonym osiedlu?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      himalaya
      himalaya

      no tak, wiekszosc hispanics spotyka sie na wstepie z wrogoscia amerykanow, mieszkam w usa od ponad cwiercwiecza I moge powiedziec, ze wiekszosc doniesien z polski na wstepie juz spotyka sie z wrogoscia prasy. jak nie 'polskie obozy smierci" to " polskie wiezienia CIA" to inne dyskryminowane mniejszosci

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          kanal_nadisia
          kanal_nadisia

          Oni nawet szczepić się nie chcą, a zarażone żebrzące dzieciaki w zeszłym roku wywołały epidemię w pobliskim szpitalu. Na kradzieże, wyzwiska i dewastacje też mamy przymykać oko, bo taka ich natura?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              wolej

              Jak można pomóc jak oni nie chcą tej pomocy.Pracować nie potrafią, do szkoły dzieci nie chcą posyłać

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Chaber
                  Chaber

                  moze....szkola powinna przyjsc do nich , praca tez (choc trudno o prace chalupnicza ) Powinni byc resacjolizowani na ich wlasnym terenie , ... To jest inna mentalnosc ,a my staramy sie ich na sile zmienic ,nie podajac reki ,tylko przewracajac im sposob patrze4nia na swiat.Kidy wszyscy ruszyliby na zasadzie "nachala"" w te zabudowania i drewniaki ,nauczyciel rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      Ustawy prezydenta w Sejmie. Błaszczak: już w tym tygodniu, jest szansa

                      - Bez zbędnej zwłoki, ale też bez pośpiechu - tak zdaniem ministra spraw wewnętrznych i administracji będą wchodzić zmiany w sądownictwie, których podstawą są przygotowane przez prezydenta ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym. Jak poinformował Mariusz Błaszczak, jest szansa, że w środę odbędzie się w Sejmie pierwsze czytanie tych projektów. zobacz więcej »

                      Sprawdź, czym oddychasz

                      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                      Media: prezydent Zimbabwe otrzymał immunitet, zgodził się odejść

                      Media: prezydent Zimbabwe otrzymał immunitet, zgodził się odejść

                      Robert Mugabe zgodził się ustąpić i napisał list rezygnacyjny - poinformowała amerykańska CNN. Na mocy osiągniętego porozumienia z armią, która przeprowadziła w połowie listopada bezkrwawy zamach stanu, wieloletni przywódca wraz z żoną mają otrzymać pełny immunitet. zobacz więcej »

                      INFORMACJE SPORTOWE »

                      Kiedyś doszło tam do tragedii. Teraz chcą powrotu F1

                      Kiedyś doszło tam do tragedii. Teraz chcą powrotu F1

                      Holendrzy bardzo chcą Formuły 1 w swoim kraju. Po sukcesach ich rodaka Maksa Verstappena - 20-latka, który ma na koncie już trzy zwycięstwa - liczą na powrót wyścigów w sezonie 2020. Na Circuit Zandvoort, gdzie doszło do jednego z najbardziej wstrząsających wypadków w historii tego sportu. zobacz więcej »

                      Zegarmistrz nie tylko dla ministra Glińskiego

                      Krzysztof Bloch to jeden z najlepszych polskich zegarmistrzów. Zobacz TOTERAZ.

                      Budowa podziemnego cmentarza w dzielnicy Givat Shaul w Jerozolimie. ABIR SULTAN/PAP/EPA czytaj dalej »